Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy Panasonic oszukuje? Jakie są w tych telewizorach kineskopy?

18 Mar 2006 16:07 9628 53
  • Poziom 18  
    Witam!
    Mam pytanie odnośnie kineskopów tv panasonic.
    Na obudowie jest napis QUINTRIX, mają podobno te kineskopy lepsze parametry od innych ale wewnątrz tv jest kineskop jakiś Picture Display Germany http://www.panasonic-crt.de

    Czy panasonic wstawia do swoich pudełek jakieś denne kineskopy?
    Co to za kineskopy i jak się mają do oryginalnych Quintrix'ów opisywanych i chwalonych przez panasonic?

    Na koniec mojej wypowiedzi dodam, że był gdzieś 2 tygodnie temu założony podobny post ale nie mogę go znaleźć a temat wydaje się być interesujący i chciałbym (proszę) aby ktoś wypowiedział się na ten temat.
    POZDRAWIAM!
    zmieniłem tytuł.Po co te znaczki ?? [mg]
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 18  
    I nikt nie wypowie się na ten temat?
    :-(
    [mg]
  • Poziom 12  
    Nie wiem jak jest z nowymi, ale ja mam Panasonica z kineskopem Philips produkowany w Niemczech, który po 6 latach musiałem wymienć bo stracił próżnię.
  • Poziom 36  
    Nie tylko Panasonic,kapitalizm to taki system w ktorym wszystkiego jest za duzo,wiec aby przezyc jedni staraja sie robic wszystko dobrze i solidnie i ci pozostaja przewaznie biedni.Druga grupa to ci co maja wszystko w tyle i kombinuja ze wszystkim i na wszystkim,ci maja sie dobrze.Wystarczy popatrzec przez okno lub na TV.Pozdrawiam wszystkich prawdziwych fanatykow dobrej roborty!.
  • Poziom 18  
    No to pięknie!
    Dlaczego pozwalamy na coś takiego?
    Nie dziwmy się jak lekarze źle leczą a nauczyciele źle uczą.
    Jest jednak w narodzie polskim ciche przyzwolenie na oszustwo w każdej branży.
    Ludzie w obawie o pracę kryją wszelkie wałki kolegów - gratulacje :-)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Witam!
    Niestety dziś wszystko jest możliwe :( Niedawno znajomy kupił TV LG z kineskopem Flatron. TV się zepsuł i gdy fachowiec z serwisu gwarancyjnego go otwarł, okazało się, że kineskop jest firmy Samsung (na obudowie pisze "Flatron"). Niedość, że włożyli inny kineskop, to na dodatek padł po kilku godzinach pracy (prawdopodobnie maska się odklejała).
    LG to była chyba jedyna firma, którą darzyłem pewnym zaufaniem i którą wszystkim polecałem. Teraz nie ufam nikomu... :(

    Pozdrawiam.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 18  
    Sam byłem świadkiem uszkodzenia tv LG w sklepie! Super to wyglądało cały ekran czerwony zrobił się z powrotami widocznymi - sprzedawcę nie ruszyło to wcale tylko powiedział: "znowu LG do producenta".

    No ale panasonic w 2005 roku w 100% naprawdę dorównał tandecie!
  • Poziom 21  
    Dzisiaj nie robi się już rzeczy dobrych i trwałych tylko tanie. Z założenia mają działać do końca gwarancji bo wtedy stają się już przestarzałe. Producenci natomiast w tym czasie wyprodukują już mnóstwo nowego sprzętu i czekają na Was aby go sprzedać. Po co więc robić sprzęty dobre i trwałe. Jak mnie ktoś pyta jaki teraz dobry telewizor kupić to mnie śmiech ogarnia. Ludzie przestawcie swoje myślenie na inne tory. Skończyły się czasy, że się kupilo Sonego lub Panasonica albo inną "firmę" na lata. Ostatnio podłączałem DVD klientce do trzyletniego Panasonica z bajerem i płaskim kineskopem. Jak jej powiedziałem, że dzisiejsze telewizory nie są już na lata, to się mocno zdziwiła. Traf chciał, że po dwuch tygodniach od mojej wizyty telewizor zdechł. Klientka w rozmowie ze mną doszukiwała się przyczyn i zadała pytanie czy to ja przypadkiem z dwutygodniowym wyprzedzeniem nie zepsułem jej tego telewizora. Ten sam problem trwałości dotyczy absolutnie wszystkich firm i produktów.
    Podobnie jak kolega Stanisław Piechucki pozdrawiam wszystkich fanatyków dobrej roboty.
  • Poziom 13  
    Panasonic i reszta znanych firm juz kilka lat temu dorównały tandecie. Dobre produkty skończyły sie gdzieś w drugiej połowie lat 90 kiedy praktycznie cały przemysł przeniósł sie na daleki wschód i zaczeła liczyć sie tylko niska cena oraz wysoki zysk a nie jakość , którą ma zastąpić nowoczesny wygląd i liczne bajery z których pózniej naogół nie korzystamy.Mam 21 cal soniaka z Pewexu bez żadnych bajerów ,obróbek cyfrowych itp. za to bezbłednie i bezawaryjnie pracuje już 16 lat, kolega ma takiego 25 cali ,miał 2-3 proste standardowe usterki,pierwszą po10 latach pracy ,chodzi naprawde świetnie (kolory ,kontrast) ,a wyprodukowany w 88 roku, dodam ze obydwa kineskopy MADE IN JAPAN. Dziś niestety żaden odbiornik, zwłaszcza kineskopy ale to dotyczy tez LCD itp. już tak długo nie porobi ,cóż tak ma być. Zgadzam sie z kolegami ze koniec gwarancji jest naogół chyba zamieżonym końcem sprzętu.Tez nie doradzam nikomu dziś co ma kupić ,bo nie lubie sobie robić wrogów i cierpieć za dziadostwo producentów. Takze pozdrawiam fanatyków dobrej roboty, choć dobrej roboty jak na lekarstwo..........
  • Poziom 27  
    Na pytanie ludzi o kupno nowego sprzętu ,doradzam aby kupowali w umiarkowanej cenie i z najdluższą gwarancją.Niedawno miałem 32" 4-letni z kineskopem ala-panasonic przywarta katoda do siatki I.Dno.Człowiek miał swietlane myśli że kupił sprzet na 15 lat a tu trach.Z sony to samo.Pozdrawiam.
  • Poziom 25  
    Witam wszystkich Kolegów z branży!
    Nasze doświadczenia się pokrywają.
    Sam mam Teslę na kineskopie znanym A51 22" kupioną w 1991 roku i chodzi do dziś bezbłędnie, tylko z 1x usterką: TSA5511 w głowicy.
    Na pytania klientów, jaki telewizor kupić, odpowiadam, że taki, aby się wizualnie pudło podobało właścicielce. I to jako pierwsze kryterium.
    Jako drugie kryterium "który jest najlepszy" wyciągałem reklamę z "Makro": cena 22000zł, 10rat po 2200zł i na taką cenę na ogół ludzi zatykało. A pytanie było o najlepszy.

    Moje wyliczenie:
    Załóżmy, że wykonuję 30 napraw/ mies.
    Nowy TV koszt średni przyjmuję ok. 800zł.
    Proste wyliczenie: przez naszą pracę producenci nie sprzedadzą towaru miesięcznie na sumę 24 000zł.
    Gdyby pomyśleli, to wprowadziliby system dopłat do Zakładów Usługowych (tak jak do nieuprawianej ziemi) - po to, abyśmy nie naprawiali, bo to psuje im interes handlowy.
    A przecież nasze zarobki to tylko drobna część tych kwot.
    Pozdrawiam Serdecznie! :D
  • Poziom 18  
    Dziękuję bardzo za te wypowiedzi - myślałem że zwariowałem ale teraz widzę, że to świat zwariował.
    Szkoda, że komercja dociera wszędzie ale cóż skoro nawet w Kościele już jest to co dopiero w TV.
    Smutne to jest tylko szkoda, że klienci nic nie wiedzą o tym i płacą po 3 tys. zł za oryginalne podróbki.

    Jeszcze raz dziękuję, za to że wiele ludzi podjęło ten temat. Ciekawe ile taki kineskop 29" będzie żył? :-)
  • Poziom 11  
    Taka moja uwaga...wydaje mi się można kupić tv za 3000 zł jak wyżej powiedziano albo nawet za 6000 lub 9000 tys zł i tak naprawde ile taki tv podziała powiedzmy 10 lat jak go piorun nie potraktuje i za 10 lat technika pojdzie pewnie do przodu i bedzie to taka syrenka czy trabant na dzisiejsze czasy nawet jak bedzie dzialal dłużej , czyli stary dziad a moze za ta kaske kupowac co 2-3 lata nowy telewizor w cenie 1300 taki dziadowaty co go w razie co mozna zawsze bez problemow naprawic bo burze nie wybieraja a i kot moze przewrocic a gospodyni kwiatuszki podlewa a w razie co do smietnika walnac jak nikt nie pomoze a majatek nie kosztował i nie żal a natepny nowy na gwarancji..
  • Poziom 18  
    niemir zgadza się - masz rację, tylko ja pytam się dlaczego to co jest napisane na obudowie, za co płacimy w sklepie nie odpowiada środkowi tv, czyli dlaczego płacimy za coś czego nie dostajemy.
    Kupujesz panasonic i chcesz miec kineskop Quintrix i napis też masz że taki kineskop w tv jest - a tu ZONK!
    Kupujesz czekoladę, płacisz jak za czekoladę a w środku wyrób czekoladopodobny :-) to coś w tym stylu.
    I temat mój porusza legalne nabijanie ludzi w butelkę wcale nie za tak małe pieniążki.
    Pozdrawiam!!!
  • Poziom 21  
    Kolego niemir, nie ważne za ile kupisz telewizor. Technologia produkcji jest wszędzie jednakowa i to ona wymusza niezawodnosc sprzętu. Przede wszystkim przepisy kochanej unii europejskiej pisanej przezemnie z małej litery zabraniają używania ołowiu jako składnika lutowia. Dzięki temu wszystkie połączenia są kruche, na skutek ciągłego nagrzewania i stygnięcia ulegają zmęczeniu i pękają. Powstają tak zwane zimne luty, które są zmorą produkowanych obecnie sprzętów i przyczyną dużej a nawet przeważającej ilości awarii. Kolejna sprawa to współzawodnictwo sieci handlowych w ciągłym obniżaniu cen. Nie da się w nieskończoność obniżać ceny wyrobu bez obniżenia jego jakości. Stosuje się coraz tańsze technologie i elementy, wykonywane z coraz gorszych materiałów. Jako przykład podam chociażby magnetowidy i stosowane w nich łożyska i panewki. Kiedyś w drumach czyli w zespołach silników wraz z głowicami wirującymi ( dla tych co nie wiedzą o co chodzi ) stosowano łożyska lub panewki wykonywane ze specjalnych stopów na przykład brązu lub tak zwanego samosmaru. "Samosmarem" ja nazywałem specjalny stop o porowatej struktórze, który nie wymagał smarowania. Był jakoś tak zrobiony, że w tych porach znajdowała się substancja smarująca. Ta technologia była za droga. Jak dzisiaj rozbiorę drum od philipsa to okazuje się, że niema panewki, a ośka pracuje bezpośrednio w korpusie duraluminiowym. Jeszcze bardziej się zdziwiłem, gdy w nowym jeszcze będącym w okresie gwarancyjnym magnetowidzie zobaczyłem, że rolka dociskowa zamiast łożyska ma panewkę z jakiegoś badziewnego plastiku. Byćmoże z teflonu. Po bokach były metalowe podkładki co razem wyglądało jak prawdziwa rolka. Klient reklamował kilka razy ten sprzęt.
    Podałem tutaj moim zdaniem najbardziej wymowne i obrazowe przykłady tandety. To samo dotyczy absolutnie wszystkich wyrobów i firm.
    Jeśli chodzi o trwałość sprzętu, to po dwuch latach gwarancji nie jest on jeszcze przestarzały. Po okresie psujących się odbiorników lampowych nadeszła era porządnych i trwałych sprzętów renomowanych firm. Dzisiaj bardzo trudno wbić klientom do ich głów, że to już przeszłość. Wydaje im się że jak coś kupią to znowu wystarczy na długie lata. Szlag mnie trafia jak widzę reakcje właścicieli markowych bubli, którym na przykład po trzech latach popsuł się płaski kineskop 32 cale typu wega albo jakiś tam płaski philips. Słyszę że nie po to wydali tyle kasy na super markowy sprzęt (czytaj śmieć) żeby teraz go naprawiać. Odgrażali się tym firmom, że pujdą do prasy i środków masowego przekazu i wyrobią im opinię.
    Wracając do twoich uwag o kwiatuszkach lub burzach, to gwarancja nie chroni sprzętu przed ich skutkami.
    Osobiście wolałbym zapłacić drożej i kupić rzecz trwałą zapewniającą pewną stabilizację w życiu.
    Ostatnio przerabiałem temat term elektrycznych w moim domu. Jedna pracowała mniejwięcej cztery lata. Druga była zalana wodą tyle samo, ale grzała tylko niecały rok. Obie się przedziurawiły. Gdybym miał możliwość wyboru dwukrotnie droższej ale za to trwałej to zdecydowanie bym ją wybrał. Szukając ofert w sklepach doszedłem do wniosku, że mogę kupić tylko takie same lub niewiele lepsze badziewia. Prawdopodobnie zrobię sobie ją sam i nie będę się oglądał na te śmiecie i rywalizujące między sobą cenami sklepy.
    Niestety nie wszyscy dadzą sobie radę ze wszystkim smi. Przygnębiające jest także to, że ta sytuacja nie dotyczy tylko naszego kraju, lecz całego zepsutego świata.
  • Poziom 11  
    Jednym słowem idą cieżkie czasy. A ktoś sie na Marsa wybiera... Dla pocieszenia tak samo jest z pralkami. Nie wiadomo jaka kupić. Wszystko badziewie na 4-5 lat. Dlatego zapomnijmy o telewizorze na całe życie.Napewno do każdego z nas zgłaszają się klienci z pytaniem jaki kupic tv jaki jest najlepszy. No to ciekawym co wy odpowiadacie ,będąc świadomym że można gościa spotkac za 4 lata z toporkiem. Dlatego ja mówie kup Pan-i telewizor za 900-1800 zł taki z ładną obudowa tak żeby za 3-6lat stać było Pan-i na zakup następnego.
  • Poziom 23  
    Ja również natknąłem sie na super bubel marki whirpool.otórz moja wymarzona droga pralka z gwarancja 2 lata zaczęła sie psuc po 3 praniach,wymienili prawie wszystko z silnikiem łożyskami bębna(cos takiego) i kołem na bębnie. nie minęło kilka prań a poszedł przewód zasilający (zalewana wtyczka miała przerwę i się grzała czyli miałem małe piorunki w środku)serwis oczywiście przyjechał po 1,5 miesiąca bo czekali na pismo z whirpoola na powtarzalność napraw i oczywiście serwis powiedział że mam sobie prać tylko żebym uważał (no coment) a whirpool oczywiście odrzucił moją reklamację sic!.od tej pory kupuję najtańsze dziadostwo i chodzi to rok i do śmieci,pozdrawiam
  • Poziom 13  
    Łożysko samosmarowne, to takie, które podczas produkcji materiału z którego jest wykonane było poddawane obróbce termicznej (gotowanie w smarze) przez co w porowatą powierzchnię wtopił się smar. Łożysko to jest hermetycznie zamknięte, więc nie grozi to wyciekiem smaru. Rozwiązanie drogie, ale niezawodne.
    Wróciwszy do tematu, to macie całkowitą racje, mało teraz dobrych i stabilnych produktów.
    Pozdrawiam!
  • Specjalista elektronik
    Co do tej pralki Whirpool: nie wiem jak serwis, ale sklep ma obowiązek załatwić reklamację w ciągu 2 tygodni,
    nie ma żadnego tłumaczenia że czekają na pismo od producenta, jak się nie wyrobią to zwrot pieniędzy. Być
    może dla zagranicznych produktów są 4 tygodnie, ale nie więcej - są trudności z szybką wysyłką żeby zdążyć.
  • Poziom 11  
    kolege zasmucilo to co czasopisma elektroniczne typu live video i inne
    podawali ze np.tv panasonic pracuje na kineskopie qintrix lub jakaś jego odmiana nowsza lub starsza i okazuje się ze w rzeczywistosci tak nie jest
    i kolega ma tutaj racje ze jest cos nie tak ,a mianowicie kupują tv panasonic kupywal go z tym kineskopem jak bylo podane w reklamie itp.
    i sie tym sugerował ze jest to w pelni oryginalny produkt /a kineskop mialbyc tym ogniwem najwazniejszym/ -mozna by zapytac czy firma philips posiada wszystkie licencje na kineskopy,bo rowniez w tv lg 29'' powinien byc tak opisywany i zachwalany kineskop flatron ico? i nic ztego w srodku się znajduje kineskop philipsa - jak to a gdzie kineskop flatrona
    czy woogole jego produkuja czy to tylko wymysł na papierze ze takie cos istnieje , nie wiem ze do tej pory
    wazni ludzie sie tym nie zajęli ,tak byc nie moze ,czy ktos widzial jak odbiera orginalny qintrix czy flatron to proszę napisać ,bo rzeczywiscie ja mam reklamowki tych i innych firm i jest czarno na bialym napisane
    z ladnymi zdjeciami kolorowymi ze taki czy taki tv pracuje z kineskopem np.qintrix czy flatron /inne tv zapewnie mają to samo/ choc nie mozna miec zastrzezen ze tv jakies nie znanej firmy ma kineskop np.philipsa
    ale marka zobowiązuje .ze wtv najwazniejsze ogniwo to kineskop i przy zakupie ludzie tym sie sugeruja .byle zaskoczony kiedy sie dowiedzialem ze mam kineskop philipsa w swoim // lg// -a gdzi mozna kupic oryginalny kineskop flatron-czy tylko w korei i w usa. jestem zly wsciekly ze tak postepują firmy z nami.
  • Poziom 26  
    Czy oszukują. Kupiłem telewizorek Panasonic - TV29TX20P i aparat FZ20.
    1.Telewizorek- przy tej klasie to brak zbieżności po obu stronach ekranu, linia prosta w poziomie zwłaszcza u dołu ekranu to totalna kicha.
    2. Aparat - w obiektywie paprochy opiłki.
    Panowie to szajs. A serwis proszę bardzo kl.A na Białostockiej razem dla Sonego, Panasonica, Samsunga, Philipsa itd. Mało to powiem tak niech ktoś nie myśli iż serwis kl. A to coś co daje pewność prawidłowej naprawy.
    Dawniej raczej nie do pomyślenia. Aparat oddano uszkodzony, wyświechtany z adnotacją iż reklamacja nieuzasadniona w obiektywie to wycieki kleju tak błyszczą. Oddałem do serwisu na ciasnej -Seysonic-. Aparat oddano twierdząc iż sprawny a ja się czepiam. Obiektyw w trakcie wysuwania zgrzytał. Na soczewkach obiektywu impreza. Na moją prośbę by zademonstrowali w innym egzemplarza jak się obiektyw wysuwa stwierdzili iż oni tu reperują a nie sprzedają. Naprawiono dopiero na I.Ghandii - wymiana obiektywu i zębatki. Panowie jak by komuś wpadła myśl iż odwiezie sprzęt do serwisu lub placówki centralnej to błąd bo możecie się tylko kontaktować z biurem obsługi klienta. Czy Panasonic oszukuje ? Telewizor naprawiłem sobie sam.
  • Poziom 11  
    kurna aja chcę kupić aparat dmc fz7 takze ma wysuwany motorem obiektyw
    jak ma byc taki jak twoj fz 20 to juz sie boje ,moze zaczekac na lz 1 ma wymienny obiektyw i ultradzwiekami czysci kurz na matrycy ,nie wiem tylko czy on takze posiada obiektyw na motor,apropo gdzie weuropie klepią telewizory i aparaty cyfrowe panasonic,chyba tam gdzies u ciebie pisze na papierzyskach- strach mysleć co te wyscigi cen jeszcze ukażą,amy bedziemy w serwisie traktowani jak intruzi,ktorzy się czepiają nie wiadomo do czego.
  • Poziom 26  
    Czeski wyrób ale i tak nie ma to znaczenia aparat Japan.
  • Poziom 18  
    czyli jak rozumiem jest ogólna zgoda narodów na nabijanie obywateli w butelkę i okradanie ich na każdym kroku. No to teraz wiem dlaczego świat zmierza do nienormalności.
    Żeby taki panasonic kosztował 700zł - 1200zł ale on kosztował mnie 1,5 roku temu dokładnie 2.700zł - może niech i tyle kosztuje tylko czemu nasze zarobki nie są współmierne do tych cen?
    W każdym razie dramat - myślałem że przesadzam i się czepiam ale z przerażeniem widzę że nie :-(
  • Poziom 18  
    No i dziś jest 1 dzień tego postu jak zszedł ze strony nr1 działu INNE.
    Czyli przechodzimy do porządku dziennego nad tym faktem i w szczęściu pójdziemy po kolejne zakupy :-)

    Dlaczego nie reagujemy kiedy nas oszukują sposobem na bardzo duże kwoty? Sposobem! - bo sprzęt na zewnątrz jest OK a głupi klient środka nie sprawdzi bo nie ma takiej mozliwości.

    A może prośmy aby sprzedawca tv nietylko pokazywał nam obraz i funkcje tv ale i aby pokazał nam jego środek - ale jeśli tak będzie, to dalej będą wkładać kiepskie elementy do tv a zaczną fałszować nalepki tych elementów.

    Może ktoś wymyśli mądre rozwiązanie tego problemu........?
  • Poziom 11  
    ja myslę ze ta sprawa powinna być gdzieś komuś przedstawiona dlatego ze to jest perfidne oszustwo ,kto na ten temat moze się wypowiedzieć czy można sie od firm tak postępujących domagac . wymiany powiedzmy kineskopu na taki jaki reklamowal producent -/czy dystrubutor/ w przypadku panasonica na kineskop QINTRIX,TV lg na kineskop FLATRON ,CO MOWI NA TO PRAWO ,CZY OBECNIE firmy dalej tak postę pują i wsadzają inne kineskopy a telewizory reklamują ze swoimi produktami,kto moze jeszcze coś dodać do tego tematu.
  • Poziom 18  
    otto masz świętą rację - tylko napisałeś
    Cytat:
    ta sprawa powinna być gdzieś komuś przedstawiona dlatego ze to jest perfidne oszustwo

    i teraz moje pytania:
    1. Dlaczego pierwszy na tyle osób tak napisałeś?
    Moja próba odpowiedzi: dlatego że nikt nie wierzy że coś mozna zmienić i nikt nie próbuje i dlatego nam się tak żyje jak żyje, jakby każdy z nas zrobił malutki kroczek w dobrym kierunku, to życie naprawdę byłoby łatwiejsze a tak w pojedynkę muru się nie przebije - trzeba zmienić mentalność ludzi!
    2. Komu i gdzie przedstawiona oraz w jaki sposób i przez kogo? Mamy ponoć rzeczników, wodników i innych takich. To forum odwiedzane jest przez wielką! liczbę czytelników, inteligentnych, na różnych stanowiskach i mających znajomych w różnych miejscach, może ktoś wyjdzie z inicjatywą zmiany tego co się dzieje w sklepach?

    Już nie w swoim imieniu ale w imię społeczeństwa oszukiwanego non-stop proszę kogoś o pomoc - jak się domyślam razem z Panem "otto".
    POZDRAWIAM!
  • Specjalista elektronik
    Jeśli jest tak, że na obudowie pisze, że jest kineskop X, a w środku zamiast niego siedzi badziewny kineskop Y,
    to oczywiście jest to oszustwo, i sprawa podlega reklamacji przez 2 lata od daty zakupu, a w razie odmowy jej
    przyjęcia przez sklep, który to sprzedał - możliwości zaskarżenia w sądzie z dużą szansą na wygranie sprawy.

    Przypuszczam, że parę takich procesów, i firmom odechce się upychania na nasz rynek badziewia, jeśli będą
    ponosić koszty, a stracą dystrybutorów, jeśli każą te koszty ponosić sklepom lub hurtowniom.
  • Poziom 18  
    Kolego _jta_ mądrze piszesz i masz rację tylko, że tutaj jest Polska i jeden malutki ludzik (jak ja) nie wygra z taką firmą jak panasonic.
    Powiedzą że walory kineskopu są identyczne z QUINTRIX itp. a kwestia nalepki to mało istotna rzecz. Czy określona rzecz musi powstawać w firmowej fabryce? Może również powstawać w jakiejś filii. Moim zdaniem w pojedynkę to ja mogę sobie tylko popisać tutaj :-) niestety taka jest rzeczywistość.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Aha... kineskop jest jakiś niemiecki natomiast zespół cewek jest MADE IN MALAYSIA. Proponuję właścicielom tv panasonic, którzy nabyli je w ciągu ostatnich 2 lat aby zaglądnęli do tv (nawet poprzez otwory w obudowie) i odczytali którąś nalepkę na kineskopie :-)

    a jakie jeszcze części taki tv ma ukryte......
  • Poziom 27  
    - możliwości zaskarżenia w sądzie z dużą szansą na wygranie sprawy.

    Przypuszczam, że parę takich procesów, i firmom odechce się upychania na nasz rynek badziewia, jeśli będą
    ponosić koszty, a stracą dystrybutorów, jeśli każą te koszty ponosić sklepom lub hurtowniom.

    Wszystko pięknie wygląda w normalnym świecie.Wiara w nasze sądy oto kilka przykładów:-człowiek jadący pociągiem idzie do więzienia za brak biletu;-polityk po pijaku zbija człowieka i dostaje grzywnę i wyrok w zawieszeniu.Duża firma mająca renomę i ogromne wpływy nie będzie się nawet zajmowała takimi duperelami .Prawnik firmy X powie że to pełnowartościowy produkt bez naklejki.Proces specjalistycznych badań potwierdzających poprawność produktu ,certyfikaty itd...Sąd po 5 latach stwierdzi że firma X faktycznie popełniła błąd i zostanie skazana na zaprzestanie produkcji tego typu sprzętu,którego na rynku nie będzie od 4lat bo zakończył produkcje.Temat morze.Reasumując chcąc pozwać firmę należy mieć jakieś dowody.Pozdrawiam(myślę że dobrym sposobem jest "dobra "reklama tych firm)