Nikt tam jeszcze nic nie robił, bo nie mamy do tego kwalifikacji. Przedmiotowy falownik to Invt z serii Goodrive 20 o oznaczeniu GD20-2R2G-4. Na chwilę obecną posiadamy działające urządzenie wykonane przez firmę, składające się z panelu sterowniczego z kilkoma przyciskami i przełącznikami, silnika wprawiającego w ruch wózek i szafki sterowniczej z przedmiotowym falownikiem, której zdjęcie znajduje się poniżej. Wszystko działa, tylko w czasie eksploatacji zrodziły się pomysły na zwiększenie trybów pracy. Obecnie wciśnięcie jednego przycisku na panelu sterowniczym wprawia wózek w ruch, aż ten dojedzie do czujnika krańcowego, po którego zadziałaniu wózek zatrzymuje się natychmiast. Nie wiem czy szybkie wyhamowanie wózka wynika z obecności rezystora hamującego, czy jest zrealizowane w inny sposób. Wciśnięcie drugiego przycisku powoduje ruch powrotny analogicznie do ruchu przeciwnego. Zatrzymanie natychmiastowe po zadziałaniu drugiej krańcówki.
Program PLC mamy działający w taki sposób, że wykrycie zbocza narastającego na pierwszym wejściu, powoduje sprawdzenie stanu wejścia przypisanego do krańcówki po drugiej stronie. Jeżeli jest nieaktywna to załącza się pierwsze wyjście, co ma odpowiadać ruchowi wózka w lewą stronę. Zbocze na krańcówce resetuje oba wyjścia, co ma się przełożyć na natychmiastowe zatrzymanie wózka. Analogicznie w drugą stronę, czyli drugi przycisk i tak dalej. Program jest tak skonstruowany, że zawsze następuje sprawdzenie stanu krańcówek zanim wysteruje wyjścia odpowiadające za ruch silnika. Nie ma możliwości, żeby wózek pojechał w złą stronę. Mogę udostępnić drabinkę. PLC to Fatek PLC B1-24MJ2-D24-S (wyjścia tranzystorowe PNP).
Zadaniem zleceniobiorcy będzie usunięcie wszystkiego z szafy sterującej, co będzie zbędne po zastosowaniu sterownika PLC. Weryfikacja podzespołów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, poprawienie ich gdyby były niedociągnięcia, konfiguracja falownika pod logikę z jaką pracuje PLC.