Jeśli nie ma to niech tak pozostanie.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamSlawekKedra napisał:Jeśli nie ma to niech tak pozostanie.
PZ IX napisał:T513 i T515 wylutowane, dodatkowo rezystory warto dać na szynach zasilania ok. 30-47 omowe.
Żarówka w szereg z transformatorem po stronie 230V rozumiem jest?
mwa66 napisał:Które tranzystory już wlutować, a które zostawić "w powietrzu" jeżeli tak można przygotować do sprawdzenia reszty.
To co na żółto na razie wisi w powietrzu.
SlawekKedra napisał:>>21839692mwa66 napisał:Które tranzystory już wlutować, a które zostawić "w powietrzu" jeżeli tak można przygotować do sprawdzenia reszty.
To co na żółto na razie wisi w powietrzu.
Ta płytka zabezpieczeń powinna być odłączona na czas uruchomienia i powinna być sprawdzona poza wzmacniaczem. Szczególnie powinny być sprawdzone półprzewodniki występujące na tej płytce. Oprócz tego powinny być wylutowane tranzystory mocy. Pozostałe tranzystory powinny być wlutowane. W takim stanie można wzmacniacz uruchomić.
mwa66 napisał:Mówisz o R527/528- 47R ? Tam są 47R
kris8888 napisał:Ja jednak proponuję introligatorski Magic w czerwonej tubce. Połaczenie jest nieco elastyczne, po wyschnięciu bezbarwne i przede wszystkim w przypadki konieczności poprawki da sie zdemontować bez uszkodzenia elementu.Dwuskładnikowy poxipol.
SlawekKedra napisał:PZ IX napisał:- o ile nie zostanie popełniony jakiś trywialny błąd.
Co to mógłby być za błąd który chociaż trochę uzasadniałby te rezystory
SlawekKedra napisał:PZ IX napisał:Jak da jakieś Robc
Jakie obciążenie? Bez tranzystorów mocy?
PZ IX napisał:ale niech przywrze gdzieś do masy na wyjściu i już może być po tranzystorze.
mwa66 napisał:Podkówki od prądu spoczynkowego na razie nie dotykać czy skręcić na minimum ?
mwa66 napisał:Czyli podpinam zasilanie końcówki bez tych płytek zabezpieczeń z podniesionymi tr. końcowymi.