Witam
Przeczytałem wszytskie chyba posty, sprawdziłem prawie wszystko w aucie i nadal nie wiem dlaczego moja omega '95 jest jakby słaba.
Ma przejechane 230 tysięcy i mam wrażenie że od początku chodzi tak chodzi. Oczywiście mam gaz, sekwencyjny brc, pali ~11 l LPG, ~10l PB ale mam wrażenie że słabo wkręca się na obroty .... i to od zawsze występujący problem.
Brak błędów na komputerze a jedynym punktem zaczepienia jest wypadanie zapłonów między 800 a 1200 obrotów. Przy włączonej klimie wypadanie jakby słabsze. Niepokoją mnie też odgłosy, silnik chodzi "twardo" na wyższych obrotach.
W domu mam jeszcze vectrę '99 1.8 16v wprawdzie mniej "doświadczone" ale wyraźnie lepiej chodzące auto - oczywiście zagazowne podobną instalacją i u tych samych ludzi.
Nie piszcie o zaworach wolnych obrotów, nieszczelnych kolektorach dolotowych, świecach, kablach zapłonowych bo to przerabiałem.
EGR sprawdzałem, raczej nie ma nieszczelności w układzie dolotowym, wydech cały itd.
Auto niby jedzie, rozpędza się do dowolnej prędkości ale brakuje moim zdaniem "werwy". Oczywiście zdaję sobie sprawę że 136KM na 1500kg nie może zrobić z omegi czegoś w rodzaju golfa II GTI16v( którym tłukłem się długo a na k-jetroniku miał 3KM więcej niż omega).
Myślę że problem tkwi w elektronice - może czujnik stukowy, wałków albo co innego.
Jeśli macie podobne doświadczenia, poradźcie.
PS. Auto zarabiło już dużo na siebie i parę innych aut, więc chcę w ciągłym katowaniu zrobić coś dobrego i dla poczciwego "białego murzyna", który de facto zaczyna mieć rdzawe plamy
Przeczytałem wszytskie chyba posty, sprawdziłem prawie wszystko w aucie i nadal nie wiem dlaczego moja omega '95 jest jakby słaba.
Ma przejechane 230 tysięcy i mam wrażenie że od początku chodzi tak chodzi. Oczywiście mam gaz, sekwencyjny brc, pali ~11 l LPG, ~10l PB ale mam wrażenie że słabo wkręca się na obroty .... i to od zawsze występujący problem.
Brak błędów na komputerze a jedynym punktem zaczepienia jest wypadanie zapłonów między 800 a 1200 obrotów. Przy włączonej klimie wypadanie jakby słabsze. Niepokoją mnie też odgłosy, silnik chodzi "twardo" na wyższych obrotach.
W domu mam jeszcze vectrę '99 1.8 16v wprawdzie mniej "doświadczone" ale wyraźnie lepiej chodzące auto - oczywiście zagazowne podobną instalacją i u tych samych ludzi.
Nie piszcie o zaworach wolnych obrotów, nieszczelnych kolektorach dolotowych, świecach, kablach zapłonowych bo to przerabiałem.
EGR sprawdzałem, raczej nie ma nieszczelności w układzie dolotowym, wydech cały itd.
Auto niby jedzie, rozpędza się do dowolnej prędkości ale brakuje moim zdaniem "werwy". Oczywiście zdaję sobie sprawę że 136KM na 1500kg nie może zrobić z omegi czegoś w rodzaju golfa II GTI16v( którym tłukłem się długo a na k-jetroniku miał 3KM więcej niż omega).
Myślę że problem tkwi w elektronice - może czujnik stukowy, wałków albo co innego.
Jeśli macie podobne doświadczenia, poradźcie.
PS. Auto zarabiło już dużo na siebie i parę innych aut, więc chcę w ciągłym katowaniu zrobić coś dobrego i dla poczciwego "białego murzyna", który de facto zaczyna mieć rdzawe plamy