logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Technik elektryk po kursie zdalnym Viessmann – uprawnienia, praca i zarobki w dużym mieście

eurokrakow7 14 Sty 2026 15:39 1842 35
Najlepsze odpowiedzi

Czy zdalny kurs technika elektryka i egzamin SEP wystarczą, żeby legalnie pracować jako elektryk, co można po tym robić i jakie są realne zarobki w dużym mieście?

Sam zdalny kurs technika elektryka nie wystarcza do pracy w zawodzie; na terenie RP potrzebna jest kwalifikacja SEP, a sam tytuł technika nie daje uprawnień [#21808661] Najszybciej i najtaniej można zapisać się na egzamin SEP, ale jeśli chcesz faktycznie umieć, lepszy jest fizyczny kurs; tytuł technika da się zdobyć np. w weekendowym technikum dla dorosłych [#21808724] „Odbiór” domu i pieczątka to już uprawnienia budowlane z odpowiednią specjalnością, które wymagają studiów i stażu na budowie, a nie samego SEP [#21809038] Najbardziej sensowny start z SEP to okresowe przeglądy instalacji elektrycznych, ale to nadal odpowiedzialna robota i nie ma tu gwarancji „kokosów” [#21809318][#21809338] Z zarobkami nie ma automatu: bez renomy telefon nie będzie dzwonił sam, a przy własnej działalności w instalatorstwie realne może być ok. 15 tys. na rękę miesięcznie, ale przy bardzo dużym obciążeniu, nawet około 18 godzinach pracy dziennie, z pomocnikiem i bez wolnych weekendów [#21810723][#21819114]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 21808643
    eurokrakow7
    Poziom 2  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Technik elektryk jako nowy zawód. Perspektywy i zarobki
    Hej, wykształcenie mam humanistyczne, ale dobry byłem z fizyki, umiem naprawiać proste rzeczy, lutować i miałem 5-tkę z prądu i kumam kable od lamp 3-żyłowe.
    W internecie zobaczyłem pół roku za 6 tysięcy kurs zdalny. Co niby daje zawód? I można jakieś egzaminy państwowe zdawać i tytuł technika elektryka. Jak się ma maturę, np. z liceum. Ja mam. Albo ta sama szkoła też żaden tytuł "elektryk", jak po zawodówce, jak się matury nie ma.
    6 tysięcy to nie dużo. Egzamin jestem pewny, że zdam, bo ogarnięty remontowo, malarsko, technicznie jestem, lubię po obiedzie chodzić i się interesuję i mam plastyczny umysł.
    Pytanie, jak z pracą i zarobkami dalej. Jak te uprawnienia po egzaminie zdam, to mogę kuchenki przyłączać? Albo robić ludziom 3-fazy albo np. jak mieli 16 A-amperową instalację w bloku, to robić im wyższą, np. do przepływowych ogrzewaczy? Albo jestem jakimś, co ma pieczątkę, że "odbiór" robi, jak ktoś dom sobie buduje?
    Albo elektryk budowlany, czyli kładzie kable na mrozie jak zwykły budowlaniec u dewelopera w Wawie? Jakie to są zarobki w dużym mieście, jak Warszawa? Jak z zarobkami na start dla kogoś bez doświadczenia, jak po roku i jak z zarobkami, jeśli bym miał swoją działalność. Mówię o dużych miastach Warszawa, Kraków, Wrocław.
    Kurs to szkoła partnerska Viessmann

    Dodano po 2 [minuty]:

    Dodam, że biegle znam niemiecki, ale nie chcę za granicę jeździć, jedynie np. jako konsultant telefoniczny w pl pracować z użyciem tego języka.
    No ale to długo już taki nowy zawód można zdobyć?
    Bo jak wszyscy się rzucą, to znowu się okaże, że zarobki 5 tys. na rękę, bo dużo chętnych, a tyle to zaraz każdy w Biedrze na magazynie dostanie
  • #2 21808661
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    Na terenie RP uprawnienia do zawodu daje Ci tylko odpowiednia kwalifikacja SEP.
    Jak kurs kończy się tylko tytułem technika, to nadal nie uprawnia do pracy w zawodzie.
  • #3 21808704
    eurokrakow7
    Poziom 2  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    A jak zdobyć uprawnienia jak najtaniej i najszybciej?
    A tytuł technika - jak?
  • #4 21808724
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    eurokrakow7 napisał:
    A tytuł technika jak?

    Chociażby w technikach dla dorosłych, weekendowych

    eurokrakow7 napisał:
    A jak zdobyć uprawnienia jak najtaniej i najszybciej?

    Chcesz umieć, czy najszybciej i najtaniej?
    Najszybciej i najtaniej to sam się zapisujesz na egzamin (chociaż jeśli nigdy nie miałeś SEP, to nie wiem czy nie musisz mieć firmy albo skierowania od pracodawcy) i zdać ;)
    A tak żeby umieć, to szukać FIZYCZNEGO kursu gdzie czegoś Cię poza teorią nauczą.
  • #5 21809038
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    eurokrakow7 napisał:
    np jak mieli 16 A amperową instalację w bloku to robić im wyższą np do przepływowych ogrzewaczy?

    Tylko, że nie przekroczysz mocy przyłączeniowej a nawet nie każde mieszkanie może poszczycić się możliwością " posiadania 16A".

    eurokrakow7 napisał:
    Albo jestem jakimś co ma pieczątkę że "odbiór" robi jak ktoś dom sobie buduje ?

    Uprawnienia budowlane z odpowiednią specjalizacją. Aby mieć takie uprawnienia do A do Z trzeba mieć ukończone studia i odpowiedni staż na budowie.
  • #6 21809128
    eurokrakow7
    Poziom 2  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Elektryk, co dom odbiera, tzn. prądowe kable, musi studia? Nie znam się, chcę tylko dobrze zarabiać i szybko zdobyć papier, czy to możliwe? No i żeby nie było nadprodukcji takich elektryków. Możliwe? Jaki hajs realny?
  • #7 21809162
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5098
    Pomógł: 442
    Ocena: 1705
    Witam,
    eurokrakow7 napisał:
    Nie znam się, chcę tylko dobrze zarabiać i szybko zdobyć papier, czy to możliwe?

    z takim podejściem, niestety nie wróżę ci kariery w żadnym zawodzie, który wymaga skończenia kierunkowej szkoły i/lub zdobycia uprawnień do wykonywania zawodu.
    Zajmij się czymś innym, np. tym co robisz jako hobby. Im lepiej będziesz się w tym hobby zagłębiał, tym szybciej stanie się ono twoim sposobem na zarabianie pieniędzy.

    Pozdrawiam
  • #8 21809318
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    eurokrakow7 napisał:
    Elektryk, co dom odbiera, tzn. prądowe kable, musi studia? Nie znam się, chcę tylko dobrze zarabiać i szybko zdobyć papier, czy to możliwe? No i żeby nie było nadprodukcji takich elektryków. Możliwe? Jaki hajs realny?



    eurokrakow7 napisał:
    Elektryk, co dom odbiera, tzn. prądowe kable, musi studia?

    Musi mieć uprawnienia budowlane o odpowiedniej specjalności. Poczytaj sobie jakie są wymogi aby je zdobyć. Najszybciej to można zdobyć uprawnienia SEP i wykonywać okresowe przeglądy instalacji elektrycznych, tam i tak jest wystarczająco patologii...

    eurokrakow7 napisał:

    Bo jak wszyscy się rzucą to znowu się okaże że zarobki 5tys na rękę bo dużo xhętnych a tyle to zaraz każdy w biedrze na magazynie dostanie

    Jeszcze dla pewności zadam pytanie - wg Ciebie stawki elektryków to jakie są ?
  • #9 21809338
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26183
    Pomógł: 2296
    Ocena: 7757
    Praca elektryka to również ogromna odpowiedzialność za zdrowie i życie innych. Za błędy się płaci, często u prokuratora lub przed sądem. Kokosów nie ma.
  • #10 21809375
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    ArturAVS napisał:
    Kokosów nie ma.

    To jak zawsze - zależy :)
    Jednemu 5000 netto to dużo, innemu i 12000 netto będzie mało :D
    Tak czy siak, według mnie stawki dla wszelkich serwisantów, elektroników, elektryków - są za niskie - tutaj zarabia tylko pracodawca, ZUS i US xD
    Wielokrotnie to poruszałem - to komedia, że przeciętne wynagrodzenie w w/w zawodach jest niewiele wyższe niż przy pracy na kasie, które nie wymaga od Ciebie absolutnie żadnej wiedzy.
  • #11 21809382
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8447
    Pomógł: 382
    Ocena: 1041
    OPservator napisał:
    [ pracy na kasie, które nie wymaga od Ciebie absolutnie żadnej wiedzy.

    No bez przesady, trzeba umieć liczyć pieniądze ;)
  • #12 21809387
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    Chris_W napisał:
    No bez przesady, trzeba umieć liczyć pieniądze

    Dodawanie to chyba w podstawówce było, prawda? :)
  • #13 21809393
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    OPservator napisał:

    Wielokrotnie to poruszałem - to komedia, że przeciętne wynagrodzenie w w/w zawodach jest niewiele wyższe niż przy pracy na kasie, które nie wymaga od Ciebie absolutnie żadnej wiedzy.

    "Jestem inny niż wszyscy" - powiedzieli wszyscy

    Powiem tak - jestem na różnych forach i grupach FB. Na każdej dokładnie czytam te same wypowiedzi typu "zarabiamy za mało, lepiej pracować w biedronce". I jakoś nie widzę aby Ci ludzie pchali się pracować do tej biedronki, tylko piszą po grupach/forach i wylewają żale jak im źle. Spotykałem nawet zawodowo ludzi, którzy mówili jak im źle w danej pracy a pracowali tam już po 20-30lat.

    Jakby Cię interesowało w jakich zawodach jeszcze narzekają to: konstruktorzy, stolarze, diagności samochodowi, blacharze, spawacze, technolodzy produkcji, operatorzy CNC, trenerzy personalni.... chyba tylko na grupie zdunów nie widziałem narzekań.
  • #14 21809394
    zdolnyadam
    Poziom 29  
    Posty: 1422
    Pomógł: 123
    Ocena: 240
    Jako, że jestem już "stary" i w kilku dużych firmach pracowalem pozwolę sobie co nieco zauważyć (bez urazy/obrazy):

    - pierwszy post autora napisany choatycznie i ciężko się go czytało. Kolejne także.
    - w rodzinie mam młodego osobnika który idzie na konkretne studia (oj...chce iść ale moim zdaniem marne szanse) bo (z tego co widzę): kasa, kasa, kasa. Chce zarabiać lekką ręką 200-300zł/1h. Z takim podejściem może być wiecej szkody niż pożytku.
    - wlasnie ostatnio oglądnąłem sporo filmów na jutubie odnośnie pracy elektryka/instalacji itp. i generalnie: nie jest dobrze jesli chodzi o jakość robót czy finalny produkt wykonany zgodnie z normami.

    Ja osobiście uważam, że do każdej pracy / zawodu trzeba mieć to "coś" - tzw. "dryg". Część się można nauczyć ale to z kolei trzeba mieć coś w głowie.

    W moim przypadku chcialbym żeby instalacje wykonywał mi ktoś myślący, rzutki i znający się na temacie.

    Jak ktoś celuje głównie w pieniądze to nie chciałbym żeby mi taką instalację wykonywał.

    Oooooo... to jeszcze kurs zdalny... :O
  • #15 21810444
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    @sad_madman ja nie mówię że nie, ale musimy cenić umiejętności do zarobków - bo to zakrawa o komedię, jeśli technik serwisu, który:
    - jeździ po klientach
    - naprawia sprzęt - a jeśli naprawa nie opłacalna, to zwyczajnie wymienia część
    - bierze na siebie odpowiedzialność za sprzęty warte więcej niż skradziona bułka czy batonik
    zarabia tyle co kasjerka w biedronce, która odpowiedzialności nie ma w sumie żadnej - bo złodziei nawet nie próbują gonić, zapisują tylko godzinę, żeby ktoś monitoring zabezpieczył - klika na klawiaturze cyferki - co często gęsto technik serwisu też robi przy klientach detalicznych - to coś mi tu nie gra.
    To nawet nie kwestia tego, że płacą im tyle, bo nikt nie chce robić - bo pcha się tam każdy, kto nie ma wyższych kompetencji - bo kasa dobra, warunki znośne, robota nudna i rutyniarska.
    Handel to jedna z najprostszych branży - ale próg wejścia aż tak niski nie jest, bo są zawody, gdzie nie musisz złotówki położyć, żeby zacząć działać.
  • #16 21810719
    eurokrakow7
    Poziom 2  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    No dobrze. Chcę zarabiać 10 tys. na rękę.
    Czy realne pozyskanie tej kwoty, jakbym miał swoją f i firmę elektryka/montaż w Krakowie/Wawie bez pracy na UoP? Chodzi mi tylko o to, czy jak dodaję ogłoszenia w sieci na olx i innych dla fachowców, to telefony same dzwonią, czy jednak nie ma klientów i telefon milczy. Do dentysty 2 tygodnie czekam na termin prywatnie. Więc dentysta realnie, jak pracuje, to ma 15 tysięcy, chyba że nie chce. A np. korepetytorów jest od ch... i tylko się ogłaszają studenci i nauczyciele, a nikt nie dzwoni. O to pytam. No i jakie stawki fuch są i ile godzin pracy? Podawajcie przykłady. Bo za 5 tysięcy dla kogoś na UoP o pracę robić nie zamierzam, skoro stróż ma 3800, a czyta gazetę.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Ewentualnie, jeśli nie ma szans zarobić tyle, to ile można zarobić w niemieckojęzycznych krajach w systemie 10 dni roboty, 20 odpoczynku i powrót w Polsce, umiejąc elektrykę, ewentualnie montaż pomp ciepła itd.
    Gdzie się dobrze zarabia? Jak zdobyć jakiś nowy zawód szybko i tanio? Bo teraz 3800 PLN jest minimalna, więc ciężko pracować za 5000 się nie opłaca.
  • #17 21810723
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6750
    Pomógł: 555
    Ocena: 1228
    Dentysta to i 30k wyciągnie. Telefon nie przestaje dzwonić, jak masz renomę, a na to trzeba swoje zapracować, to nie ma to tamto, że sobie otwierasz firmę i dzwonią do ciebie 24/7.
    A na pewno nie z podejściem dojenia, byle najwięcej dostać - do dentysty sporo osób chodzi dopiero jak wyjścia już nie ma, a nie dlatego, że mu się kolor gniazdek znudził.
    Podsumowując - wyjedź z kraju, tam stawki wyższe - może życie droższe, ale będziesz miał upragnione 10k PLN netto dużo szybciej i prościej.
  • #18 21810726
    zdolnyadam
    Poziom 29  
    Posty: 1422
    Pomógł: 123
    Ocena: 240
    Dentysta 15k to ma na tydzien.
    Mozesz zostac fryzejrem. To dobrze płatny zawód. Albo lekarzem. Ci dobrzy koszą 250-300zł za 20 min konsultacji.
    Problem w tym, ze trzeba coś umieć, znać się i i przede wszystkim umieć myśleć.
    Mozesz zostac mechanikiem samochodowym. Zaprzyjazniony warsztat placi swoim pracownikom 15k na ręke.

    Dobry (i uczciwy) fachowiec (elektryk, budowaleniec, hydraulik) nie musi sie nigdzie ogłaszać. Dobrych polecają zadowoleni klienci. I to cała tajemnica.
    Zazwyczaj ogłaszają się ci *co ten tego* albo ci co mają stawki z kosmosu licząc ze trafi sie jeleń.
    Wielu takich magików wyznaje zasadę "co by tu zrobić zeby zarobic a sie nie narobić".
  • #19 21810727
    eurokrakow7
    Poziom 2  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Dentysta - każdy ma wolne terminy dopiero za 2 tygodnie, nawet młody po studiach. Wystarczy, że się ogłosi. Mam chęci i determinację, ale jak telefon będzie milczał, to nic nie zrobię. A przecież ZUS jeszcze. Są jakieś zawody, co jest dobrze, tzn. wystarczy się ogłosić i klienci sami? Mechanicy samochodowi, wulkanizacja, wymiana opon? Warszawa i Kraków. Bo na prowincji bieda, to wiem.
  • #20 21810788
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    OPservator napisał:
    to coś mi tu nie gra.


    Coś to twoje podejście jest co najmniej dziwne, ponieważ nie tylko umiejętności składają się na wycenę pracy.

    Jednak skomentuję te Twoje zażalenia względem przysłowiowego pracownika biedronki. Ty widzisz:
    - brak odpowiedzialność
    - nie trzeba mieć kwalifikacji

    No to teraz ja widzę takie wady:
    - obciążenie fizyczne (nie ma tak, że zawsze siedzisz na kasie, często też rozkładasz towar)
    - na kasie w ciągu godziny obsługujesz 20-40 osób,
    - trudni klienci (codziennie obsługujesz 200-500 osób, wystarczy że 1 na 25 będzie miała problem z Tobą, ceną bułki, promocją itp.)
    - pracownik kasowy jest na 1 linii frontu jeżeli chodzi o kontakt z klientem. Za mało kas otwartych ? Do kogo pretensje ? Problem z kasą samoobsługową a nie ma dedykowanej do niej obsługi bo jest za mało pracowników ? Znowu pretensje do kasjera
    - teraz większą część płatności jest kartą ale mimo to gotówkowe transakcje są cały czas. Przy utargach rzędu 15-30tys dziennie na takiej kasie jak się pierdykniesz przy wydawaniu to kto ponosi koszt ? Nie wiem jak dokładnie jak wygląda polityka w Biedronce ale np. pewna sieć ma tak, że jak jest manko w kasie (czyli komuś za dużo wydałeś) to musisz tą kwotę oddać a jeżeli masz za dużo w kasie (bo komuś wydałeś za mało) to ta nadwyżka idzie na konto Rossmanna.
    - system zmianowy, często przed świętami wydłużane godziny pracy
    - do łazienki nie pójdziesz w dowolnej chwili bo musisz zamknąć kasę (często nawet się musisz prosić kogoś zarządzającego aby zrobił podmianę pracownika)

    zdolnyadam napisał:
    Zaprzyjazniony warsztat placi swoim pracownikom 15k na ręke.

    Na UoP ? Przy standardowym etacie 40h/tydz ?
  • #21 21811062
    zdolnyadam
    Poziom 29  
    Posty: 1422
    Pomógł: 123
    Ocena: 240
    1. W ogóle nie ma co porównywać pracownika biedronki do serwisanta który sobie jezdzi i wymienia moduły 1:1
    2. Nie wiem dokładnie jakie są umowy. Na pewno stawki godzinowe są wyższe. To drogi warsztat ale robi rzetelnie. Auta naprawiam juz ponad... 20 lat. Zgrzytam zębami ;) ale płacę. Zwykle rano oddaje i po poludniu do odebrania. I ma mnóstwo aut do naprawy codziennie - terminy min 1 tydzien docelowo 2. Jak coś "powaznego" mozna z buta podjechac na diagnostykę.
  • #22 21811163
    Zbych034
    Poziom 39  
    Posty: 4657
    Pomógł: 545
    Ocena: 1408
    To proste pytanie:
    -Tyle szefa kosztuje pracownik czy tyle pracownik dostaje na rękę?
    Uwierz ale są to dwie różne kwoty
  • #23 21811741
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    zdolnyadam napisał:

    2. Nie wiem dokładnie jakie są umowy. Na pewno stawki godzinowe są wyższe.

    Możesz mi powiedzieć jak na tej podstawie można sformułować taką wypowiedź ?

    zdolnyadam napisał:

    Zaprzyjazniony warsztat placi swoim pracownikom 15k na ręke.


    Tak oto właśnie powstają mity. Ja nawet takiego sąsiada miałem co nijak nie mogłem sobie skleić stawki, którą mówi że zarabia, z informacjami jakie miałem z innych źródeł. Później się okazało, że on zawsze brutto mówił te stawki. Znowu kiedyś spotkałem kolegę, który mówił że nie ma kiedy pieniędzy wydawać. Tutaj muszę przyznać że to był fakt - koleś robił 300h miesięcznie i to miesiąc w miesiąc.
  • #24 21811954
    eurokrakow7
    Poziom 2  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    No, mechanik aut właśnie dobry zawód - przy zmianach pogody wulkanizator dla odpoczynku. A regeneracja silników kosztuje nieraz 10 tys. A to polega na rozkręceniu setek śrubek i wymianie ewentualnie czegoś za 1 tysiąc? Czyli cierpliwość tylko i hajs dobry?
  • #25 21812195
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    Ja już zaczynam się zastanawiać czy Twoje wypowiedzi są na serio czy raczej w celu wywołania jakiś emocji w dyskusji ? Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma a najbardziej mnie denerwuje gdy ktoś zawsze mówi ile kto zarabia. Się okazuje, że w temacie już są specjaliści od zarobków mechaników samochodowych, dentystów. Jakimś dziwnym trafem te osoby nie mają pojęcia jakie są realia.

    Dlatego jeżeli następna osoba napiszę "ten i ten wyciąga tyle i tyle" to proszę najpierw odpowiedzieć na następujące pytania ?
    1. Czy podana stawka dotyczy spółki/JDG/UoP/umowy o dzieło/umowy zlecenia
    2. Ile godzin taka osoba przepracowała aby osiągnąć tą stawkę (i nie liczy się tylko te "widoczne" godziny tylko też cała biurokracja niewidoczna przez klienta)
    3. Czy to jest stawka brutto/netto/na czysto
  • #26 21812396
    zdolnyadam
    Poziom 29  
    Posty: 1422
    Pomógł: 123
    Ocena: 240
    sad_madman napisał:
    Się okazuje, że w temacie już są specjaliści od zarobków mechaników samochodowych, dentystów. Jakimś dziwnym trafem te osoby nie mają pojęcia jakie są realia.

    :D

    Najważniejsze, ze Ty masz pojęcie i wiesz ile takie osoby w moim mieście jak:

    a) zaprzyjaźniony wlasciciel warsztatu placi swoim pracownikom,
    b) zaprzyjaźniona dentystka (którą znam od 40 lat) - zarabia miesięcznie na czysto czyli ile ma dochodu po podjęciu kosztów i zapłacie podatku.

    Nic więcej nie trzeba,.

    Jeśli ktoś mówi, że zarabia 15k na rękę (albo placi pracownikom na reke) to od 50lat znaczy to, ze tyle dostaje się na czysto - czyli to jest dochód.
    Owszem, nie każdy nie potrafi rozróżnić netto/brutto albo przychód/dochód.
  • #27 21812478
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    zdolnyadam napisał:

    Najważniejsze, ze Ty masz pojęcie i wiesz ile takie osoby w moim mieście

    Nie mam pojęcia ile zarabiają konkretne osoby ale potrafię przy ocenie zarobków wziąć pod uwagę z jakim nakładem pracy wiążą się te zarobki oraz na ile są to rzeczywiste liczby.

    Dla mnie punktem odniesienia jest stawka miesięczna na UoP przy pełnym przestrzeganiu kodeksu pracy. Dla tych opornych przypomnę:
    - średnio 40h/tyg
    - płatne 20/26 dni urlopu
    - płatne L4 (80% stawki)
    - płatne +50% za nadgodziny
    - płatne +100% za niedziele/święta
    - 15 minut płatnej przerwy (+15 minut powyżej 9h)

    Czyli ten Twój zaprzyjaźniony warsztat płaci im przy tych założeniach 15tys zł na rękę ? Czy może się okazuje, że oni pracują 45h-50h tygodniowo ? Może się za chwilę okaże że urlop też mają inaczej rozliczany ? Może mają na umowie 5 tys netto a resztę dostają pod stołem ? Może oni w ogóle nie mają UoP tylko są na B2B ? Zdajesz sobie sprawę, że 15tys netto od lipca wpada się już w II próg podatkowy i płaci się 32% podatku co powoduje, że do US trafia 5.5tys zł/miesiąc ? Zdajesz sobie sprawę, że 15tys netto pracownika to łączny koszt pracodawcy na poziomie 311 tys zł ?

    Dlatego to Twoje "on im płaci 15 tys" to sobie możesz wsadzić w bajki bo nikt przy takiej stawce na papierze nie będzie na UoP. Przy łącznym koszcie 311tys i pensji pracownika 15tys to ta sama osoba pracująca na B2B ma już 18.5 tys będąc na liniówce...
  • #28 21812704
    zdolnyadam
    Poziom 29  
    Posty: 1422
    Pomógł: 123
    Ocena: 240
    sad_madman napisał:
    zdolnyadam napisał:

    Najważniejsze, ze Ty masz pojęcie i wiesz ile takie osoby w moim mieście

    Dlatego to Twoje "on im płaci 15 tys" to sobie możesz wsadzić w bajki bo nikt przy takiej stawce na papierze nie będzie na UoP. Przy łącznym koszcie 311tys i pensji pracownika 15tys to ta sama osoba pracująca na B2B ma już 18.5 tys będąc na liniówce...


    OK. Dzięki za radę. Już sobie "to" wsadziłem między bajki.

    Wybacz, że się nie ustosunkuję do Twojej wypowiedzi ale to byłby próżny trud z mojej strony. Po prostu szkoda mojego czasu.
  • #29 21812769
    sad_madman
    Poziom 27  
    Posty: 1326
    Pomógł: 27
    Ocena: 44
    W Twojej wypowiedzi objawia się arogancja, narcyzm oraz protekcjonalność. Nie potrafisz sformułować żadnej wypowiedzi w której jest jasno napisane w jaki sposób ta stawka 15tys jest w ogóle policzona. Jednak jak byłem związany z działami kadr to nie jeden potrafił opowiadać dookoła ile on zarabia a pasek pensji mówił co innego. Dlatego jestem odporny na gadanie takich bzdur jakie tutaj opowiadasz bo jakbym miał wierzyć w to co ludzie mówią to bylibyśmy 1 gospodarką świata.
  • #30 21812892
    zdolnyadam
    Poziom 29  
    Posty: 1422
    Pomógł: 123
    Ocena: 240
    sad_madman napisał:
    W Twojej wypowiedzi objawia się arogancja, narcyzm oraz protekcjonalność.


    Po prostu widzę, że do ciebie nic nie dociera. Zawiesiłeś się nie wiedząc czemu na czymś i w bezczelny sposób to okazujesz twierdząc, ze nie wiem o czym pisze.

    Po prostu szkoda mi czasu na dalszy dialog. Co bym nie napisał to jest źle, nie znam sie, piszę bzdury itp.

    Przyczepiłeś się do mnie jak nawiedzony.

    Mnie nie interesuje jaka jest forma rozliczenia pomiedzy wlascicielem firmy a jego pracownikami. Nie sądzisz chyba, że powinna?
    Fakt faktem, ze pracownicy za przepracowany pełny okres dostają 15k na rękę i to się liczy.

    Wiesz lepiej? Super. I niech tak pozostanie. I nie manifestuj tego w powyższy sposób bo tylko niepotrzebnie denerwujesz ludzi.

Podsumowanie tematu

✨ Zdobycie uprawnień do wykonywania zawodu technika elektryka w Polsce wymaga posiadania kwalifikacji SEP, które są niezbędne do legalnej pracy w branży elektrycznej, w tym do podłączania urządzeń czy wykonywania instalacji trójfazowych. Sam tytuł technika elektryka uzyskany po kursie zdalnym nie uprawnia do pracy bez odpowiednich uprawnień budowlanych i SEP. Uprawnienia budowlane wymagają ukończenia studiów i odbycia stażu na budowie. Zarobki elektryków są zróżnicowane i często niższe niż oczekiwane, a praca wiąże się z dużą odpowiedzialnością za bezpieczeństwo. Realne zarobki na poziomie 10 tys. zł netto miesięcznie są możliwe głównie przy prowadzeniu własnej działalności gospodarczej i zdobyciu renomy, co wymaga czasu i doświadczenia. Rynek usług elektrycznych w dużych miastach, takich jak Warszawa czy Kraków, jest konkurencyjny, a pozyskanie klientów zależy od jakości usług i rekomendacji, nie tylko od ogłoszeń internetowych. Praca w Niemczech i innych krajach niemieckojęzycznych może oferować wyższe stawki, często w systemie pracy 10 dni roboczych i 20 dni odpoczynku. W dyskusji poruszono także porównania zarobków elektryków z innymi zawodami, podkreślając, że wynagrodzenie zależy od formy zatrudnienia, liczby przepracowanych godzin oraz kosztów prowadzenia działalności. Wskazano, że dobry fachowiec jest polecany przez klientów i nie musi intensywnie reklamować swoich usług.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA