Tak na moje oko nie o różnicę poziomów w taranie się rozchodzi, a o różnicę ciśnień - i tu można by się zastanowić czy nie dałoby się wykorzystując niewielki przepływ wody pod ciśnieniem, pompować ją "wyżej".
Temat jest dla mnie o tyle ciekawy, że:
w sumie mała rzecz: brak prądu. Potrzebujemy parę (naście) watów, a kłopoty (koszty) spore.
To może sprawę załatwić całkiem prowizorycznie: kupić akumulator identyczny jak w samochodzie (o ile autor auto posiada) i odwiedzając działkę dwa razy w tygodniu akumulatory podmieniać

. Biorąc tą pierwszą pompę z linka podanego wyżej mamy moc 6W (o ile da sie kupić taką na 12V) Oznacza to prąd 0,5A czyli dla zdrowego aku 60Ah 120 godzin pracy (5 dni).
Problemy są dwa: czy na takim częściowo rozładowanym akumulatorza odpalimy samochód, i drugi poważniejszy: akumulator samochodowy nie lubi takiej pracy i szybko się zasiarczy.