Witam!
Wczoraj nawaliła mi praleczka, tzn, wystrzeliły dwa rezystory R14 i R15 oraz tranzystor Q3 w module o symbolu COD.361-076. Wymieniłem spalone elementy, symbol Q3 dało się odczytać a wartości rezystorów znalazłem na forum.
Po włączeniu do prądu sytuacja się powtórzyła czyli kupa iskier i dymu. Spaliły się te same elemanty.
Jeżeli odłącze przewód od styku F modułu, nic się nie dzieje tzn. nie ma fajerwerków, przewód ten łączy się z programatorem (jak dobrze przedzwoniłem kabelek). Czyżby padł programator?
Czy ktoś spotkał się z taką usterką?
Zgóry dziękuję!
Wczoraj nawaliła mi praleczka, tzn, wystrzeliły dwa rezystory R14 i R15 oraz tranzystor Q3 w module o symbolu COD.361-076. Wymieniłem spalone elementy, symbol Q3 dało się odczytać a wartości rezystorów znalazłem na forum.
Po włączeniu do prądu sytuacja się powtórzyła czyli kupa iskier i dymu. Spaliły się te same elemanty.
Jeżeli odłącze przewód od styku F modułu, nic się nie dzieje tzn. nie ma fajerwerków, przewód ten łączy się z programatorem (jak dobrze przedzwoniłem kabelek). Czyżby padł programator?
Czy ktoś spotkał się z taką usterką?
Zgóry dziękuję!