djed kondensator to nie wszystko.
Musisz jeszcze zmienić R13 na 240÷300K/1W. To rezystor startowy przetwornicy. Ten dotychczasowy (dla wersji na 120V) teraz chyba świeci.
Poza tym upewnij się czy mostek Graetza jest na "nasze" napięcie sieciowe. Jeśli jest na 400V to też go wymień na co najmniej 600V. Nie wierzyłbym też triakowi (załącza grzałkę !!!) dopóki nie odczytałbym z niego napięcia pracy: 600V.
wladek83 nie pisałbym o rodzaju toneru gdybym go nie wypróbował. Przez FLM-600 przepuściłem go duuużo.
Domyślam się też skąd Twoja frustracja.
W tych faksach zawodzą często styki wyprowadzające wysokie napięcia do zespołu drukującego. Wystarczy, że są zasypane tonerem o co w tej konstrukcji nie trudno.
Jeśli uda Ci się włożyć zespół tak, że akurat nie dostaje napięcia ładowania bębna to potencjał powierzchni bębna będzie neutralny (bliski 0V).
Jak na pewno wiesz, potencjał wałka podającego toner jest na poziomie ok. -400V. Zatem nastąpi przemieszczanie cząstek toneru z wałka podającego na powierzchnię bębna (drobinki proszku migrują w kierunku potencjału wyższego). W wyniku czarne kartki.
Przyjrzyj się uważnie stykom. Często wymagają oczyszczenia.