Sztuczna inteligencja podpowiada mi że
"Na podstawie danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE) dotyczących rynku energii elektrycznej, pod koniec 2020 roku około 36 procent odbiorców w gospodarstwach domowych (grupa G) korzystało z ofert rynkowych (nietaryfowych)"
Więc przez 5-6 lat nastąpił wzrost tych z gorszymi umowami o kilka procent.
Dodano po 2 [minuty]:
kris8888 napisał: Trzeba jedynie sobie wbić do głowy że nigdy nie ma nic za darmo...
Jeśli gdzieś oferują jakąś stałość ceny, pomoc fachowca, czy też zniżki na karcie Orlen to w zamian sobie to odbiją z nawiązką na opłacie handlowej lub w inny sposób (np wyższym Cenniku Podstawowym).
Trzeba sobie przeliczyć czy warto w to wchodzić.
Tak jest ze wszystkim, czy to z ubezpieczeniami, czy to z tzw. przedłużonymi gwarancjami, telefonami w abonamencie itp.
Akurat od wielu lat zmieniam umowy (aneksy) w sieci (tej samej sieci) i mam coraz więcej za tą samą cenę.
OC często również mam tańsze niż rok wcześniej, czasem nawet z dodatkowym NNW czy też z mini casco (chyba tak to się nazywa). Więc czemu z prądem nie miało by być podobnie? I czemu tego nie oczekiwać jaki inni potrafią dać coś więcej za tę samą cenę?
Dodano po 11 [minuty]:Dla porównania rok 2018, również przy pomocy AI
"Dla szerszego kontekstu, na koniec 2018 roku łączna liczba odbiorców w gospodarstwach domowych (G) wynosiła ponad 15,5 mln, z czego z ofert wolnorynkowych (TPA) korzystało ok. 604,6 tys. osób. Oznaczało to, że w tamtym czasie oferty nietaryfowe obejmowały niespełna 4% gospodarstw domowych, podczas gdy obecnie (w 2026 r.) liczba ta przekracza 5,9 mln"
Ciekawe ile procent tych niekorzystnych umów będzie za 5 lat?