Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Drugi aku w aucie i sprawa jego ładowania

12 Cze 2006 00:00 3239 9
  • Poziom 10  
    Witam!

    mam dość duże auto (van) i dołożyłem już drugi akumulator którym chcę zasilać odbiorniki w środku auta (oświetlenie, radio, nawiew). Często jestem w trasie więc takie zaislanie jest przydatne. Głównie chodzi o nierozładowanie głównego akumulatora, bo mam skrzynię automatyczną i jak rozładuję to jest duży problem z uruchomieniem auta (zdarzyło mi się to już kilkakrotnie).

    Ale zanim zacząłem przełączać kable zastanowiło mnie kilka rzeczy o które chcę się tu poradzić jak doładowywać oba aku tak by nie przeciążać alternatora?

    Mam też UPS'a Fideltronika, który chciałbym też włożyć do auta, ale UPS ma baterie 2x12V=24V (aku w UPSie padły więc chcę wykorzystać te z auta) - ma ktoś dobry pomysł na to?
    Pozdrawiam
  • AdexAdex
  • Poziom 15  
    nie tyle drugi akumulator jest potrzebny ile alternator wydajniejszy. aku wtedy dasz większą pojemnosć. Zorientuj sie jakie są parametry Twojego alternatora. Jak dasz 2 aku pod seryjny alternator a jeździsz głownie po mieści to i tak będziesz miał niedoładowane. Najpierw pomyśl nad alternatorem.
  • AdexAdex
  • Poziom 14  
    Jeśli chcesz UPS wykorzystywać do zasilania urządzeń 230V, to raczej przetwornica w nim długo nie pochodzi - jest przystosowana do działania parominutowego a nie non-stop.
  • Poziom 39  
    Masz problem nie akumulatorem lecz z bilansem energii. W prawdzie trudno mi zrozumieć twoją sytuację ale jest możliwa do wyobrażenia. Cóż ty w tym samochodzie używasz? A może masz już wysłużony akumulator i trudno z niego wydusić odpowiednią wydajność. Średni samochód osobowy posiada alternator o mocy rzędu 700 W. Na własne potrzeby zużywa ok 200 W. A więc zostaje do w miarę bezpiecznego, dorywczego korzystania ok przynajmniej 200 W. Jeśli faktycznie nie da się pokryć twego zapotrzebowania na energię to może zamiast dość kłopotliwego przerabiania instalacji samochodu należy nabyć agregat prądotwórczy. Wówczas za ok 1500 PLN (lub mniej) uzyskasz ok 1 KW energii i to bez związku z silnikiem samochodu. W końcu akumulator to też ok 300 PLN.
  • Poziom 10  
    Tu codzi o to, iż lubię dalekie wycieczki, a duże auto daje mi komfort iż mogę w nim mieszkać. Mam nowe aku w aucie, a to starsze dałem właśnie na wnętrze auta. Ponieważ mam duży silnik 3,3l 163KM, to alternator jest też chyba mocny, ale jego parametrów nie znalazłem. Chcę jeszcze delikatnie przerobić układ chłodzenia, ponieważ silnik jest ciepły przez długi czas, tak by mógł chodzić nawiew ciepłego powietrza do wnętrza auta. Tam trzeba wymusić elektrycznie obieg wody z silnika do nagrzewnicy i włączyć nagrzewnicę. W ten sposób nocując w aucie wystarczy jak włączę silnik na 5 minut co 2 godziny, a nie jak teraz co pół a i tak zimno mi leci jak wyłączę silnik. Ideałem byłoby Webasto, ale to drogi interes.
    W tym rozwiązamniu też bym wolał by energia była czerpana z drugiego aku.
    W pracy - gdzie jeżdżę po mieście drugie aku nie jest mi potrzebne.
  • Poziom 19  
    Witam,

    w przypadku stosowania drugiego akumulatora pojawia sie problem ich podłączenia do instalacji. Bezpośrednie równoległe połączenie spowoduje powstawanie prądów wyrównawczych. Poza tym akumulatory są prawdopodobnie innego typu więc ich ładowanie może przebiegać w sposób niekontrolowany. W takiej sytuacji, jako najprostsze chyba rozwiązanie należy zastosować separator akumulatorów (battery separator).
    Wiecej o tego typu problemach można poczytać na www.victronenergy.com Jest to holenderska firma wyspecjalizowana w zasilaniu jachtów i pojazdów specjalistycznych, mają dobrze przegtowane materiały z tym zwiąane, no w jezyku inglisz oczywiscie.

    Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    Po takim wyjaśnieniu dalej optowałbym za agregatem prądotwórczym. Sądzę, że wystarczyłby nawet taki 650 W (trochę mało). Lżejszy od akumulatora. Spali z dwa litry na godzinę. Wygodniejsze korzystanie bowiem większość urządzeń łatwo zasila się 230 V. Możliwość zastosowania zasilaczy 12, 24 V.
    Kręcenie na postoju tego 3,3 l motorka to też kosztuje.
    Nie twierdzę, że jest to najprostsze rozwiązanie ale przy założeniu, że korzysta się dość często to warto. A tymczasem przeróbka samochodu między innymi skazuje cię na ten jeden jedyny dożywotnio. a poglądy zmieniają się.
    Kolego boomerang. Chyba o innych zagadnieniach piszemy. Przecież ja zszedłem w propozycji z mocą nawet do 650 W. Ale nawet kiedy mówimy o 950 W to będzie podobnie. Taki agregat nie może pracować wewnątrz samochodu a waży jak sądzę 10 kg. Akumulator nieco mniej. Ostatnio widziałem takie cuda nawet w Biedronce w cenie ok 400 PLN jeśli dobrze spojrzałem. A proponuję bowiem uważam, że wrzucam taki balast do samochodu, dokładam jakieś kabelki, gniazda i w dogę (na ryby, grzyby, zwierzynę). Po powrocie balast do piwnicy jakby nic nie było.
  • Poziom 19  
    W temacie agregatu, to stosowalismy takie rozwiązania w takich pojazdach jak np ruchome laboratorium pomiarowe.

    Problemów jest kilka: wyprowadzenie spalin, duży hałas w przypadku chłodzenia powietrznego, duzy ciężar i cena w przypadku obudowanego i chłodzonego cieczą (dochodzi zewnetrzny układ chłodzenia, zbiorniczek wyrównawczy, kupa rurek). Po za tym wibracja. W przypadku niewykorzystywania zbiornika paliwa samochodowego - dochodzi drugi zbiornik w pojeżdzie (BHP !).

    Są też fajne rozwiązania, ale wymagają one tzw wałka mocy ze skrzyni przekładniowej. I jeśli jest np w aucie CAN, to ustawia sie poprzez niego obroty bodajze 2000/min, a pod podwoziem kręci sie jakiś generator prądotwórczy.
  • Poziom 30  
    Witam !!
    A ja widzę takie rozwiązanie: Akumulator dodatkowy podpięty do akumulatora głównego przez styki przekaźnika, cewka przekaźnika zasilana z instalacji za stacyjką. Żeby uniknąć dużego prądu przekaźnika w trakcie rozruchu można by zrobić niewielki układ wykrywający zgaśnięcie kontrolki alternatora, w większości pojazdów z alternatora wychodzi zacisk diod wzbudzenia - do kontrolki, można to wykorzystać.

    Pozdrowienia - DANThE
  • Poziom 11  
    Nie widzę żadnych przeciw wskazań do połączenia dwóch baterii ołowiowych równolegle. W końcu takie rozwiązanie wykorzystane jest w Mazdzie (chyba 626) oraz w Żuku z silnikiem Andorii. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, ze łatwo wypelnić szklankę wody. Ale także łatwo ją opróżnić. Napełnienie cysterny trwa dłużej, ale także jej opróżnienie wymaga więcej czasu. Żadna bateria nie zapewni zasilania, jeśli będziemy gasić silnik i go odpalać by przejechać 50 m, nawet przez cały dzień. Jeśli czas pracy alternatora będzie odpowiednio długi, naładuje każdy akumulator.Trzeba to wyważyć.