Witam ,
wiem że temat tego scalaka był na tym forum poruszany setki jeśli nie tysiące razy jednak nie znalazłem żadnego przypadku podobnego do mojego,
złożyłem wzmacniacz z jabela J221 , kupiłem trafo toroida TST 300/014 Usec 2x28 V - 2x5,3 A, mostek już nie pamiętam ale chyba 15 lub 25 A, 4 kondensatory 4 x 4700/35V połączone szeregowo po 2 na stronie.
Złożyłęm to w całość. Drobne problemy z przedźwiękiem sieciowym.
Ogólnie super spaliły nie jedną kolumnę.
Był jeden poważny problem: nagminnie wywalało mi korki w domu przy włączaniu szczególnie np rano ( wyładowane kondensatory).
Pewnego dnia słuchałem muzyki powiedzmy 15 % mocy nagle cisza troche smrodu i oba scalaki poszły z dymem.
Nie mam pojęcia co się mogło stać !!
nawet nie wiem od czego zacząć poszukiwania.
Rozebrałem wszystko na czynniki pierwsze.
Pomiar transformatora:
uzwojenie pierwotne :
R = 5 ohm,
uzwojenia wtórne :
R1,R2 0,9 ohm
U1,U2 30,2 V
przy podłączeniu do sieci samego trafo daje się zauważyć spadek napięcia w kontakcie lekko przygasa na chile światło coś jak przy włączeniu się np przepływowego ogrzewacza wody
) , no i bardzo głośno chodzi nie wiem czy to normalne przy toroidach ale nie wydaje mi się ze tak głośno powinien chodzić.
co do scalaków do dramat musze zakupić nowe :/ ale najpierw musze ustalić przyczyny awari ,
myśle jeszcze o kondensatorach, może nie powinny być podłączone szeregowo ale zrobiłem to żeby podnieść napięcie bo 35V to było za mało.
Bardzo proszę o jakieś uwagi doświadczonych Kolegów lub pomysły co to mogło być.
Dzięki Pozdrawiam
wiem że temat tego scalaka był na tym forum poruszany setki jeśli nie tysiące razy jednak nie znalazłem żadnego przypadku podobnego do mojego,
złożyłem wzmacniacz z jabela J221 , kupiłem trafo toroida TST 300/014 Usec 2x28 V - 2x5,3 A, mostek już nie pamiętam ale chyba 15 lub 25 A, 4 kondensatory 4 x 4700/35V połączone szeregowo po 2 na stronie.
Złożyłęm to w całość. Drobne problemy z przedźwiękiem sieciowym.
Ogólnie super spaliły nie jedną kolumnę.
Był jeden poważny problem: nagminnie wywalało mi korki w domu przy włączaniu szczególnie np rano ( wyładowane kondensatory).
Pewnego dnia słuchałem muzyki powiedzmy 15 % mocy nagle cisza troche smrodu i oba scalaki poszły z dymem.
Nie mam pojęcia co się mogło stać !!
nawet nie wiem od czego zacząć poszukiwania.
Rozebrałem wszystko na czynniki pierwsze.
Pomiar transformatora:
uzwojenie pierwotne :
R = 5 ohm,
uzwojenia wtórne :
R1,R2 0,9 ohm
U1,U2 30,2 V
przy podłączeniu do sieci samego trafo daje się zauważyć spadek napięcia w kontakcie lekko przygasa na chile światło coś jak przy włączeniu się np przepływowego ogrzewacza wody
co do scalaków do dramat musze zakupić nowe :/ ale najpierw musze ustalić przyczyny awari ,
myśle jeszcze o kondensatorach, może nie powinny być podłączone szeregowo ale zrobiłem to żeby podnieść napięcie bo 35V to było za mało.
Bardzo proszę o jakieś uwagi doświadczonych Kolegów lub pomysły co to mogło być.
Dzięki Pozdrawiam