Próbuję zrobić uchylanie frontu lodówki i zamrażalnika w zabudowie poprzez włączniki pojemnościowe.
Próbowałem użyć TTP223 oraz AT42QT1011.
Ale mam problem z samowzbudzaniem się.
Żeby działało przez płytę meblową, do pola PAD dolutowałem drucik i kawałek laminatu z PCB jednostronnego.
Zasada jest następująca:
Po dotknięciu frontu AT42QT1011 wysyła stan wysoki, rejestrowany przez ESP32, i wykonywany jest skrypt, który uruchamia dwa przekaźniki, które zmieniają polaryzację, co uruchamia siłownik uchylający front. Działałoby to wszystko bardzo fajnie, gdyby nie to, że mam co jakiś czas fałszywy "dotyk", który otwiera front.
Myślę, że powodem może być to, że lodówka jest metalowa, a od frontu do lodówki jest jakieś 4 mm.
Macie jakiś pomysł, jak wyeliminować fałszywe "dotyki"?
Póki co, lodówka jest nawet nie włączona do prądu, a w pomieszczeniu nikt nie przebywa. Nie mam już pomysłu, co zrobić.
Próbowałem użyć TTP223 oraz AT42QT1011.
Ale mam problem z samowzbudzaniem się.
Żeby działało przez płytę meblową, do pola PAD dolutowałem drucik i kawałek laminatu z PCB jednostronnego.
Zasada jest następująca:
Po dotknięciu frontu AT42QT1011 wysyła stan wysoki, rejestrowany przez ESP32, i wykonywany jest skrypt, który uruchamia dwa przekaźniki, które zmieniają polaryzację, co uruchamia siłownik uchylający front. Działałoby to wszystko bardzo fajnie, gdyby nie to, że mam co jakiś czas fałszywy "dotyk", który otwiera front.
Myślę, że powodem może być to, że lodówka jest metalowa, a od frontu do lodówki jest jakieś 4 mm.
Macie jakiś pomysł, jak wyeliminować fałszywe "dotyki"?
Póki co, lodówka jest nawet nie włączona do prądu, a w pomieszczeniu nikt nie przebywa. Nie mam już pomysłu, co zrobić.