Jak składujecie swoje części? Każdy, kto choć troszkę dłubie w elektronice, wie, że liczba elementów i "przydasiów" u większości elektroników rośnie lawinowo, a rzeczywista przydatność tych zbiorów maleje odwrotnie proporcjonalnie do poziomu trudności ich odnalezienia. Po co komu spory zapas, skoro nie da się potem określić, gdzie jest poszukiwany przez nas moduł z wyświetlaczem? Tę problematykę na forum już poruszaliśmy, prezentując szufladki Patrol, rozwiązania oparte na druku 3D (własne szufladki bądź organizery SMD), a nawet inteligentny organizer. W przypadku mniejszych elementów można nawet mieć takie książeczki, ale co z większymi gabarytami? Oczywistym wyborem jest kartonik, ale on z natury nie jest przeźroczysty, więc trzeba opisać, co jest w środku, a przy zbiorze większej liczby elementów opisywanie może zająć więcej czasu, niż to warte... tu pojawia się dzisiejsze rozwiązanie: przeźroczysty pojemnik "shoe box" na "obuwie damskie", a przynajmniej tak reklamowany w sieci.
Kupiłem 6 sztuk po 10 zł, za dostawy nie płaciłem bo mam wykupiony odpowiedni pakiet. Normalnie za dostawę pewnie trzeba by dopłacić kilkanaście złotych.
Pudełeczka produkuje Plast Team, są w różnych wymiarach, ja preferuję 340x190x110 mm, czyli artykuł numer 1981.
Tak wygląda pojemnik z przykładową zawartością. Z każdej strony widać, co jest w środku, choć pokrywa jest bardziej matowa.
Podsumowując, to rozwiązanie jest moim zdaniem o klasę lepsze od kartonowych pudełek, a także przebija przeźroczyste pudełka z pokrywkami opartymi na dodatkowych zaczepach:
Niby te zaczepy są solidniejsze, ale potem odpadają i się gubią, a w przypadku pojemników z tematu jeszcze żaden mi się nie uszkodził.
Chyba jedynym minusem tych pojemników jest cena, bo jednak za egzemplarz musiałem zapłacić te 10 zł, a kartoniki spod koszy na śmieci byłyby darmowe i pewnie bardziej ekologiczne. Wszystko zależy od tego, co trzymamy, ile te części są warte i na ile cenimy swój czas. Wiadomo, że na części schowane na strychu z nadzieją, że sięgniemy po nie za 5 lat, nie ma sensu kupować pojemników, ale do rzeczy, po które sięgamy często, taki zakup jak najbardziej może się opłacić.
A jak wy przechowujecie swoje części? Zapraszam do komentarzy.
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.