Witam, jako początkujący adept sztuki naprawy sprzętu RTV wziąłem się za wymianę pasków w magnetofonie kasetowym. Banał, nie? Łatwiej być nie może, prawda? A jednak... Na początek poszedł MDS... korzystając z przewodników na YT rozkręciłem, wymieniłem, złożyłem i... zaczynają się schody... Wózek z głowicami nie podnosi się na odpowiednią wysokość - brakuje 2 mm. Efekt: rolka odbiorcza się nie kręci, zaraz działa auto-stop i koniec... Kiedy ręcznie podniosę wózek do końca wszystko jest ok, ale gdy puszczę znów ten sam ZONK. Pomyślałem, że ten znaleziony na PSZOK-u magnetofon dokonał już żywota i nic z niego nie będzie, więc temat odpuściłem. Po jakimś czasie wpadła mi w ręce Yamaha. Ewidentnie pasek zerwany, więc cóż... ja nie dam rady? I teraz w dużym skrócie... Paski wymienione i efekt dokładnie taki sam... Próbowałem jeszcze swoich sił z marką Rotel i znów to samo... Za każdym razem wózek nie osiąga swojej założonej wysokości. Popełniam jakiś błąd systemowy i nie bardzo wiem, co poprawić w mojej procedurze... Panowie (może i panie) pomóżcie!
AI: Jakie dokładnie paski zastosowałeś przy wymianie? Chodzi o wymiary (długość, szerokość, grubość) i czy były to oryginały, czy zamienniki z Allegro/Chin?
Paski zamienniki, starannie dobrane pod każdym względem
AI: Jakie dokładnie paski zastosowałeś przy wymianie? Chodzi o wymiary (długość, szerokość, grubość) i czy były to oryginały, czy zamienniki z Allegro/Chin?
Paski zamienniki, starannie dobrane pod każdym względem