Uważam, że raz w roku można wydać i 250 zł. Jest to mniej niż złotówka odłożona dziennie na utrzymanie auta.
Co to za jakieś herezje? Może rozłóżmy koszt na minuty, będzie się wydawało, że jest jeszcze taniej?
Tu tylko złotówka dziennie za to, złotówka za tamto, kolejna złotówka dziennie za coś innego i rocznie mamy kilka tysięcy zł.
Z tym, że stawka za BT powinna zostać uwolniona w pełni się zgadzam.
Mam jeszcze inny pomysł.
Uzależnienie BT od przebiegu. Np. co 15 tys. km, ale nie rzadziej niż raz na trzy lata.
Wielu kierowców robi przebiegi nawet poniżej 5 tys. km rocznie i od badania do badania praktycznie przez te 5 tys. km nic nie zdąży się popsuć.
Z kolei taki co jeździ 30 tys. km rocznie może między jednym a drugim badaniem rozwalić całkowicie zawieszenie.
Uważam, że raz w roku można wydać i 250 zł. Jest to mniej niż złotówka odłożona dziennie na utrzymanie auta. Ludzie płacą kilkaset złotych (a czasem i w tysiącach) za OC/AC i jakoś żyją. SKP to są prywatne biznesy i muszą jakoś się utrzymywać. A jak się utrzymywać, gdy cena jest na poziomie sprzed 20 lat, a koszty prowadzenia firmy są zupełnie inne (wyższe)? Wogóle ta stawka powinna być "uwolniona". Wtedy zobaczylibyśmy kto by dał najniższą i ile faktycznie trzeba by było płacić za badanie. A tak cena była zduszona państwowo. Teraz mamy 149 zł - 53 grosze dziennie AŻ trzeba odłożyć
No to źle uważasz.
Chyba nie widzisz różnicy między prywatnym biznesem dzialającym na zasadzie dobrowolności wyboru a prywatnym biznesem działającym w dziedzinie, która jest ustawowo nakazana przez władzę. Czy robisz przeglądy hdrauliczne aby sąsiada nie zalać, żeby rankiem nie wszedł po kostki do wody z prądem? Co roku robisz próbę obciążeniową stropu czy aby wytrzyma obciążenie kolejnym sprzętem agd? Pisanie o "tylko złotówce dziennie" nie ma sensu. Ja policzyłem, że tylko moje codzienne wstanie do roboty czy wypoczynku kosztuje ~10zł. Prąd, woda, mydło, papier, czyste skarpety, maszynka do golenia to wszystko może być po złotówce ale to jest mój wybór a nie nakazany.
ps. ....i proszę nie pisać o starych złomach, o bezpieczeństwie bo zdarzenia drogowe dotyczą wszystkich pojazdów, a na poparcie powyższego produkuje się manipulacyjne materiały typu: "wypadek STAREGO auta na skrzyżowaniu" tylko nikt nie podał, że wina była kierowcy nowego auta. Nawet powyżej zostało napisane " stare kopcące na czarno.." a jak nowe kopcą wypalając dpf to już dobrze?
ps. codziennie wydaje się jakies złotówki, które niezauważenie urastają do dziwnie wysokiej kwoty jakby się bylo przy kasie w markiecie.
ps. zamiast złotówki może grosz? https://youtu.be/UAaW1BUSPP8?si=3Kc-p2bN63-8FFyz ps. no i leci druga stronka tak oczywistej, nie dyskutowalnej zmiany ceny.
ps. no i leci druga stronka tak oczywistej, nie dyskutowalnej zmiany ceny.
Dla mnie konieczność zmiany ceny po 20 latach to oczywista oczywistość. Zaprosiłem do dyskusji o wysokości zmiany
vodiczka napisał:
Proszę o opinie czy waszym zdaniem, jest ona w granicach rozsądku, zbyt duża czy zbyt mała.
Dodano po 9 [minuty]:
ppwielki napisał:
Chyba nie widzisz różnicy między prywatnym biznesem działającym na zasadzie dobrowolności wyboru a prywatnym biznesem działającym w dziedzinie, która jest ustawowo nakazana przez władzę.
Gdyby ten prywatny biznes działał solidarnie, to już by 10 lat temu zastrajkował wymuszając podniesienie ceny urzędowej przynajmniej o 20 zł a gdyby władze umiały myśleć inaczej niż ''jak kierowcy zareagują na podwyżkę'' to
vodiczka napisał:
Wystarczyło urealniać ceny co 5 lat, a jednostkowe podwyżki nie byłyby /kwotowo i procentowo/ wysokie. Chyba największy sknera, przeżyłby dziesięcioprocentową podwyżkę raz na 5 lat.
A ja zastanawiam się ile tak naprawdę miesięcznie zarabia "na czysto" taka stacja kontroli, przy założeniu dotychczasowej opłaty 98zł.
Właśnie robiłem niedawno przegląd, duże miasto. W promieniu 5km przynajmniej jeszcze kilka SKP. W tej w której byłem praktycznie zero kolejek, eleganckie biuro i poczekalnia, a sama stacja wyposażona we wszystkie możliwe i nowoczesne przyrządy diagnostyczne. Przegląd, nie ukrywam, zrobiony bardzo rzetelnie, choć trwał może maksymalnie z 15 minut.
Jeszcze do niedawna, w gratisie na odchodne i na zachęte powrotu za rok, dostawało się płyn do spryskiwacza. Tym razem jednak już nie dostałem..
Jakim cudem w takim razie to się opłaca? Czy są jakieś spore dopłaty/dotacje rządowe do SKP (albo do kredytów na wyposażenie SKP) o których nie wiem? Wysyp aż tylu SKP musi na to wskazywać. Albo na spore zyski nawet przy tych 98zł.
Cena 98 zł były ustanowiona mocno na wyrost aby SKP mogły doposażyć się w sprzęt, korzystając w minimalnym stopniu z zaciągania kredytów. Spore zyski skończyły się prawdopodobnie jeszcze przed wzrostem inflacji.
Pytanie na przyszłość - kiedy będzie kolejna podwyżka cen i o ile. W przyszłym roku raczej nie i w 2027 raczej też nie /rok wyborczy/ ale w 2028 jest możliwa. Możemy dojść do poziomu 200 zł za przegląd osobówki.
Wystarczy spojrzeć na deficyt i nie trzeba zgadywać podwyżek wszystkiego. Przeglądy to będzie najmniejszy problem.
Tak czy inaczej podwyżka się należała, często na stacjach są to fachowcy.
Spore zyski skończyły się prawdopodobnie jeszcze przed wzrostem inflacji.
No dobrze, nawet jeśli spore zyski się skończyły to jakim cudem nadal te wszystkie stacje w mojej okolicy funkcjonują? Dlaczego się nie zamykają? A powiem więcej, na przestrzeni ostatnich 5 lat powstały nawet dwie nowe.
Ten biznes musi się chyba opierać o jakieś dotacje, albo do wyposażenia albo do bieżącej działalności. Muszę poszukać coś na ten temat. Chyba że ta opłata 98zł nawet obecnie pozwala na funkcjonowanie SKP z odpowiednim zyskiem. Przy tej liczbie zarejestrowanych pojazdów w Polsce to kto wie.
gulson napisał:
Wystarczy spojrzeć na deficyt i nie trzeba zgadywać podwyżek wszystkiego. Przeglądy to będzie najmniejszy problem
Czyli sugerujesz nawet odwrotny mechanizm, czyli to że SKP odprowadzały jakiś ekstra "haracz" do budżetu państwa ze swojej działalności? Poza standardowymi podatkami jakie płacą wszyscy przedsiębiorcy?
Czyli sugerujesz nawet odwrotny mechanizm, czyli to że SKP odprowadzały jakiś ekstra "haracz" do budżetu państwa ze swojej działalności? Poza standardowymi podatkami jakie płacą wszyscy przedsiębiorcy?
Nie sądzę, raczej na ponadwymiarowe zyski z stacji nie można liczyć. Ale banki i markety, w sumie czemu nie?
W sumie skasowałem to zdanie, bo lepiej nie zaczynać Wycofuje się.
Większość SKP nie jest izolowana a tworzy jeden podmiot gospodarczy z warsztatami i branżowymi sklepami. Pers saldo, sama stacja mogła od 2022 r /szybki wzrost inflacji/ przynosić niewielkie straty pokrywane z pozostałych źródeł a była utrzymywania z nadzieją, że rząd w końcu podniesie ceny przeglądów. Ponadto w takim modelu biznesowym, zyski ze sklepów i warsztatów można pomniejszyć przed opodatkowaniem o straty ze stacji.
Stacje nie są wprost dotowane przez nasze państwo, podobno mogą starać się o dotacje ze środków unijnych.
W sumie na hasło "dotacje dla SKP" w google wyskakuje całkiem sporo tematów, które chyba już mi wyjaśniają skąd ten liczny wysyp SKP w okolicy i żadna się też nie zamyka.
Widać że chyba dość dobrze jest wspierana ta działalność, z środków UE i nie tylko.
Skoro branża deficytowa to czemu ogłoszenia o pracę dla diagnostów to 8tys brutto w górę (umowa o pracę)?
Jak to niedochodowy biznes to chyba oferty w okolicach minimalnej powinny być.
A co jeszcze mnie zaskakuje (oczywiście na plus z punktu widzenia mnie, czyli klienta) że większość SKP w mojej okolicy jest czynna od 7:00 do 21:00, a niektóre nawet jeszcze dłużej (np. od 6:00). Że to się kalkuluje, tyle godzin ich pracy, jeśli chodzi o ilość zatrudnionych diagnostów i ich wynagrodzenie.
Dla mnie konieczność zmiany ceny po 20 latach to oczywista oczywistość. Zaprosiłem do dyskusji o wysokości zmiany
No to w końcu się wygadaleś! Masz Stację Kontroli Pojazdôw! Trzeba było tak od razu.
ps. dawaj adres będę jeździl na przeglądy i przy okazji zwiedzał bo bardzo lubię przebogatą mieszaninę stylów budowy łódzkich kamienic.
No to w końcu się wygadaleś! Masz Stację Kontroli Pojazdôw! Trzeba było tak od razu.
o czym Ty konfabulujesz, gdybym miał SKP lub udziały w niej to domagałbym się znacznie wyższej podwyżki, zamiast napisać
vodiczka napisał:
W mojej ocenie mieści się w górnej granicy rozsądnej podwyżki, mimo iż sam oczekiwałem niższej nowej ceny na poziomie 125-130 zł.
Chyba nie odróżniasz zapisu ''moja stacja'' czyli ta z której usług regularnie korzystam od moja stacja jak mówi jej właściciel.
W opiniach wyrażanych w ubiegłym roku, większość właścicieli SKP oczekiwała nowej ceny w okolicy 250zł.
246 zł to propozycja nowej ceny za badanie techniczne auta, jaką dostało na biurko Ministerstwo Infrastruktury "To uczciwa stawka. Nowe kierownictwo resortu zna nasze postulaty dotyczące waloryzacji opłat. Nikt ich nie kwestionuje" – powiedział Marcin Barankiewicz, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, /z netu/
"Grube" słowo a fajniej by brzmialo: "Ale z ciebie żartowniś" albo "Tak, posiadam największą w Polsce sieć stacji diagnostycznych. Jak się o tym dowiedziałeś?"
Moderowany przez ArturAVS:
3.1.9. Rozpowszechnianie treści ironizujących, prześmiewczych lub złośliwych, stanowiących przejaw braku szacunku do innych Użytkowników lub osób trzecich.
Dyskusja o podwyżkach to raczej nie jest temat do żartów. Dopisałem w poprzedniej wypowiedzi za jaką ceną opowiadała się w 2024 roku Polska Izba SKP. Dodatkowo domagała się regularnej waloryzacji ceny w następnych latach.
P.S. ''konfabulować'' to dyplomatyczne słowo, ''grube'' zaczynają sie na literę p.
Sporo stacji czekało z zwinięciem się na zapowiadaną od lat waloryzację. Wprowadzona podwyżka leczy ze złudzeń że ta działalność prowadzona indywidualnie ma jakikolwiek ekonomiczny sens. Pozostaną jedynie te działające przy okazji warsztatów, firm.
To jest dopiero herezja Awaria ma to do siebie,...
Wypowiadającemu raczej chodziło o szybsze zużycie po kilkunastu tysiącach km wskutek pracy w ciężkich warunkach lub nieprawidłowej eksploatacji pojazdu.
Większość awarii ma to do siebie, że zauważymy je bez kontroli w SKP, np. lewy kierunkowskaz nie działa, samochód zaczął ściągać, pojawił się problem z wrzuceniem biegu wstecznego, itp.
Dodano po 11 [minuty]:
olekt2002 napisał:
Nie bardzo rozumiem sensu tej dyskusji.
Nie bardzo rozumiem dlaczego się wypowiadasz.
puchalak napisał:
Sporo stacji czekało z zwinięciem się na zapowiadaną od lat waloryzację. Wprowadzona podwyżka leczy ze złudzeń że ta działalność prowadzona indywidualnie ma jakikolwiek ekonomiczny sens.
Sugerujesz, że przez kilka lat właściciele indywidualnych SKP dokładali przynajmniej 5 zł do każdego przeglądu a zarabiali na tym, że ich stacje nie pracowały w niedziele i święta?
ugerujesz, że przez kilka lat właściciele indywidualnych SKP dokładali przynajmniej 5 zł do każdego przeglądu a zarabiali na tym, że ich stacje nie pracowały w niedziele i święta?
Tak bardzo cię to interesuje? Otwórz SKP , sam się przekonasz.
Jest ale moim zdaniem wypowiadanie się w dyskusji, której sensu się nie dostrzega, też nie ma sensu.
olekt2002 napisał:
Tak bardzo cię to interesuje? Otwórz SKP , sam się przekonasz.
W mojej okolicy w ostatnich latach zwinęło się kilka sklepów i punktów usługowych /w tym warsztat samochodowy/, działających na zasadach rynkowych i ani jedna SKP utrzymująca się z opłat ustalonych przez nasze państwo.
Dyskusja o podwyżkach to raczej nie jest temat do żartów.
Dla mnie jest i co? To jest dzial Hyde Park i nawet nie powinno być funkcji "Raportuj"
olekt2002 napisał:
Jest.. tak zwana..wolność wypowiedzi.
Ile masz aut, że tak przeżywasz akurat tą jedną zmianę ceny? Inne podwyżki są bez znaczenia?
ps.zauważylem, że nieużywanie "żółtych mord" (emotionki) stwarza ogromną trudność w rozumieniu postów więc przekornie nie będę ich nadal używał.
Dodano po 1 [minuty]:
vodiczka napisał:
Jest ale moim zdaniem wypowiadanie się w dyskusji, której sensu się nie dostrzega, też nie ma sensu.
Teraz moderujesz Hyde Park?
Moderowany przez ArturAVS:
3.1.9. Rozpowszechnianie treści ironizujących, prześmiewczych lub złośliwych, stanowiących przejaw braku szacunku do innych Użytkowników lub osób trzecich.
Możesz żartować ale nie wymagaj abym zawsze rozumiał co masz na myśli gdy zabierasz głos.
Gdy uwolnią ceny prądu dla gospodarstw domowych /już zbyt długo mrożone/ to też nie będzie temat do żartów a temat też założę w HP.
ppwielki napisał:
To jest dział Hyde Park i nawet nie powinno być funkcji "Raportuj"
Nie wiem do czego pijesz ale nie raportowałem żadnej twojej wypowiedzi i wypowiedzi innych forumowiczów w tym temacie.
W mojej okolicy w ostatnich latach zwinęło się kilka sklepów i punktów usługowych /w tym warsztat samochodowy/, działających na zasadach rynkowych i ani jedna SKP utrzymująca się z opłat ustalonych przez nasze państwo.
Otóż to, dokładnie to samo zauważyłem. Dlatego nadal szukam argumentacji dla tej obecnej podwyżki poza oklepanymi wpisami typu "bo wszystko drożeje więc przeglądy też powinny".
I nie przekonuje mnie argumentacja że właściciele SKP czekali z decyzją o zamknięciu swojej działalności na decyzję rządu o podwyżkach. Czyli co, teraz należy się jednak spodziewać masowego zamykania SKP skoro właściciele chcieli podwyżki minimum do kwoty 249zł a dostali tylko 149zł ? Przecież to aż o 100zl mniej niż niby próg opłacalności prowadzenia takiego biznesu.
Gdy uwolnią ceny prądu dla gospodarstw domowych /już zbyt długo mrożone/ to też nie będzie temat do żartów
Będzie, będzie, zobaczysz te mamy jak ludzie z panelami pv na plecach i wiatraczkami na głowach chodzą. Pewnie sporo też będzie bolesnej ironii z tych, którzy pośrednio do niej doprowadzą.
Co zaś tyczy cen przeglądów technicznych to nie mam na to żadnego wpływu ponieważ istnieje obowiązek tychże. Taki sam obowiązek wymogły zakłady energetyczne w zakresie płacenia za faktury wadliwie naliczone i też nie mam na to wpływu: najpierw zapłacenie faktury a później odniesienie się do reklamacji.
vodiczka napisał:
nie raportowałem żadnej twojej wypowiedzi i wypowiedzi innych forumowiczów w tym temacie.
Będzie, będzie, zobaczysz te mamy jak ludzie z panelami pv na plecach i wiatraczkami na głowach chodzą
To będzie tzw. czarny humor aby ludzie odreagowali.
kris8888 napisał:
Czyli co, teraz należy się jednak spodziewać masowego zamykania SKP skoro właściciele chcieli podwyżki minimum do kwoty 249zł a dostali tylko 149zł ? Przecież to aż o 100zl mniej niż niby próg opłacalności prowadzenia takiego biznesu.
Masz mocny argument, jednak oczekiwane 249 zł to raczej nie był próg opłacalności a próg ''godziwych przychodów''. Uważam że skoro wyrwali jedną cegłę z muru urzędniczej niemocy i niekompetencji to stacji nie zamkną ale do końca 2029 mogą zawalczyć o kolejną podwyżkę albo i dwie, np. pierwsza do 169 zł, druga do 199zł.
W 2024r. były też żądania dalej idące, np. ''"Kwota 260 zł to zapewne suma niewystarczająca, ale na początek stanowi pewne odbicie od dna dla właścicieli SKP w Polsce" – tłumaczy Artur Sałata wiceprezes SITK i koordynator ds. SKP, którego słowa przytacza Dziennik.pl.''
Skoro 260zł dopiero spowoduje odbicie się od dna to jak rozumieć teraz to 149zł ? Na waciki miało być?
No i dlaczego niby SKP znalazły się na dnie skoro nawet w czasie covid-u przeglądy samochodów trzeba było robić. To nie to co restauracje i hotele które na dłuższy czas straciły klientów.
Tutaj znalazłem ciekawy artykuł odnośnie opłacalności tego biznesu. Zakładam że powstał jeszcze gdy obowiązywała opłata 98zł za przegląd.
https://www.wsop.pl/pomysl-na-biznes/stacja-k...laczego-warto-zainwestowac-w-stacje-kontroli/
Szczególnie zainteresowało mnie to stwierdzenie: "wysoka marża na badaniu technicznym, która przekłada się na dobrą zyskowność całego przedsięwzięcia"
To ciekawe ile teraz będzie wynosić ta marża przy nowej stawce 149zł.
Na Ukrainie całkiem zlikwidowali badania techniczne i jak można zobaczyć po autach którymi jeżdżą nasi "goście" nie ma to wielkiego wpływu na bezpieczeństwo, częściej pijany/naćpany czynnik ludzki powoduje wypadek.
Tak btw pewnie niedługo będzie się opłacała odwrotna kombinacja niż była kilka lat temu tzn będziemy kupowali 10% udziału w aucie zarejestrowanym na Ukrainie (albo podpisywali umowę użyczenia) i bez większego stresu śmigali po naszych drogach.
Nie rozumiem, zupełnie nie rozumiem tego irracjonalnego zachowania jakim to strasznym obciążeniem jest te 150 do 200pln na rok za przegląd. Jeśli ten przegląd to nie będzie tylko "łooo te sprężynki to byłoby dobrze wymienić, no i tu olej kapie, z rury dymi że nawet czujnika nie trzeba wkładać, progi od razu widać, że kompozytowe - epoksyd, włókno szklane i piana pur, ale masz pieczątkę" a realny przegląd który wyeliminuje ten złom jeżdżący po ulicach to nie jest przecież żadne obciążenie. Zobaczcie jak urosły w przeciągu tego czasu gdy ustalono wciąż aktualną kwotę za przegląd:
podatek od nieruchomości
obowiązkowe ubezpieczenie OC
opłaty za wywóz śmieci
energia elektryczna
gaz (jak z energią elektryczną dla odbiorców indywidualnych pełen obraz jest niewidoczny ze względu na różne programy osłonowe i zamrożenie cen).
mleko, masło, kawa
I jakoś wszystko łykacie bez problemu, ale taki jednorazowy wydatek w ciągu roku już jest straszny i szukacie drugiego dna... Ani to gospodarstw domowych nie zrujnuje, ani nie zrobi z właścicieli SKP milionerów. A jak coś nie pasuje to już dawno powinniście uderzać w zupełnie innych sprawach. A co robicie? Standardowo, wylewacie żale na forum przekonując o niesprawiedliwości tego świata...
✨ Od 1 września 2025 roku nastąpi podwyżka opłat za badanie techniczne samochodów osobowych z 98 zł do 149 zł. Podwyżka ta jest przykładem skutków długotrwałego zamrożenia cen urzędowych. W dyskusji pojawia się opinia, że nowa cena mieści się w górnej granicy rozsądku, choć oczekiwano raczej kwoty 125-130 zł. Jeden z uczestników wskazuje, że poprzednia cena 99 zł była wprowadzona, gdy minimalna stawka wynosiła około 800 zł, co sugeruje, że obecna podwyżka jest akceptowalna. Wygenerowane przez model językowy.