Ta zakrętka ma 20,5mm na zewnątrz. Byle jakim kluczem jej się nie odkręci - problem w tym, że te rowki są wąskie i płytkie, klucz musi dokładnie pasować, inaczej wyskoczy. A poza tym jest w zagłębieniu, te klucze ze zdjęć nie sięgną - musi być "sztorcowy".
Przecież takie kuchenki produkowano masowo, i do napraw trzeba było odkręcać te nakrętki- nikt nie zna kluczy, które do nich pasują?
Dodano po 35 [minuty]: kecajk49 napisał: Dla sprawdzenia czy problem leży w dosunięciu zwory do rdzenia elektromagnesu można ustawić zawór w dowolnym położeniu, docisnąć palcami do końca i odpalić palnik.
Bingo - nie gaśnie. I nawet dało się włączyć łapiąc za oś palcami, bez kombinerek. Pokrętło się wyrobiło i oś wchodziła zbyt głęboko - w rezultacie przy dociskaniu pokrętło opierało się o obudowę kuchenki, a oś była niewystarczająco wciśnięta, Dopasowałem kawałek tworzywa sztucznego, włożyłem w otwór pokrętła i palnik działa prawidłowo - może za jakiś czas trzeba będzie wyciągnąć ten kawałek tworzywa i włożyć inny...
To pokrętło ma bardzo głęboki otwór, który od pewnego miejsca jest odrobinę węższy - i w ten węższy odcinek oś nie wchodziła. Ale to pokrętło jest z tworzywa, i wciskanie trochę je deformuje - ten szerszy odcinek wydłuża się kosztem węższego. Aż staje się tak długi, że przy wciskaniu pokrętło opiera się o obudowę bez wystarczającego wciśnięcia osi. Zrobiłem prowizorkę - włożyłem kawałek tworzywa, który wchodzi tylko w ten szerszy odcinek, i pewnie za jakiś czas będę musiał go wyciągnąć i dopasować taki, który wejdzie do końca tego węższego - aby już nie mógł wejść głębiej.