Witam szanownych forumowiczów.
Moje pytanie dotyczy zasadności stosowania wyłączników nadmiarowo-prądowych szeregowo za rozłącznikiem izolacyjnym w rozdzielnicach elektrycznych.
Dla przykładu w każdej rozdzielnicy domowej umieszcza się rozłącznik izolacyjny, a następnie pozostałe aparaty. We wszystkich projektach, jakie widziałem, rozłącznik jest jedynym urządzeniem, które odcina napięcie od rozdzielnicy. Czy nie rozsądne byłoby umieszczenie za rozłącznikiem wyłącznika nadmiarowego głównego dla rozdzielnicy?
Pytam, bo teoretycznie jest możliwość zwarcia w samej rozdzielnicy przed aparatami zabezpieczającymi poszczególne obwody.
Dodam, że nie interesuje mnie aspekt finansowy takiego rozwiązania, a jedynie logiczne opinie. W normach nie bardzo mogłem znaleźć coś na ten temat.
Moje pytanie dotyczy zasadności stosowania wyłączników nadmiarowo-prądowych szeregowo za rozłącznikiem izolacyjnym w rozdzielnicach elektrycznych.
Dla przykładu w każdej rozdzielnicy domowej umieszcza się rozłącznik izolacyjny, a następnie pozostałe aparaty. We wszystkich projektach, jakie widziałem, rozłącznik jest jedynym urządzeniem, które odcina napięcie od rozdzielnicy. Czy nie rozsądne byłoby umieszczenie za rozłącznikiem wyłącznika nadmiarowego głównego dla rozdzielnicy?
Pytam, bo teoretycznie jest możliwość zwarcia w samej rozdzielnicy przed aparatami zabezpieczającymi poszczególne obwody.
Dodam, że nie interesuje mnie aspekt finansowy takiego rozwiązania, a jedynie logiczne opinie. W normach nie bardzo mogłem znaleźć coś na ten temat.