Dzień dobry,
Mam grzejniki ścienne CO podłączone do rur miedzianych poprzez złącze grzejnikowe, w którym dotychczas była wykorzystana złączka mosiężna nakładana na rurę miedzianą. Złączka składa się z tulejki mosiężnej oraz dwóch o-ringów: jeden zewnętrzny, drugi wewnętrzny, uszczelniający połączenie między rurą a tulejką.
Niestety po 14 latach o-ring wewnętrzny puszcza.
Dowiedziałem się u Giacomini (producenta złącza grzejnikowego), że te moje złączki mosiężne nie są oryginalne i oni jako firma mają swoje złączki, które są krótsze i nie zawierają żadnych o-ringów. Podobno to jest tak super spasowane, że metal z metalem tak ciasno są połączone, że nic nie kapie.
I teraz prośba: niech mi ktoś wytłumaczy, jak to się dzieje, że po nasunięciu złączki na rurę miedzianą oraz dokręceniu jej do złącza grzejnikowego woda nie będzie kapać?
Czy rzeczywiście to jest takie proste i nie trzeba kombinować z żadnymi o-ringami? Nie umiem sobie wytłumaczyć, jak bez sprasowania dwóch metali ze sobą nie będzie żadnych szczelin. Chciałbym wymienić te złączki w wszystkich grzejnikach i muszę być pewny rozwiązania.
Zdjęcia złączki z o-ringami (tej, którą miałem dotychczas) oraz tej, którą mi proponuje producent, a także hurtownia.
Mam grzejniki ścienne CO podłączone do rur miedzianych poprzez złącze grzejnikowe, w którym dotychczas była wykorzystana złączka mosiężna nakładana na rurę miedzianą. Złączka składa się z tulejki mosiężnej oraz dwóch o-ringów: jeden zewnętrzny, drugi wewnętrzny, uszczelniający połączenie między rurą a tulejką.
Niestety po 14 latach o-ring wewnętrzny puszcza.
Dowiedziałem się u Giacomini (producenta złącza grzejnikowego), że te moje złączki mosiężne nie są oryginalne i oni jako firma mają swoje złączki, które są krótsze i nie zawierają żadnych o-ringów. Podobno to jest tak super spasowane, że metal z metalem tak ciasno są połączone, że nic nie kapie.
I teraz prośba: niech mi ktoś wytłumaczy, jak to się dzieje, że po nasunięciu złączki na rurę miedzianą oraz dokręceniu jej do złącza grzejnikowego woda nie będzie kapać?
Czy rzeczywiście to jest takie proste i nie trzeba kombinować z żadnymi o-ringami? Nie umiem sobie wytłumaczyć, jak bez sprasowania dwóch metali ze sobą nie będzie żadnych szczelin. Chciałbym wymienić te złączki w wszystkich grzejnikach i muszę być pewny rozwiązania.
Zdjęcia złączki z o-ringami (tej, którą miałem dotychczas) oraz tej, którą mi proponuje producent, a także hurtownia.