Witam.
Od razu mówie ze nie nam sie za bardzo na elektrownach konwencjonalnych ale podyskutować zawsze można, może sie ten temat jakoś rozwinie, zabierze głos ktos kto sie na tym zna i powie czy byloby to mozliwe. W uproszczeniu wiem ze zasada dzialania jest dość prosta - paliw0( odpowiednio przygotowany węgiel itp.)-spalanie-cieplo-para-turbina-generator-idalej juz przesył, trasnformacja itp. W elektrowni konwencjonalnej spala sie caly czas paliwo. A gdyby uzywac go tylko w fazie rozruchu generatora??tzn az generator nie zacznie wytwarzac swojej nominalnej mocy czyli "wskoczy na optymalne obroty)?? a potem zasilac go silnikiem elektrycznym?? który wcześniej byłby również rozpędzany i i łączony w łańcuch kinematyczny z prądnicą za pomocą jakiegoś dużego sprzęgła itp???Silnik byłby od tej chwili przelanczany na enegrie pochodzącą z generatowa.Wiem ze to jest pomysł dosc prosty i pewnie jezeli dalo by sie to zrobic to ktos juz by na to wpadl, ale... jak sie patrzy na moce wytwazane przez genetarory w elektrowniach konwencjonalnych ( idące w setkach kW - chyba :>) to sie tak zastanawiam czy nie znalazł by sie siknik o mocy kilkudziesięciu kW który - powidzmy sobie - utrzymywał by tylko obroty odpowiednio skonstruowanej prądnicy. Z tego co wiem taka prądnica obraca się z niewielkimi oporami ( łożyska hydrodynamiczne) i ma duży moment bezwładości z powodu jej sporych rozmiarów... resztę wygenerowanej enegrii mozna by przesłać do sieci... zapraszam do dyskusji
Od razu mówie ze nie nam sie za bardzo na elektrownach konwencjonalnych ale podyskutować zawsze można, może sie ten temat jakoś rozwinie, zabierze głos ktos kto sie na tym zna i powie czy byloby to mozliwe. W uproszczeniu wiem ze zasada dzialania jest dość prosta - paliw0( odpowiednio przygotowany węgiel itp.)-spalanie-cieplo-para-turbina-generator-idalej juz przesył, trasnformacja itp. W elektrowni konwencjonalnej spala sie caly czas paliwo. A gdyby uzywac go tylko w fazie rozruchu generatora??tzn az generator nie zacznie wytwarzac swojej nominalnej mocy czyli "wskoczy na optymalne obroty)?? a potem zasilac go silnikiem elektrycznym?? który wcześniej byłby również rozpędzany i i łączony w łańcuch kinematyczny z prądnicą za pomocą jakiegoś dużego sprzęgła itp???Silnik byłby od tej chwili przelanczany na enegrie pochodzącą z generatowa.Wiem ze to jest pomysł dosc prosty i pewnie jezeli dalo by sie to zrobic to ktos juz by na to wpadl, ale... jak sie patrzy na moce wytwazane przez genetarory w elektrowniach konwencjonalnych ( idące w setkach kW - chyba :>) to sie tak zastanawiam czy nie znalazł by sie siknik o mocy kilkudziesięciu kW który - powidzmy sobie - utrzymywał by tylko obroty odpowiednio skonstruowanej prądnicy. Z tego co wiem taka prądnica obraca się z niewielkimi oporami ( łożyska hydrodynamiczne) i ma duży moment bezwładości z powodu jej sporych rozmiarów... resztę wygenerowanej enegrii mozna by przesłać do sieci... zapraszam do dyskusji