Musiałem szybko zabezpieczyć obiekt. W grę wchodziło tylko powiadamianie GSM, obecnie koszty miesięczne są śmieszne, lecz powstał inny problem. Najtańszy dealer jaki znalazłem kosztował 50zł i wykonywał połączenia do numerów komunikując się liniami TxRx przez złącze telefonu. Bogaty nie jestem żeby kupować takie dialery a na mikrokontrolerach nie znam się.
Postanowiłem wykonać prosty tani dealer, który dzwoniłby pod numer zakodowany pod klawiszem (1 PG). Część teoretyczna powstała w 30min natomiast wytrawianie lutowanie i poprawianie zajęło z 8 godzin.
Zasada działania jest dosyć prosta, po wykryciu alarmu układ zaczyna liczyć, jeżeli alarm trwa dużej niż ok.2sek to zostaje naciśniety przycisk (1 PG) jest on trzymany również ok.2sek. Jeszcze zapomniałem przed dzwonieniem układ naciska kilka razy (NO- czerwona słuchawka), aby wyczyścić ekran z sms, itp. Układ po zadzwonieniu czeka, około 4 „dzwonki” następnie się rozłącza i cały cykl się ponawia, jeżeli alarm nie ustąpił.
ps. czasy na wykresie są przybliżone bo trochę zmieniłem wartości kondensatorów co wydłużyło czas, no i nie ma zbocz rosnących i opadających, te są wymysłem programu. Przebieg jest prostokątny
Fajne? Ranking DIY