kolego geguś - troche wiecej szacunku dla innych !
Widze ze nie bardzo rozumiecie o co mi sie rozchodzi.
Instalacja elektryczna z różnicówką posiada przewód zerowy N i przewód PE. Przewód N jest wielokrotnie uziemiany począwszy od elektrowni poprzez transformatory itd. Przewód PE jest uziemiony w miejscu gdzie stoi budynek. Różnicówka wykrywając przebicia polega głównie na przewodzie PE. Rezystancja miedzy przewodami N i PE w gniezdzie jest minimalna i nie przekracza w praktyce 1 ohma. Więc "zastepując" przewód PE mostkiem od N do "bolca" "omijamy" niejako zbyt czułą róznicówke, ale nie likwidujemy podstawowowego zabezpieczenia jakim jest uziemienie obudowy! Teraz zastanowcie sie jak czesto są łączone silniki trojfazowe w takiej instalacji z PE. Najczęsciej mają N połączony z obudową i.... nikogo nie kopie. Owszem nie mozna tak robic we wszystkich urzadzeniach, poniewaz chodzi takze o zabezpieczenie przeciwpożarowe. Polskie normy są bardzo rygorystyczne i trzeba teraz stosowac PE gdzie sie da, jednak w urządzeniach pod dozorem (zakładam ze jest tak w tym przypadku) gdzie wystąpuje taki problem, ktory to jest nie jako trudny do usuniecia, mozna by takie "obejscie" w gniazdku zrobic.
Elektrycy którzy tak bardzo ganią ten sposób, z klapklami na oczach widza tylko to co sie wyuczyli i z czego zdawali egzamin, nie do konca rozumiejąc zasade działania różnicówki nie przyjmują nic innego do wiadomosci i ganią wszystko co jest odchyłką od ustalonej normy. Jezeli cos tylko odstepuje choc troche od tego co jest na papierze, nie moze zostac zastosowane w praktyce... Wystarczy troche pomyslec. Odstępstwa od przyjętych norm są możliwe i nie powodują bezposredniego zagrożenia porazeniem, jesli oczywiscie robi się to z głową i nie grzebie sie w bebechah danego urzadzenia na "żywca". Urzadzenia komputerowe trzymane bezposrednio przez czlowieka są z regóły plastikowe, po za tym zasilacz jest galwanicznie (poprzez trafko w.cz.) odizolowany od sieci. Niebezpieczenstwo moze wystąpic w wypadku gdy ktos dotyka uziemionego N-em urządzenia i nastąpi oberwanie przewodu zerowego przed gniazdem, ale wtedy urzadzenie przestaje dzialac i wiadomo ze cos jest nie tak, wowczas odłączamy całą instalacje i szukamy przyczyny. Jezeli urzadzenie ma przebicie o ktorym wczesniej nie wiedzielismy to moze nas popiescic. Z tym ze to sie zdaza naprawde rzadko i predzej roznicowka wywali niz porazi czlowieka, dlaczego?? ano dlatego ze jezeli cos "wypływa" z różnicówki i nie wraca do niej, to takze powoduje jej zadziałanie. Gdyby tak nie było to istota różnicówek nie miała by sensu.
Jezeli nie mozecie tego zrozumiec wystarczy ze dotkniecie jednej fazy ręką za różnicówką, nie dotykając przewodów PE czy N. !!!Oczywiscie odradzam!!! jednak sprawna roznicowka musi wtedy zadziałac, mozna to doswiadczalnie sprawdzić, rezystor ok 1kohm z jednej strony do fazy, a z drugiej do ziemi, kranu, itp. Jesli roznicowka jest sprawna to musi "wyskoczyc". To ze roznicowka wykrywa takze przebicia miedzy N i PE to juz sprawa nieco mniej istotna ze względu przeciwporazeniowego, a bardziej z przeciwpożarowego, dlatego przytoczony przezemnie sposób jest bezpieczny. Wiekszość "niedouczonych" elektryków mysli ze chroni ich PE i bez niego ani rusz, no akurat tak sie składa ze różnicówka jest na tyle "inteligentnym urządzonkiem" ze radzi sobie także bez PE i to jej głównym zadaniem jest chronic człowieka przed dotknieciem do fazy. Jezeli ktos sie z tym nie zgadza, no to juz nic tutaj nie wskuram.... zachecic moge jedynie do ponownego przeczytania książek i przeprowadzenia eksperymentow, doswiadczen.
PROSZE TO DOBRZE PRZEMYSLEC, ZANIM KOGOS ZACZNIECIE OSKARZAC O NIEUCTWO !!!
Dodano po 8 [minuty]:
prez8s napisał: ...Polecam ten sposób...
Moze za ogólnie to zabrzmiało ale oczywiscie chodziło mi o ten powyższy przypadek.
Dodano po 29 [minuty]:
Zresztą co ja się będe wysilał, poczytajcie sobie tu, zwłasza ostatnie posty:
http://news.elektroda.net/next-vt47322.html?postdays=0&postorder=asc&start=15
Dodam jeszcze po raz kolejny ze nikogo nie zmuszam do tego, nie chcecie, boicie sie, uwazacie ze tak nie wolno - nie stosujcie! Warto jednak wziąć to pod uwage, jako jedną lub tez ostateczną poza modyfikacją zasilaczy, "metode". Nie jest to jakims moim wymysłem, poprostu czasami tak sie robi.