Proste zasilanie awaryjne domu jednorodzinnego wolnostojącego
Proszę o krytyczne, ale możliwie konstruktywne, uwagi do najprostszego chyba projektu zasilania awaryjnego domu - sytuacja zastana;
- dostawca i dystrybutor PGE
- instalacja podtynkowa położona ca 23 lata temu
- urządzenia wrażliwe na przerwy w dostawie energii: kocioł gazowy, lodówka-zamrażarka, silnik pompy hydroforu
- przerwy w dostawie energii prawie regularne, oprócz rzadkich planowanych kilka/kilkanaście razy w roku awarie (burza, wiatr, deszcz) od kilku minut po kilkanaście godzin
Zamierzam zastosować 4 biegunowy przełącznik (3 fazy + N) przed główną rozdzielnicą. Instalacja domowa byłaby przełączana na 3 pozycje: 1) do sieci zasilającej, 2)OFF odłączona, 3) wyjście falownika (230 VAC 50 Hz) zasilanego z dwóch szeregowo połączonych akumulatorów ołowiowych (12+12=24 VDC).
Główny problem, w którego rozwiązaniu liczę na pomoc PT Furumowiczów Elektrody, to fizyczna lokalizacja tego przełącznika. Narysować schemat - prosta sprawa ale rozpiąć zasilanie przychodzące do rozdzielnicy (5x4m2) od góry, schowanej we wnęce niewiele szerszej od rozdzielnicy, która jest dość wysoko (środek na wys. 180 cm) gdy do góry idzie też kilkanaście przewodów/obwodów... Pod rozdzielnicą jest ogranicznik-ochronnik przepięć zabierając miejsce na wysokości 140 cm. Konkretne pytania:
- czy można przedłużyć (np. łączówką Wago) przychodzące z sieci zasilanie i poprowadzić do miejsca gdzie będzie przełącznik? Praktycznie da się to zrobić ale czy nie narusza to jakichś przepisów albo nie stwarza zagrożenia?
- czy taki przełącznik musi być schowany w skrzynce (bezpieczeństwo) czy może być otwarty (dostępność)?
Jeśli opis jest zagmatwany, to narysuję prosty schemat.
Zależy mi bardziej na praktycznym/użytecznym podejściu niż na prawnych połajankach za łamanie norm elektrycznych.
Proszę o krytyczne, ale możliwie konstruktywne, uwagi do najprostszego chyba projektu zasilania awaryjnego domu - sytuacja zastana;
- dostawca i dystrybutor PGE
- instalacja podtynkowa położona ca 23 lata temu
- urządzenia wrażliwe na przerwy w dostawie energii: kocioł gazowy, lodówka-zamrażarka, silnik pompy hydroforu
- przerwy w dostawie energii prawie regularne, oprócz rzadkich planowanych kilka/kilkanaście razy w roku awarie (burza, wiatr, deszcz) od kilku minut po kilkanaście godzin
Zamierzam zastosować 4 biegunowy przełącznik (3 fazy + N) przed główną rozdzielnicą. Instalacja domowa byłaby przełączana na 3 pozycje: 1) do sieci zasilającej, 2)OFF odłączona, 3) wyjście falownika (230 VAC 50 Hz) zasilanego z dwóch szeregowo połączonych akumulatorów ołowiowych (12+12=24 VDC).
Główny problem, w którego rozwiązaniu liczę na pomoc PT Furumowiczów Elektrody, to fizyczna lokalizacja tego przełącznika. Narysować schemat - prosta sprawa ale rozpiąć zasilanie przychodzące do rozdzielnicy (5x4m2) od góry, schowanej we wnęce niewiele szerszej od rozdzielnicy, która jest dość wysoko (środek na wys. 180 cm) gdy do góry idzie też kilkanaście przewodów/obwodów... Pod rozdzielnicą jest ogranicznik-ochronnik przepięć zabierając miejsce na wysokości 140 cm. Konkretne pytania:
- czy można przedłużyć (np. łączówką Wago) przychodzące z sieci zasilanie i poprowadzić do miejsca gdzie będzie przełącznik? Praktycznie da się to zrobić ale czy nie narusza to jakichś przepisów albo nie stwarza zagrożenia?
- czy taki przełącznik musi być schowany w skrzynce (bezpieczeństwo) czy może być otwarty (dostępność)?
Jeśli opis jest zagmatwany, to narysuję prosty schemat.
Zależy mi bardziej na praktycznym/użytecznym podejściu niż na prawnych połajankach za łamanie norm elektrycznych.