Technik elektryk jako nowy zawód. Perspektywy i zarobki
Hej, wykształcenie mam humanistyczne, ale dobry byłem z fizyki, umiem naprawiać proste rzeczy, lutować i miałem 5-tkę z prądu i kumam kable od lamp 3-żyłowe.
W internecie zobaczyłem pół roku za 6 tysięcy kurs zdalny. Co niby daje zawód? I można jakieś egzaminy państwowe zdawać i tytuł technika elektryka. Jak się ma maturę, np. z liceum. Ja mam. Albo ta sama szkoła też żaden tytuł "elektryk", jak po zawodówce, jak się matury nie ma.
6 tysięcy to nie dużo. Egzamin jestem pewny, że zdam, bo ogarnięty remontowo, malarsko, technicznie jestem, lubię po obiedzie chodzić i się interesuję i mam plastyczny umysł.
Pytanie, jak z pracą i zarobkami dalej. Jak te uprawnienia po egzaminie zdam, to mogę kuchenki przyłączać? Albo robić ludziom 3-fazy albo np. jak mieli 16 A-amperową instalację w bloku, to robić im wyższą, np. do przepływowych ogrzewaczy? Albo jestem jakimś, co ma pieczątkę, że "odbiór" robi, jak ktoś dom sobie buduje?
Albo elektryk budowlany, czyli kładzie kable na mrozie jak zwykły budowlaniec u dewelopera w Wawie? Jakie to są zarobki w dużym mieście, jak Warszawa? Jak z zarobkami na start dla kogoś bez doświadczenia, jak po roku i jak z zarobkami, jeśli bym miał swoją działalność. Mówię o dużych miastach Warszawa, Kraków, Wrocław.
Kurs to szkoła partnerska Viessmann
Dodano po 2 [minuty]:
Dodam, że biegle znam niemiecki, ale nie chcę za granicę jeździć, jedynie np. jako konsultant telefoniczny w pl pracować z użyciem tego języka.
No ale to długo już taki nowy zawód można zdobyć?
Bo jak wszyscy się rzucą, to znowu się okaże, że zarobki 5 tys. na rękę, bo dużo chętnych, a tyle to zaraz każdy w Biedrze na magazynie dostanie
Hej, wykształcenie mam humanistyczne, ale dobry byłem z fizyki, umiem naprawiać proste rzeczy, lutować i miałem 5-tkę z prądu i kumam kable od lamp 3-żyłowe.
W internecie zobaczyłem pół roku za 6 tysięcy kurs zdalny. Co niby daje zawód? I można jakieś egzaminy państwowe zdawać i tytuł technika elektryka. Jak się ma maturę, np. z liceum. Ja mam. Albo ta sama szkoła też żaden tytuł "elektryk", jak po zawodówce, jak się matury nie ma.
6 tysięcy to nie dużo. Egzamin jestem pewny, że zdam, bo ogarnięty remontowo, malarsko, technicznie jestem, lubię po obiedzie chodzić i się interesuję i mam plastyczny umysł.
Pytanie, jak z pracą i zarobkami dalej. Jak te uprawnienia po egzaminie zdam, to mogę kuchenki przyłączać? Albo robić ludziom 3-fazy albo np. jak mieli 16 A-amperową instalację w bloku, to robić im wyższą, np. do przepływowych ogrzewaczy? Albo jestem jakimś, co ma pieczątkę, że "odbiór" robi, jak ktoś dom sobie buduje?
Albo elektryk budowlany, czyli kładzie kable na mrozie jak zwykły budowlaniec u dewelopera w Wawie? Jakie to są zarobki w dużym mieście, jak Warszawa? Jak z zarobkami na start dla kogoś bez doświadczenia, jak po roku i jak z zarobkami, jeśli bym miał swoją działalność. Mówię o dużych miastach Warszawa, Kraków, Wrocław.
Kurs to szkoła partnerska Viessmann
Dodano po 2 [minuty]:
Dodam, że biegle znam niemiecki, ale nie chcę za granicę jeździć, jedynie np. jako konsultant telefoniczny w pl pracować z użyciem tego języka.
No ale to długo już taki nowy zawód można zdobyć?
Bo jak wszyscy się rzucą, to znowu się okaże, że zarobki 5 tys. na rękę, bo dużo chętnych, a tyle to zaraz każdy w Biedrze na magazynie dostanie