Witam!
Mam kłopot z zakłóceniami. Otóż w szafie sterowniczej jest sterownik PLC (Modicon TSX 3721), który odczytuje wartość z wzmacniacza tensometrycznego (jest to ekranowana pętla prądowa 4-20 mA) - jest to waga. Poniżej PLC (jakieś pół metra) - jest falownik trójfazowy, Altivar 28, dla silnika 2.2kW. W momencie, kiedy podczas pracy automatycznej - falownik zaczyna sterować silnikami nad wagą, zaczyna mi się wzbudzać sygnał z wzmacniacza tensometrycznego. Czyli cały pomiar wagi traci sens, sygnał jest zakłócany. Dzieje się to niezależnie od częstotliwości pracy falownika - ma pracować przy 50Hz i przy 10Hz. Robiłem już rózne kombinacje, większość przewodów wychodzących z falownika ekranowałem, spinałem go "na krótko" z wychodzącymi z niego kablami idącymi tylko do silnika ... W sumie zawsze mam zakłócenia. Może ktoś zna jakiś sposób ograniczenia takich zakłóceń - może jakieś dławiki, filtry? Myślałem nad przeniesieniem falownika do oddzielnej szafy, ale i tak kable z niego musiałyby wracać do szafy - powiiny być więc wtedy wszystkie ekranowane.
Ogólnie mówiąc nie zajmuję się projektami elektrycznymi, wdrażam automatykę i przewiduję że błędem konstrukcyjnym było umieszczenie falownika i PLC w tej samej szafie. Jeśli ktoś zna jakiś sposób, żeby wyjść z tej sytuacji obronną ręką będę niesamowicie wdzięczny.
Pozdrawiam wszystkich elektrod'manów
Michał
Mam kłopot z zakłóceniami. Otóż w szafie sterowniczej jest sterownik PLC (Modicon TSX 3721), który odczytuje wartość z wzmacniacza tensometrycznego (jest to ekranowana pętla prądowa 4-20 mA) - jest to waga. Poniżej PLC (jakieś pół metra) - jest falownik trójfazowy, Altivar 28, dla silnika 2.2kW. W momencie, kiedy podczas pracy automatycznej - falownik zaczyna sterować silnikami nad wagą, zaczyna mi się wzbudzać sygnał z wzmacniacza tensometrycznego. Czyli cały pomiar wagi traci sens, sygnał jest zakłócany. Dzieje się to niezależnie od częstotliwości pracy falownika - ma pracować przy 50Hz i przy 10Hz. Robiłem już rózne kombinacje, większość przewodów wychodzących z falownika ekranowałem, spinałem go "na krótko" z wychodzącymi z niego kablami idącymi tylko do silnika ... W sumie zawsze mam zakłócenia. Może ktoś zna jakiś sposób ograniczenia takich zakłóceń - może jakieś dławiki, filtry? Myślałem nad przeniesieniem falownika do oddzielnej szafy, ale i tak kable z niego musiałyby wracać do szafy - powiiny być więc wtedy wszystkie ekranowane.
Ogólnie mówiąc nie zajmuję się projektami elektrycznymi, wdrażam automatykę i przewiduję że błędem konstrukcyjnym było umieszczenie falownika i PLC w tej samej szafie. Jeśli ktoś zna jakiś sposób, żeby wyjść z tej sytuacji obronną ręką będę niesamowicie wdzięczny.
Pozdrawiam wszystkich elektrod'manów
Michał