Można tak zrobić, ale trzeba do kazdego wpiąć po rezystorze równoległym. Powiedzmy 22kOm ale to w przypadku wysokich napięć. Bo tak jak się jeden skopci to drugi jest 'palony' od razu.
Tu jest zastosowane takie połączenie:
https://www.tremolo.elektroda.pl/Przedwzmacniacze/NE5532.gif
Jest to bezpieczne.
Połączenie szeregowe jest bez sensu bo zwiększamy oporność wewnętrzną takiego obwodu stabilizującego. Korzystniejsze dla obwodu jest posiadanie kondensatorów wpinanych równolegle, co wymaga niestety użycia kondensatorow na takie napiecie jak trzeba. Po za tym perspektywa tego, że pojemnosć nam spada (wypadkowa pojemnośc jest mniejsza od najmniejszego kondensatora w polaczeniu), powoduje, że jest to nieekonomiczne no i nieergonomiczne.
Takie coś stosowano kiedyś, we wzmacniaczach lampowych, bo lampy wymagały czasami ponad 500V co uniemożliwiało w zasilaniu pentody uzycia pojedyńczego kondensatora. Teraz przy użyciu nowoczesnej technologii to prostota.
Powiedzmy mamy kondensator 4700uF/40V, który siadł oraz jakieś kilkadziesiąt sztuk 1000uF/16V...
Aby to mniej więcej zrownoważyć te napięcie bezpieczne potrzeba wpinac 3 kondensatory w szeregu 16Vx3=48V. Taki szereg ma pojemność 333uF więc potrzeba takich szeregów, aż 14. A w każdym po 3 kondensatory, Razem jest to bateria wielkości akumulatorowni w U-boocie