Potrzebuję porady jaki zasilacz laboratoryjny kupić do amatorskich prac elektronicznych. Wymogi - minimum do 30V, jakby się dało 10A, sterowanie z poziomu PC (tu chyba tylko przez USB?), realnie działające ograniczenie prądu, budżet - im taniej tym lepiej ale żeby nie przekroczyło 1000 zł. Nie siedzę ani w tej branży, ani w tym rynku, więc tutaj naprawdę jestem laikiem.
P. S. Naprawdę to "AI" musi generować tytuł, który i tak muszę poprawić? Ehhh....
P. S. Naprawdę to "AI" musi generować tytuł, który i tak muszę poprawić? Ehhh....