Witam
Chciałbym dowiedzieć się czy mierzenie mocy za pomocą wzmacniacza 2 mierników i głośnika można uznać za porównywalną w porównaniu do rezystora i oscyloskopu.
Wygląda to tak:
Mam głośnik stx gdn 30-300-4-ap, patrze na charakterystyka impedancji i przy 50 hz jest ok 6 ohm
podłączam 1 miernik równolegle do wyjść wzmacniacza i ustawiam na pomiar napięcia zmiennego, drugi miernik(trochę droższy) łączę szeregowo i przełanczam na pomiar prądu przemiennego. Włączam w winisd generator i ustawiam na 50 hz. Podgłaszam do stopnia zmiany dzwięku na taki przesterowany (tzn tak że jeszcze czysto gra) na moim wzmacniaczu uzyskałem ok 210w/6ohm. Następny pomiar to wszystko na maxa i w ten sposób uzyskuje 308w/6ohm.
Chciałbym usłyszeć kilka opini o pomiarze w ten sposób.
Chciałbym dowiedzieć się czy mierzenie mocy za pomocą wzmacniacza 2 mierników i głośnika można uznać za porównywalną w porównaniu do rezystora i oscyloskopu.
Wygląda to tak:
Mam głośnik stx gdn 30-300-4-ap, patrze na charakterystyka impedancji i przy 50 hz jest ok 6 ohm
podłączam 1 miernik równolegle do wyjść wzmacniacza i ustawiam na pomiar napięcia zmiennego, drugi miernik(trochę droższy) łączę szeregowo i przełanczam na pomiar prądu przemiennego. Włączam w winisd generator i ustawiam na 50 hz. Podgłaszam do stopnia zmiany dzwięku na taki przesterowany (tzn tak że jeszcze czysto gra) na moim wzmacniaczu uzyskałem ok 210w/6ohm. Następny pomiar to wszystko na maxa i w ten sposób uzyskuje 308w/6ohm.
Chciałbym usłyszeć kilka opini o pomiarze w ten sposób.