Oto porównanie, pomiary prądu oraz prezentacja wnętrz dwóch wyświetlaczy - pierwszy to starszy LCD 8" TV Tevision MD30108K oferujące wejście antenowe oraz AV, a drugi to nieco nowszy EM713/SX-LCD-7CAL 7" 1024x600 IPS/PLS, zgodny już z VGA, HDMI i zasilany przez USB. Oba urządzenia sprawdzę m.in. z analogową kamerą od monitoringu. Drugi egzemplarz również rozważę pod kątem użycia z Raspberry Pi lub innym mikrokomputerem.
Zacznijmy od starszego sprzętu. Wspiera on już DVB-T/MPEG2, pracuje na napięciu 12 V:
W zestawie oprócz pilota znajdziemy też kabel do gniazda zapalniczkowego pozwalający uruchomić całość w samochodzie. Sam sprzęt jest dość poręczny jak na swoje czasy, a z tyłu ma nóżkę która może służyć też w roli rączki.
To jeszcze nie były te czasy, co producenci starali się zredukować ilość przycisków na obudowie do minimum, więc sterowanie całością jest dość intuicyjne:
Urządzenie wyszukuje kanały - z marnym skutkiem, w dzisiejszych czasach potrzebny by był DVB-T2/HEVC:
Można jedynie pobawić się menu, które w moim odczuciu jeszcze trzyma ten starszy klimat telewizorów CRT. Ta kolorystyka i czcionka.
Zostaje zrobić test z kamerą PAL - gorzej, że nie mam przejściówki RCA na BNC, ale jakoś trzeba sobie radzić:
Kamerka działa - wiadomo jak z obrazem, wszakże to PAL, ale swoją rolę spełnia:
Zmierzyłem też prąd przy napięciu 12 V:
11.8 V * 1.32 A daje około 13.5 W.
Zostało zajrzeć do środka. Miedziane ekranowanie dość dużo nam zasłania, ale chociażby po płytce z transformatorkiem impulsowym i charakterycznym złączem możemy ocenić, że podświetlenie jest jeszcze tutaj świetlówkowe. Cały obwód nie jest jeszcze aż tak zintegrowany jak w nowszych monitorach.
Z osobnych układów w środku rzucają się w oczy wzmacniacze LN386N i sterownik PT2259, reszty nie analizowałem.
Na koniec instrukcja:
Mniej więcej rynkowa wartość takiego używanego sprzętu to 50-100 zł.
LCD EM713
Teraz nowszy odpowiednik - LCD EM713, brandowany też jako Surix SX-LCD-7CAL. Cena około od 33$ z Chin, na polskie to 120 zł.
Zaczynamy od zawartości zestawu, bo pudełko było bez oznaczeń. Tu też dostajemy na start przewody.
Obraz jest dość czytelny, nie ma problemu z patrzeniem pod kątem:
Monitor przyjmuje sygnał 1920x1080 który idzie potem na matrycę 1024x600:
Menu przypomina stylem już nowsze konstrukcje, mamy tu podstawowe ustawienia obrazu, ale języka polskiego i tak nie znajdziemy:
Monitor nie wprowadza odczuwalnych opóźnień:
W zestawie otrzymaliśmy przejściówkę RCA na BNC, więc nie ma problemu z podłączeniem kamery:
Teraz pomiary prądu. Ustawienie backlight zmienia prąd w dużym stopniu, brightness wcale. Najpierw backlight 10% (można zejść do 0%, ale to bez sensu - nic nie widać wtedy i może być problem z powrotem):
5.1 V * 0.35 A = 1.8 W
80%:
5.1 V * 0.68 A = 3.5 W
5.12 V * 0.84 A = 4.3 W
Podsumowując, taki monitorek kosztuje nas od 1.8 W (przy mniejszym podświetleniu nie da się raczej używać) do 4.5 W.
Zostało zajrzeć do środka:
Data na matrycy - 2025-06-27, świeżutki.
Wszystko jest na jednym PCB. Sercem układu jest RTD2660H, dobrze znany układ, występuje też w uniwersalnych kontrolerach LVDS.
Tuż obok widzimy 25VQ40BT, pamięć Flash, oraz ET4334M - 24-bitowy konwerter DAC. Wygląda na to, że to do audio. Są jeszcze mniejsze układy - dwa T50Af62, ktoś odszyfruje? Wydaje mi się, że to mogą być osobne tory audio prawego i lewego kanału.
Dwóch HAA2018 przy złączu od głośników nie trzeba tłumaczyć - to wzmacniacze audio.
Podsumowanie
To było krótkie porównanie dwóch wyświetlaczy. Zdaję sobie sprawę, że nie są one de facto tym samym, ale i tak uległem pokusie by zestawić je razem w tym temacie. Po prostu wymieniałem u kogoś ten egzemplarz i miałem okazję, oba zagarnąć do siebie na jeden dzień.
Wyniki mówią same za siebie - pod kątem mocy nie ma sensu wcale trzymać starszego egzemplarza. Zawdzięczamy to m.in. zamianie starszego typu podświetlenia świetlówkowego na wydajniejsze, LEDowe. 13.5 W a 4.3 W to trzykrotna różnica, choć warto jeszcze rozważyć, ile i do czego korzystamy z ekranu - bo jeśli go włączamy sporadycznie, to wątpię by to się zwróciło.
Choć tu trzeba uczciwie zaznaczyć - ten nowszy to był egzemplarz 7-calowy, a ten starszy to była "ósemka". No ale samo to nie wyjaśni oczywiście tej dużej różnicy.
Inna sprawa, że starszy nie ma wcale HDMI ani VGA, ale to raczej widać na pierwszy rzut oka. W wielu zastosowaniach sprawia to, że jest on bezużyteczny.
To chyba tyle - a czy Wy korzystacie z tego typu mniejszych monitorków, a jeśli tak, to do czego? Raspberry? Kamera? Coś jeszcze?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.