Zrobiłem zasiacz według Twojej koncepcji, lecz zamiast 2N3055 dałem KSE13007 Fairchilda(ludzie zaglądający do zasilaczy komputerowych dobrze je znają)- troche słabsze 8A(16 w peak-u) Uce=400V, moc strat maksymalna 80W -wiem troszke mniej, obudowa T0-220;) No i tak:
Zasilacz nie ma zabezpieczenia nadprądowego w sumie nawet termiczne ciężko jest włączyć ale to jest w niektórych przypadkach(co do czego masz racje) nie aż tak rażące. Ale ma troche poważniejszą wadę... przydźwięk sieci. Moze nie az tak bardzo ale jest rażący jeśli wchodzą w gre tak jak u mnie układy gitarowe. Druga sprawa to niestabilnosc napięcia (w granicach oczywiscie ±10mV) przy nierozgrzanych tranzystorach, jak są ciepłe to juz jest lepiej.
Zaraz po tym zbudowałem sobie zasilacz na LM350, i po krótce, przy tych mocach zostane przy LM350 jednak.
Pozdrawiam Mariusz.
Zasilacz nie ma zabezpieczenia nadprądowego w sumie nawet termiczne ciężko jest włączyć ale to jest w niektórych przypadkach(co do czego masz racje) nie aż tak rażące. Ale ma troche poważniejszą wadę... przydźwięk sieci. Moze nie az tak bardzo ale jest rażący jeśli wchodzą w gre tak jak u mnie układy gitarowe. Druga sprawa to niestabilnosc napięcia (w granicach oczywiscie ±10mV) przy nierozgrzanych tranzystorach, jak są ciepłe to juz jest lepiej.
Zaraz po tym zbudowałem sobie zasilacz na LM350, i po krótce, przy tych mocach zostane przy LM350 jednak.
Pozdrawiam Mariusz.