Witam wszystkich
Oglądałem mieszkanie na sprzedaż, niski blok z wielkiej płyty, rok budowy 1980, mieszkanie około 47 m². Mieszkanie po remoncie pokoi i korytarza, łazienka była remontowana ponad 10 lat temu. Według sprzedających instalacja elektryczna została wymieniona. Obejrzałem rozdzielnicę w mieszkaniu i zwróciło moją uwagę, że nie ma tam wyłącznika różnicowoprądowego, jest tylko rozłącznik izolacyjny oraz "eski". Zwróciło moją uwagę też to, że wszystkie gniazda posiadają bolce ochronne, oprócz jednego z gniazdek w łazience, do którego podłączona jest pralka. Mieszkanie przez pośrednika, pytałem panią pośrednik, czy obecny właściciel ma jakiś papier związany z wymianą instalacji, dostałem odpowiedź, że właściciel twierdzi, że nie, ponieważ taki papier nie jest potrzebny, ale przed podpisaniem umowy może to potwierdzić z jakimś znajomym elektrykiem.
Czy różnicówka w takim wypadku może być gdzieś poza mieszkaniem - w skrzynce rozdzielczej na klatce schodowej, przy liczniku czy WLZ? Czy jest możliwe, że owa wymiana instalacji nie dotyczyła mieszkania, tylko skrzynki rozdzielczej, bezpieczników, WLZ oraz gniazdek w pokojach, a w ścianach są dalej aluminiowe przewody, instalacja 2-żyłowa - czyli de facto nie wymieniona? Załączam zdjęcie rozdzielnicy w mieszkaniu.
Pozdrawiam
AI: Czy miałeś możliwość sprawdzić, z jakiego materiału są przewody w gniazdkach (aluminium czy miedź)? Może udało się odkręcić któreś gniazdko lub widać to na zdjęciu rozdzielnicy?
Nie, nie odkręcałem gniazdek, nie widać tego też w rozdzielnicy.
AI: Czy zaglądałeś do rozdzielnicy na klatce schodowej przy liczniku - czy tam znajduje się wyłącznik różnicowoprądowy lub inne elementy instalacji, które mogłyby tłumaczyć jego brak w mieszkaniu?
Nie, nie oglądałem rozdzielnicy elektrycznej na klatce schodowej, oglądałem tylko skrzynkę z licznikiem gazu.
Oglądałem mieszkanie na sprzedaż, niski blok z wielkiej płyty, rok budowy 1980, mieszkanie około 47 m². Mieszkanie po remoncie pokoi i korytarza, łazienka była remontowana ponad 10 lat temu. Według sprzedających instalacja elektryczna została wymieniona. Obejrzałem rozdzielnicę w mieszkaniu i zwróciło moją uwagę, że nie ma tam wyłącznika różnicowoprądowego, jest tylko rozłącznik izolacyjny oraz "eski". Zwróciło moją uwagę też to, że wszystkie gniazda posiadają bolce ochronne, oprócz jednego z gniazdek w łazience, do którego podłączona jest pralka. Mieszkanie przez pośrednika, pytałem panią pośrednik, czy obecny właściciel ma jakiś papier związany z wymianą instalacji, dostałem odpowiedź, że właściciel twierdzi, że nie, ponieważ taki papier nie jest potrzebny, ale przed podpisaniem umowy może to potwierdzić z jakimś znajomym elektrykiem.
Czy różnicówka w takim wypadku może być gdzieś poza mieszkaniem - w skrzynce rozdzielczej na klatce schodowej, przy liczniku czy WLZ? Czy jest możliwe, że owa wymiana instalacji nie dotyczyła mieszkania, tylko skrzynki rozdzielczej, bezpieczników, WLZ oraz gniazdek w pokojach, a w ścianach są dalej aluminiowe przewody, instalacja 2-żyłowa - czyli de facto nie wymieniona? Załączam zdjęcie rozdzielnicy w mieszkaniu.
Pozdrawiam
AI: Czy miałeś możliwość sprawdzić, z jakiego materiału są przewody w gniazdkach (aluminium czy miedź)? Może udało się odkręcić któreś gniazdko lub widać to na zdjęciu rozdzielnicy?
Nie, nie odkręcałem gniazdek, nie widać tego też w rozdzielnicy.
AI: Czy zaglądałeś do rozdzielnicy na klatce schodowej przy liczniku - czy tam znajduje się wyłącznik różnicowoprądowy lub inne elementy instalacji, które mogłyby tłumaczyć jego brak w mieszkaniu?
Nie, nie oglądałem rozdzielnicy elektrycznej na klatce schodowej, oglądałem tylko skrzynkę z licznikiem gazu.