1.Wielokrotne zamykanie i otwieranie jest sposobem sygnalizacji dla użytkownika, że coś jest nie w porządku.
2.Pomocne dla diagnozy jest sprawdzenie, czy po takim wielokrotnym zamykaniu/otwieraniu wszystkie drzwi zostaną zamknięte.
3.Wszystkie siłowniki (oprócz baku) są sterujące
4.Jeżeli nastąpi opór mechaniczny któregoś z zamków, (siłownik jest zbyt słaby, aby "przerzucić" dany zamek) pomaga następujący test: Bierzemy kluczyk, i po kolei, każdą wkładkę obracamy (wspomagając w ten sposób działaniem klucza kolejne siłowniki) Jeżeli przy którejś próbie zamek nie odbije, to winowajcę mamy w garści.
5.Zakłócenie ze strony elektrycznej: pola stykowe na drzwiach przesuwnych ulegają zabrudzeniu. Z czyszczeniem ostrożnie: kontakty są jedynie ulepszane warstwą przewodzącą, która szybko ulega zdrapaniu i wyłazi miedź. W Sprinterze miałem przypadek opadnięcia drzwi na rolkach prowadzących - styki również nie kontaktowały, pomimo że były czyste.
6.Zakłócenie elektryczne: błąd konstrukcyjny przelotek kablowych (gumowych harmonijek) w drzwiach przednich. Oba otwory (w drzwiach oraz na słupku) są na jednej wysokości, co powoduje, że przy każdym otwarciu drzwi kable są przełamywane. Gdyby otwory były na różnej wysokości, wiązka poddawana byłaby jedynie skręcaniu, co znacznie wydłużyłoby jej żywotność. Tu jest właśnie problem: w Vitku używanym "średnio w mieście" uszkodzenia wiązki kablowej w przelotce drzwi kierowcy pojawiają się przy przebiegu ok. 60-70 kkm. Dochodzi do sytuacji, że (przykładowo) ulegnie przerwaniu kabel meldujący o zamknięciu. Drzwi fizycznie zostaną zaryglowane, ale sterownik o tym nie wie, i melduje błąd poprzez "stukanie" siłownikami.
7.Zamki (siłowniki) nie mają możliwości regulacji - nie tędy droga
8.Schemat mogę udostępnić, musiałbyś jednak podać jakiegoś maila akceptującego załączniki (jakoś przez forum nie zawsze się udaje) Jednak zastrzegam: pierwszą godzinę będziesz ten schemat analizował, dociekając "co autor miał na myśli" W drugiej godzinie (dalej nie mając planu dalszego działania) weźmiesz do ręki multimetr i przystąpisz do prób "na żywym organizmie". Pod koniec drugiej godziny podrzesz schemat, podepczesz multimetr, kopniesz "Vitka" i pójdziesz na piwo...