Zostawilem na noc klemy na akumulatorze, przychodze i... 0.14V !! czyli cos mi zezera prad, alterantor sprawdzony u elektryka i jest jednak wporzadku. Po jakis kilku godzinach (bez zalozonej minusowej klemy) akumulator pokazal 6.6 V po podpieciu (-) klemy pokazuje 0.14 - 0.16 V !! gdy znowu odpinam to jakies 6.6V. Mierzac miernikiem od ujemnego beguna akum. do masy auta wychodzi oczekiwane 6.6V ( i 16.4 A ), ale gdy wyjmujeę bezpiecznik od alternatora to 2.4V ( i 3.4 A ). ludzie pomocy!!!!! co to moze byc? ile udalo mi sie sprawdzic kabli tyle mi sie udalo i wszystkie sa ok. plis pomocy