Witam Kolegów!
Mam oto na warsztacie Diorowską szufladę, którą od lat nęka dość natrętna usterka. Jej zwiastunem jest - zwykle podczas odtwarzania, nagły efekt jak gdyby przesteru. Zapalają się wszystkie ledy, słychać trwający około 3-5 sek. pisk, po czym wszystko pozornie wraca do normy. Następnie po ok. 2 do 5 minut sygnał powoli zanika. Dosłownie tak jak gdyby był powoli wyciszany zabrudzonym potencjometrem (nieregularny, charczący sygnał). I na tym koniec. Po ponownym włączeniu przeważnie wszystko jest OK, jednak zdarza się że nic nie słychać. Objaw ten występuje co pewien czas w nieregularnych odstępach, bywa też że nie startuje przez kolejnych kilka uruchomień. Najbardziej jednak niepokoi mnie to, że uszkodzenie to było serwisowane dwukrotnie w ramach naprawy gwarancyjnej, oraz póżniej dwukrotnie w ramach napraw odpłatnych (zawsze serwis Diory). Problem jednak powraca. Posiadam kartę napraw tego sprzętu, jednak jest tam nabazgrane tak, że aptekarz nie odczyta. Sprzęt jest ciągle w rękach tej samej starszej osoby bardzo do niego przywiązanej, więc opis występowania tej usterki traktuję jako bardzo wiarygodny. Jeszcze nie rozpocząłem pomiarów, prosiłbym bardzo o ewentualne sugestie. Pozdrawiam wszystkich.
Mam oto na warsztacie Diorowską szufladę, którą od lat nęka dość natrętna usterka. Jej zwiastunem jest - zwykle podczas odtwarzania, nagły efekt jak gdyby przesteru. Zapalają się wszystkie ledy, słychać trwający około 3-5 sek. pisk, po czym wszystko pozornie wraca do normy. Następnie po ok. 2 do 5 minut sygnał powoli zanika. Dosłownie tak jak gdyby był powoli wyciszany zabrudzonym potencjometrem (nieregularny, charczący sygnał). I na tym koniec. Po ponownym włączeniu przeważnie wszystko jest OK, jednak zdarza się że nic nie słychać. Objaw ten występuje co pewien czas w nieregularnych odstępach, bywa też że nie startuje przez kolejnych kilka uruchomień. Najbardziej jednak niepokoi mnie to, że uszkodzenie to było serwisowane dwukrotnie w ramach naprawy gwarancyjnej, oraz póżniej dwukrotnie w ramach napraw odpłatnych (zawsze serwis Diory). Problem jednak powraca. Posiadam kartę napraw tego sprzętu, jednak jest tam nabazgrane tak, że aptekarz nie odczyta. Sprzęt jest ciągle w rękach tej samej starszej osoby bardzo do niego przywiązanej, więc opis występowania tej usterki traktuję jako bardzo wiarygodny. Jeszcze nie rozpocząłem pomiarów, prosiłbym bardzo o ewentualne sugestie. Pozdrawiam wszystkich.