Witam.
Może za wiele nie pomogę, ale faktycznie to jest temat rzeka.
Powinieneś tu przeglądnąć wszystko, a na pewno coś znajdziesz
albo wymyślisz.
Ostatnio naprawiałem zasilacz - padnięty był układ KA 7500, rezystor noga 12 (22om) też grzał się (z praktyki zauważyłem, że gdy grzeje się lub przepala ten rezystor to na ogół jedną z przyczyn jest uszkodzony układ) - wymieniłem układ, rezystor, na wszelki wypadek cztery elektrolity w pobliżu no i rezystor przestał się grzać, napięcia na 7500 były poprawne, wszystko inne wydawałoby się, że jest w porządku, a zasilacz przy próbie załączenia milczał jak zaklęty.
Ze względu na wiekowość zasilacza (chyba jeden z pierwszych ATX) powymieniałem prawie wszystkie elektrolity też na wszelki wypadek.
Nie było się już czego czepić. Zacząłem więc wylytowywać tranzystorki
(w obwodzie w czasie pomiarów wszystkie zachowywały się poprawnie), okazało się, że jeden z tranzystorków sterowanych przez 7500 był tak dziwnie uszkodzony, że bez wylutowania go nikt nie pszypuszczałby nawet, że jest niesprawny.
Oczywiście wymieniłem go i próba. Zasilacz ruszył od razu.
Niby nic, a przez to, mało brakowałoby i zasilacz zaliczyłby kosz.
Na szczęście jeszcze jednemu z wielu się udało.
Życzę szybkiej i udanej naprawy.
Pozdrawiam.
elbob