logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[problem] Jak wykryć znak ładunku w elektronicznym elektroskopie?

filip.jaskolski 23 Wrz 2006 11:31 16871 45
Najlepsze odpowiedzi

Jak elektronicznie wykryć znak ładunku zbliżonego do elektrody w prostym elektroskopie bezdotykowym?

Najprościej zrobić to na J-FET-cie pracującym jako wtórnik źródłowy: zbliżony dodatni ładunek podnosi potencjał bramki i zwiększa prąd drenu, a ujemny obniża go i zmniejsza prąd [#3098333] Wejście trzeba zrobić jako dobrze odizolowaną „antenę” — może to być samo wyprowadzenie bramki albo mały pręt/blaszka — bo układ reaguje na pole elektrostatyczne z kilku cm, a nawet dalej; warto też dodać zabezpieczenie bramki przed ESD i okresowo ją rozładowywać [#3050896][#3284658] Do samego wskazania znaku wystarczy układ z punktem pracy ustawionym mniej więcej w połowie charakterystyki, a jako wskaźnik można użyć miernika z zerem pośrodku albo LM3914 w trybie „wędrującego punktu” [#3261698][#3098333] Jeśli chcesz rozróżniać znak na LED-ach, potrzebujesz porównania z napięciem odniesienia albo układu różnicowego na dwóch J-FET-ach; zwykłe 40106/4093 nie są do tego dobrym wyborem [#3051999][#3072487] Dla prostych demonstracji nie ma sensu iść w skomplikowane moduły pomiarowe — ważniejsze są bardzo małe prądy upływu, dobra izolacja i możliwość skasowania ładunku po pomiarze [#3051999][#3284658]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 3048337
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Witam!

    Potrzebuję stworzyć elektroniczny elektroskop. Znalazłem schemat w temacie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic159831.html . Chciałbym jednak zapytać, czy w jakiś sposób, mając tylko prąd zgromadzony na jakimś ciele, można elektronicznie wykryć znak ładunku. Wydaje mi się, że można bardzo prosto - zbudować jakiś układ na jednokierunkowych elementach, ale czy to zda egzamin w praktyce?

    Pozdrawiam
  • #2 3050120
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    1. Prąd jest zjawiskiem dynamicznym, nie można go zgromadzic w jakimś ciele (tak jak nie można zgromadzić wiatru, można zgromadzić powietrze, ale to nie to samo ...). Można za to zgromadzić ładunek, i dopiero ruch ładunku (przepływ) to jest prąd.
    2. Znak ładunku można wykryć elektronicznie dość prosto: są tranzystory polowe pracujące przy różnych polaryzacjach, jedne są otwierane polem "+", inne "-". Zależnie od tego, z jakim kanałem jest użyty tranzystor polowy - taki znak ładunku spowoduje jego zadziałanie. Możesz też użyć układów scalonych logicznych typu CMOS, wtedy ładunek który znajdzie się w pobliżu wejścia bramki logicznej będzie działał jak logicze "0", jeżeli jest to pole od ładunku ujemnego, albo jako logiczna "1", jeżeli znak ładunku jest dodatni.
  • #3 3050699
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Hej!

    Ogromnie dziękuję za poprawienie :oops: i odpowiedź. Nie rozumiem tylko jednego, co masz na myśli pisząc "w pobliżu wejścia bramki"? Czy chodzi po prostu o fizyczną odległość w co wątpie, czy o termin elektroniczny? W jaki sposób zabezpieczyć układ CMOS (wybieram te rozwiązanie) przed wysokim napięciem ładunku?

    Pozdrawiam!
  • Pomocny post
    #4 3050896
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Chodzi o zbliżenie na odległość, z której wejście bramki zareaguje na obecność pola elektrostaycznego, to może być kilka cm, a w przypadku telewizora (od strony ekranu) - kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt cm.
    Bramki CMOS mają w strukturze wewnetrzne zabezpieczenie przed ładunkami elektrostatycznymi w postaci szeregowej rezystancji i 2 diod skierowanych do obu stron zasilania, zobacz dokument:
    http://www.fairchildsemi.com/ds/CD/CD4011BC.pdf#search=%224011%22
    na str. 2 jest rozrysowana wewnetrzna struktura właśnie z tymi diodami. Na szczęście, te układy są tak tanie, że nawet jeżeli w trakcie eksperymentów któryś Ci się uszkodzi, to straty sa nikłe.
    Może się okazać, że celowe będzie dołączenie "anteny" (pręt? blaszka? pamietaj o bardzo dobrej izolacji!) dla zwiekszenia czułości wykrywania pola elektrostatycznego.
  • #5 3051643
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Bardzo dziękuję Jerzy Węglorz za odpowiedzi.

    Pozdrawiam!
  • #6 3051770
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 3051840
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    nemo07 dzięki za link i komentarz. Tylko w jaki sposób uzyskać efekt, o którym mówiłem wykorzystując J-FET'a? Czy ten tranzystor działa również przy ujemnym napięciu? Czy są elektroniczne miliamperomierze w gotowych modułach, wskazujące znak ładunku?

    Zależy mi na:
    - wskazaniu obecności ładunku,
    - wskazaniu jego znaku,
    - wyniku prezentowanym na LED'ach
    - ew. na bezstykowym pomiarze (pomiar na podstawie pola elektrostatycznego?)

    Pozdrawiam!
  • Pomocny post
    #8 3051999
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #9 3052452
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Jeszcze raz dziękuję za tak obszerny opis problemu. Myślę, że po lekturze tekstu z linku już będę znał odpowiedzi na kolejne moje pytania ;).

    Interesuje mnie jeszcze jedna sprawa:
    wcześniej pisałem o gotowych modułach, miałem na myśli moduły miliamperomierzy z rozpoznawaniem znaku ładunku. Chodzi mi o coś takiego jak chińskie gotowce np. woltomierz z 3,5 cyfrowym LCD w postaci małej dwustronnej PCB. Czy takie moduły są w ogóle produkowane?

    Pozdrawiam
  • #10 3052592
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #11 3052674
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Hej!

    Nareszcie znalazłem to o co mi chodziło: http://sklep.avt.pl/go/_info/?id=46264 .

    Teraz już tylko czas działać ;) . Jeszcze raz wszystkim dzięki za odpowiedzi!

    Pozdrawiam!
  • Pomocny post
    #12 3053625
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48877
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    Oporność wejściowa 100M to za mało na elektroskop - układ nie zdąży zareagować w ciągu
    milisekund, a w takim czasie rozładuje się pojemność anteny - więc nic nie zmierzysz. :(

    Mosfety są robione raczej na większe prądy, i mają duże pojemności bramki (rzędu 1nF).

    Dla lampy elektrometrycznej 4030 Philipsa mam podany prąd siatki sterującej 10^(-14)uA - czyli
    wychodziłoby 10^(-20)A - jeden elektron na kilkanaście sekund - pytanie, czy to nie pomyłka
    w jednostkach. Elektrometr z elementów półprzewodnikowych - używałem takiego, który mógł
    mierzyć prądy rzędu 1aA=10^(-18)A, z tranzystorami FET (a dokładniej BiFET) na wejściu.

    Pojemność wejściowa kilka pF przy oporności 100 teraomów to dużo - przy pomiarze prądu wynik
    się ustala przez godzinę przybliżony, dokładniejszy przez kilka godzin.
    Ten elektrometr z BiFET-em mierzył w ciągu sekund - miał specjalne kable z kompensacją pojemności
    i pojemność wejściową wraz ze swoimi kablami rzędu
    femto, a nie pikofaradów.

    Można zrobić układ lampowy, który by działał jak elektroskop elektroniczy - ale do tego jest potrzebna
    lampa z anodą wyprowadzoną na górze, na kapturek, o ile pamiętam EL81, EL36, PL81, PL36...
    próbowałem, wykrywało się łatwo zbliżenie naładowanego przedmiotu do kapturka lampy, nawet z daleka,
    tylko jest taki problem, że przy dodatnim napięciu na anodzie przez lampę popłynie prąd, i rozładuje.
  • #13 3055550
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Uff sprawa coraz bardziej się komplikuje. Dzięki _jta_ za radę dt. tego modułu, byłem o krok od kupna. Nie przemyślałem zupełnie tego rozwiązania. Teraz już zupełnie z niego zrezygnowałem, stawiam na J-FET'a. W ciągu najbliższych dni postaram się coś stworzyć, wtedy zwrócę się do Was z prośbą o poprawki.

    Podrawiam i dzięki wszystkim za odpowiedzi!
  • #14 3056665
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #15 3057112
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Hej!

    Dzięki Wam ogromne za zainteresowanie tematem. Obawiam się, że może być spory problem dostępnością tych podwójnych J-FET'ów. Znalazłem spory ich wybór na Linear Systems. Zdaje się, że wysyłają próbki. Może uda mi się takową zamówić, chociaż pewnie będzie to trwało i trwało. Projektem zajmę się dopiero w weekend, 3 klasa gimnazjum daje się we znaki ;).

    Z tego modułu amperomierza być może zrezygnuję z jeszcze jednego powodu - nie potrzebuję aż tak "bogatego" w informacje indykatora, to ma być przyrząd zastępujący elektroskop na lekcjach fizyki, chociaż jakieś liczby zawsze są ciekawsze od dwóch diodek ;).

    Kwestia baterii chyba odpadnie jeśli zdecyduję się na amperomierz, bo zasile wtedy układ z sieci.

    Pozdrowienia
  • #16 3057440
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48877
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    nemo07, ten dual J-FET, który podałeś, nie nadaje się do elektrometrów - ma za duży prąd bramki.
    O niebo lepszy jest wzmacniacz operacyjny CMOS, np. TLC071, ale i to jest tanie badziewie. Choć
    odrobinę lepsze - pod względem prądu upływności wejścia - od ICL7650, na którym był zrobiony
    jakiś układ "elektrometru" wskazany na cytowanej w tym temacie stronie WWW.

    Tego JFET-a do elektrometrów produkuje Keithley, i nie przypuszczam, by był sprzedawany
    w Polsce, co zresztą przy jego cenie jest mało istotne (bo znacznie większa od kosztu wysyłki).

    Elektrometr Keithleya, o którym tu pisałem, ładunki też mierzy - może wykryć kilkadziesiąt
    ładunków elementarnych - przy pojemności 20pF te 10aC wytworzą pół mikrowolta - tego
    raczej żaden elektrometr nie wykryje. W tym, co pisałem, chodziło mi o to, że potrafi mierzyć
    małe prądy, i nawet przy pomiarze prądu rzędu 1aA czas ustalania się wskazania to sekundy.

    Można by tym elektrometrem sprawdzić, ile jonów wytwarza aparat pana Sobolweskiego - gdyby
    on go wypożyczył, i gdybym się umówił na zrobienie pomiarów (to mogłoby być trochę zachodu,
    i bez gwarancji, bo elektrometr nie jest mój, ani nawet mojego zakładu - a znajomy, z którym
    kiedyś robiłem nim pomiary, już nie pracuje w naszym instytucie). Ale Mirek nie chce.
    Pikoamperometry to grube tysiące razy mniejsza rozdzielczość od tego elektrometru. ;)

    swallower, a może podłączyć jakiś wskaźnik wskazówkowy, choćby wysterowania od magnetofonu?
  • #17 3059961
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #18 3060951
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Hej!

    Koledzy! Nie kłóćcie się! ;).

    Wskaźniki wychyłowe przynajmniej narazie odpadają - podobny efekt można już obserwować na standardowym elektroskopie z ruchomą strzałką.

    Niestety ciągle nie znalazłem czasu na lekturę tego artykułu, który podesłałeś nemo07, ale myślę, że zostanę przy pojedyńczym J-FET'cie. Co do wersji z dwoma J-FET'ami: czy mógłbyś powiedzieć na czym polegałaby niestabilność układu w przypadku złego dobrania drugiego tranzystora?

    Wracając do indykatora to najważniejszą informacją jest znaku ładunku. Ew. później możnaby pokusić się o jakąś względną skalę jego wartości, zbudowaną na LED'ach - będzie to ciekawsze od liczb. Nie wiem tylko na podstawie jakiej wartości pracowałaby ta skala, aby "na oko" obrazowała wielkość ładunku zgromadzonego na ciele. Czy jest to do zrobienia?

    Pozdrawiam!
  • #19 3062776
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48877
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    nemo07, być może trochę przesadziłem z możliwościami tego przyrządu, który widziałem, a może nie
    - widziałem go chyba kilkanaście lat temu (wydaje mi się, że w pierwszej połowie lat 90-tych), nie pamiętam,
    jaki to typ, i w tej chwili tego nie sprawdzę - ani jaki typ, ani parametrów - pamiętam tyle, że kolega, który go
    na codzień używał, nazywał to elektrometrem, i że mierzył tym attoampery - chodzi mi o rozdzielczość, to
    co się dało zmierzyć akurat tym egzemplarzem, może akurat nam się trafił jakiś lepszy od przeciętnego?

    Może skoro masz taką wiedzę na temat elektrometrów, to podziel się nią ze swallower-em, bo on potrzebuje?

    Ja tylko zasygnalizuję jedną sprawę: w układzie z FET-em http://amasci.com/emotor/chargdet.html, który
    podałeś, przyda się dioda, jak w https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic159831.html#3053441
    - próbowałem bez diody i z diodą, i z diodą działało lepiej - może jako fachowiec podpowiesz, dlaczego?
  • #20 3063076
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #21 3063946
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48877
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    Przejrzałem wyniki z Google, i nie znalazłem nic sensownego na ten temat - jeśli coś znalazłeś,
    to podaj URL, a nie polecenie wyszukiwania, bo Google znajdują tylko mnóstwo śmieci.

    Uwaga o istnieniu punktu "niewrażliwości układu na zmiany temperatury" jest w polskiej Wikipedii:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tranzystor_polowy_z%C5%82%C4%85czowy

    J-FET przy normalnie stosowanych prądach ma dodatni współczynnik temperaturowy oporności - czyli
    jego oporność (przy stałym prądzie) rośnie (a prąd przy stałym napięciu maleje) ze wzrostem temperatury;
    Ale przy bardzo małych prądach musi być odwrotnie: wzrost temperatury powoduje wzrost prądu.
    Z tego wynika, że przy pewnej wartości prądu współczynnik temperaturowy powinien być zerowy.
    Oczywiście jest jeszcze kwestia, na ile to zależy od temperatury, ten współczynnik jest zerowy w pewnej
    temperaturze, ale dla innej temperatury już nie - mamy taką zależność, że pochodna przechodzi przez zero.

    Z tego, co pamiętam z jakiejś książki, gdzie to było omówione: ten prąd, przy który współczynnik jest zero,
    jest dość mały - na tyle, że ogranicza to zastosowanie, ponieważ J-FET przy tym prądzie ma dużo mniejsze
    nachylenie charakterystyki, i na skutek pojemności powoduje znaczne zmniejszenie pasma częstotliwości.
    Nie jest to istotne dla elektroskopu; istotne jednak będzie to, że sygnał z FET-a może być zbyt mały, żeby
    coś nim bezpośrednio sterować - trzeba będzie dodać kolejny stopień wzmocnienia... i też stabilny.
    Pewnie można skorzystać z tego, że tranzystory bipolarne mają stałe wzmocnienie prądowe (niektóre typy),
    więc może zastosować taki tranzystor do wzmocnienia małego prądu FET-a?
    Ale jeszcze jeden problem, to ograniczenie wzmocnienia przez opornik w żródle - ono będzie bardzo małe
    dla sygnałów stałoprądowych - trzeba by chyba zbocznikować ten opornik kondensatorem tantalowym, tak
    żeby przenieść sygnały o częstotliwościach miliherców. Albo, tak jak proponowałeś, zastosowac dwa
    FET-y o jednakowym napięciu odcięcia - to pozwoli na przenoszenie sygnałów stałoprądowych.
  • #22 3064147
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #23 3065590
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48877
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    Sprawdziłem dla BF245 - w karcie katalogowej Philips Semiconductors są podane charakterystyki,
    i nie jest źle - przy napięciu Ugs około -1.2..-1.1V, prądzie Id około 0.7mA prąd prawie nie zależy
    od temperatury. Do uzyskania takiego punktu pracy pojedyńczego tranzystora trzeba by mu dać
    opornik 1.7k w źródle. Nachylenie charakterystyki przy takim prądzie jest około 2.5mA/V, opornik
    zmniejszy je do około 0.5mA/V, w układzie z dwóch tranzystorów będzie około 1.4mA/V.

    Nie jest to zupełna niezależność - na wykresie nie ma takiej linii, która odpowiadałaby akurat temu
    napięciu bramki, a sąsiednie są trochę różnie wygięte - więc przypuszczalnie prostej nie będzie.

    Aha, analogiczne wykresy dla BF245B i BF245C zawierają wyłącznie linie malejące - prąd, przy
    którym Ugs mało zależy od temperatury, jest dla nich dość mały, mniejszy od prądów, dla których
    narysowano wykresy, i odpowiada dużemu ujemnemu napięciu Ugs.
    To niestety oznacza, że z tą zależnością od temperatury będzie różnie - każdy egzemplarz będzie
    miał zerowy współczynnik temperaturowy w innym punkcie pracy.
    [problem] Jak wykryć znak ładunku w elektronicznym elektroskopie?
    Pieniędzy pewnie nikt za tę informację nie próbuje brać - najwyżej jacyś naciągacze...
    po prostu nikt nie uważa, żeby taka informacja była warta zamieszczania jej w sieci.
    Albo ma to inną nazwę, niż to, co zaproponowałeś wpisać do Google-a.
  • #24 3072458
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Hej!

    Obawiam się, że odkleiłem się od Waszej dyskusji i to już dawno ;). Jestem początkujący w tej dziedzinie i nie wiedziałem, że może być z tym tyle kłopotów.

    Chciałbym wykonać teraz wersję z układem CMOS, mam układy 40106 i 4093 . Czy mógłbym je jakoś wykorzystać? J-FET'a dostanę dopiero w poniedziałek.

    Pozdrawiam!
  • #25 3072487
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48877
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    Myślę, że niespecjalnie - to są cyfrowe. Jakiś TLC0[678][124] by się nadawał.
    (6,7,8 - różnią się jakimiś parametrami, np. poborem prądu, szumami;
    1,2,4 - określa ilość wzmacniaczy operacyjnych w jednej obudowie).

    Współczynnikiem temperaturowym można się za bardzo nie przejmować,
    jeśli to ma tylko coś pokazywać, a nie precyzyjnie mierzyć.
  • #26 3097847
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Hej!

    Tutaj znowu ja. Myślałem trochę o układzie, niestety z moim skromnym zasobem wiedzy niewiele jestem w stanie zdziałać. Przeczytałem owy artykuł, nadal nie wiem jak wykryć ładunek dodatni. Owszem autor artykułu opisuje pewien sposób, ale niestety jest to tak naprawdę efekt uboczny układu - jaśniejsze świecenie diody. A mi zależy na tym, żeby móc załączać dwa niezależne układy (dioda, lub diody świecące), każdy w zależności od znaku przystawionego ładunku. "Wykrywacz" ładunku negatywnego zbudować łatwo - wystarczy jeden J-FET. Ale jaki element, zależność wykorzystać do wykrycia ładunku pozytywnego?

    Pozdrawiam!
  • #27 3098333
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #28 3111728
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Hej!

    Po zwiedzeniu dwóch sklepów elektronicznych, wydawałoby się dobrze zaopatrzonych, udało mi się złowić tylko J-FETy SMD (!) z napisem M4K. Podobno ich maksymalne dopuszczalne napięcie to 40V (prąd kilkadziesiąt mA). Mam głupie przeczucie, że ten łebek od szpilki do niczego mi się nie przyda. Będę musiał poszukać tych J-FETów w internecie.

    Pozdrawiam!
  • #29 3112827
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48877
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    Pytanie w jakiej cenie te J-FETy i jakie mają dane katalogowe - najważniejszy jest prąd przy zerowym napięciu bramki.
    No i oczywiście, czy potrafisz coś takiego zamontować, i zrobić dobrą izolację (w tym najważniejszy jest brak brudu).

    M4K to jest oznaczenie BSR56 - do najprostszego układu się nie nadaje, bo przy zerowym napięciu bramka-źródło
    przepuszcza prąd ponad 50mA, a napięcie odcięcia może mieć do 10V - co mocno utrudnia robienie jakiegokolwiek
    układu z takim tranzystorem. Kolejność końcówek: jak go postawisz na nożkach obróconego do ciebie stroną, z której
    ma dwie nóżki, to lew będzie drenem, prawa źródłem, a ta jedna z przeciwnej strony to bramka; jak podłączysz do
    drenu +, do bramki -, i zmierzysz napięcie między źródłem a bramką, i nie będzie za duże, to można coś z nim zrobić;
    jeśli będzie ponad 8V, to ciężko, bo do zasilania takiego układu nie wystarczy bateria 9V. :(
    (aha, zanim spróbujesz podłączyć, sprawdź włączając woltomierz szeregowo, że prąd przez niego nie płynie)
    Lepsze by były BSR57 (kod M5P, napięcie odcięcia 2-6V), lub BSR58 (M6P, 0.8-4V) - może takie też mają?

    Trochę mnie dziwi, że nie mają w sklepach jakichś BF245A (musi być A) - może w trzecim będą? Można też poszukać
    na Allegro u tych, którzy są we Wrocławiu - mam wrażenie, że są takie osoby sprzedające elementy elektroniczne.

    Ja na pewno je mam, ale w tej chwili mogę mieć duże trudności ze znalezieniem... no i koszt wysyłki.
    Na stronie http://www.semiconductors.com.pl/ zauważyłem ze 4 typy FET-ów, ale oni wysyłają kurierem.
  • #30 3113554
    filip.jaskolski
    Poziom 14  
    Posty: 152
    Pomógł: 3
    Ocena: 2
    Widać szczęście mi sprzyja ;) , znalazłem na Allegro dwie aukcje.
    Który tranzystor lepiej się nada?

    http://www.linearsystems.com/datasheets/2N5018.pdf

    czy

    http://www.nxp.com/acrobat_download/datasheets/BF245A-B-C_2.pdf :?:

    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Czy 2N5018 różni się od BF245B tym, że tego pierwszego odcina się napięciem negatywnym w przeciwieństwie do drugiego? Jeśli tak, to może zamiast układu mostkowego* wystarczy stworzyć dwa układy w każdym inny tranzystor, przy czym jeden będzie wskazywał ładunek dodatni, a drugi ujemny.

    Za chwilę pomierzę jak mówiłeś napięcie na tym łebku od szpliki.

    * nemo07, obawiam się, że nadal nie rozumiem jak wykorzystuje się porównanie napięcia drenu do napięcia referencyjnego w celu poznania znaku ładunku. Masz na myśli odniesienie się do napięcia zasilania układu? Jak taką zależność można praktycznie wykorzystać?

    Pozdrawiam!
    ____
    EDIT:

    Udało mi się polutować tą miniaturkę i... działa ;). Dokładnie tak jak to opisuje autor artykułu. Niestety mimo, że mam lutownice z dokładnym (w miarę) grotem, mam problem z lutowaniem i "układ" wisi w powietrzu na kawałku płytki i drucikach, więc jego rozbudowa o dzielnik napięcia nie ma sensu. Poczekam aż dostanę J-FETa w typowej obudowie.

    Ale nadal mnie trapi sposób działania tego dodatkowego "mostkowego układu".

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy budowy elektronicznego elektroskopu zdolnego do wykrywania znaku ładunku elektrycznego. Podkreślono, że prąd jest zjawiskiem dynamicznym, a zgromadzić można ładunek, którego znak można wykryć za pomocą tranzystorów polowych (J-FET) lub układów CMOS. Tranzystory J-FET, zwłaszcza o niskim prądzie upływu i wysokiej impedancji wejściowej, są preferowane do detekcji ładunku ze względu na ich odporność na wyładowania elektrostatyczne i stabilność temperaturową. Układy CMOS, choć tanie i dostępne, mają ograniczenia wynikające z obecności diod zabezpieczających, które powodują prądy upływności i podatność na efekt latch-up. Propozycje obejmują wykorzystanie pojedynczego J-FET do wykrywania ładunku ujemnego oraz układu mostkowego z dwoma J-FET-ami dla stabilności temperaturowej i rozpoznawania polaryzacji ładunku. Wskazano na potrzebę odpowiedniego polaryzowania tranzystora (np. ujemne napięcie bramki względem źródła) oraz stosowania układów kluczujących do okresowego rozładowywania bramki, aby uniknąć utraty czułości. Do wizualizacji sygnału proponowano wskaźniki LED, w tym układy LM3914/LM3915 lub UL1980 (choć ten ostatni jest przestarzały), z możliwością zastosowania wzmacniaczy operacyjnych (np. LM324, TL082) do prostowania i wzmocnienia sygnału. Omówiono także trudności w uzyskaniu gotowych modułów miliamperomierzy z rozpoznawaniem znaku ładunku oraz kwestie doboru tranzystorów J-FET (np. BF245A, 2N5018) pod kątem parametrów takich jak prąd bramki i napięcie odcięcia. Wskazano, że profesjonalne elektrometry wykorzystują lampy elektrometryczne lub specjalistyczne układy BiFET o ekstremalnie wysokiej impedancji wejściowej, co jest trudne do osiągnięcia w amatorskich warunkach. Dyskusja zawierała również uwagi na temat stabilności temperaturowej tranzystorów J-FET, punktu zerowego temperaturowego (ZTC) oraz praktycznych aspektów konstrukcji układów detekcji ładunku bezstykowego, w tym roli anteny (np. wyprowadzenia bramki) w czułości pomiaru. W końcowej fazie autor planuje zastosować układ na J-FET z prostownikiem i wskaźnikiem LED, zasilany z sieci, do zastosowań edukacyjnych jako prosty elektroskop elektroniczny wskazujący obecność i znak ładunku.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA