Dzień dobry,
Mam pytanie dotyczące technologii inwigilacji/podsłuchu działającej w specyficzny sposób. Zaznaczam, że poniższy opis nie dotyczy scenariusza hipotetycznego, lecz jest rzeczywisty, istniejący.
Podsłuch znajduje się na osobie, wobec której jest stosowany, ale nie posiada on postaci materialnej (lub nie jest możliwe jego wykrycie gołym okiem). Każdy dźwięk, który wytwarzają struny głosowe, również to, co wypowiadane jest "do siebie" bez otwarcia ust (bez wokalizacji), a także dźwięki zewnętrzne, np. pochodzące z odtwarzanych nagrań, zostaje przechwycone i jest transmitowane do operatora podsłuchu prawdopodobnie przy użyciu podczerwieni/mikrofal(?). Równocześnie operator podsłuchu może komunikować się z podsłuchiwanym. Skuteczność działania może obejmować odległości liczone w wielu kilometrach.
Czy ktokolwiek spotkał się z taką technologią?
AI: Czy mógłby Pan/Pani podać konkretne objawy lub sytuacje, które wskazują na obecność takiej technologii podsłuchu? Jakie są przesłanki, że dźwięki są przechwytywane i transmitowane?
Informacje, które były znane tylko mi, trafiły do osób, które zleciły inwigilację. Sam fakt stosowania podsłuchu według opisu został mi zakomunikowany przez jedną z tych osób.
AI: Czy podejmował(a) Pan/Pani już jakieś próby wykrycia lub zabezpieczenia się przed tym podsłuchem (np. użycie wykrywaczy, konsultacje ze specjalistami)? Jeśli tak, z jakim skutkiem?
Szukałem informacji w ogólnodostępnych źródłach. Sam fakt istnienia takiej technologii potwierdziłem u czterech osób z kręgów wojskowych, jednak żadna z tych osób nie miała szczegółowej wiedzy lub nie chciała jej ujawnić.
Mam pytanie dotyczące technologii inwigilacji/podsłuchu działającej w specyficzny sposób. Zaznaczam, że poniższy opis nie dotyczy scenariusza hipotetycznego, lecz jest rzeczywisty, istniejący.
Podsłuch znajduje się na osobie, wobec której jest stosowany, ale nie posiada on postaci materialnej (lub nie jest możliwe jego wykrycie gołym okiem). Każdy dźwięk, który wytwarzają struny głosowe, również to, co wypowiadane jest "do siebie" bez otwarcia ust (bez wokalizacji), a także dźwięki zewnętrzne, np. pochodzące z odtwarzanych nagrań, zostaje przechwycone i jest transmitowane do operatora podsłuchu prawdopodobnie przy użyciu podczerwieni/mikrofal(?). Równocześnie operator podsłuchu może komunikować się z podsłuchiwanym. Skuteczność działania może obejmować odległości liczone w wielu kilometrach.
Czy ktokolwiek spotkał się z taką technologią?
AI: Czy mógłby Pan/Pani podać konkretne objawy lub sytuacje, które wskazują na obecność takiej technologii podsłuchu? Jakie są przesłanki, że dźwięki są przechwytywane i transmitowane?
Informacje, które były znane tylko mi, trafiły do osób, które zleciły inwigilację. Sam fakt stosowania podsłuchu według opisu został mi zakomunikowany przez jedną z tych osób.
AI: Czy podejmował(a) Pan/Pani już jakieś próby wykrycia lub zabezpieczenia się przed tym podsłuchem (np. użycie wykrywaczy, konsultacje ze specjalistami)? Jeśli tak, z jakim skutkiem?
Szukałem informacji w ogólnodostępnych źródłach. Sam fakt istnienia takiej technologii potwierdziłem u czterech osób z kręgów wojskowych, jednak żadna z tych osób nie miała szczegółowej wiedzy lub nie chciała jej ujawnić.