Witam wszystkich forumowiczow, zwracam sie do was o pomoc w nastepujacej sprawie, troche sie rozpisalem ale chcialem jak najdokladniej opisac problem. otoz busik (jak w temacie) zgasl podczas przejezdzania przez "policjanta" i od tamtej pory nie mozna uruchomic silnika. Sprawdzony zostal wylacznik awaryjny za akumulatorem wiec na bank to nie to. Problem jakby sie rozwijal od tamtego momentu. Na poczatku nie bylo zadnych alarmow pompa sie zalaczala i podawala paliwo na elektro wtryski a silnik podczas krecenia jakby cos lapal ale nic z tego, wydawal tez dziwny gluchy odglos w przewodach do filtra powietrza. Stwierdzilem ze nic sam nie wykombinuje, zaprowadzilem samochod na warsztat, tam po podlaczeniu do komutera diagnozowego w pierwszym momencie nic zlego nie alarmowalo. Silnik przestal juz kompletnie reagowac na jakiekolwiek krecenie, odlaczylismy przewody od elektrowtryskiwaczy i od tego momentu juz po podlaczeniu ich z powrotem, komputer alarmuje brak polaczenia do 2, 3, 4 wtrysku, blad wraca za kazdym razem po wykasowaniu, podczas proby uruchomienia. Zaobserwowalismy takze ze na przewodach idacych do elektrowtryskiwaczy na poczatku pojawiaja sie 3 krotkie impulsy a nastepnie cisza. Diagnoza padla na elektrowtryski, zostaly wymontowane i sprawdzone, wszystko z nimi ok i teraz nie mam pojecia co dalej. Dodam jeszcze ze samochod posiada imobiliser ale wyglada na to ze wszystko z nim ok poniewaz klodeczka gasnie chwile po wlaczeniu stacyjki. Moze ktos z forumowiczow spotkal sie z takim problemem i jest w stanie cos poradzic.
Pozdrawiam i zgory dziekuje za pomoc
Rafal
Pozdrawiam i zgory dziekuje za pomoc
Rafal