logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zbudować prosty rentgen z diodą próżniową i generatorem WN z TV?

pershing1 03 Lis 2006 16:39 14073 27
REKLAMA
  • #1 3183546
    pershing1
    Poziom 11  
    Posty: 22
    Pomógł: 1
    Ocena: 2
    Chciałbym zbudować prosty eksperymentalny rentgen. Czytałem na elektrodzie,że można podłączyć diodę próżniową do generatora WN, nie wiem tylko jak ją podłączyć. Mam już generator WN na trafie z TV.
  • REKLAMA
  • #2 3183572
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 3183865
    qrdel
    Poziom 28  
    Posty: 1074
    Pomógł: 100
    Ocena: 70
    Lampa rentgenowska od zwykłej diody różni się głównie konstrukcją antykatody i jeszcze zwykle mocą.

    Antykatoda wykonana jest z trudnotopliwego materiału (wolfram), na który pod kątem (powiedzmy 45°) pada wiązka elektronów.
    Ze względu na ten kąt ułatwione jest promieniowanie fotonów, a nawet istnieje jeden preferowany kierunek.
    Intensywność świecenia zależy od prądu czyli strumienia elektronów. No i stąd wymogi mocowe. Zwykle antykatoda jest blokiem z metalu, wyposażonym z zewnątrz w radiatory, a czasem chłodzonym wodą.
    Do eksperymentów może się nadać coś co ma katodę i jedną wolną elektrodę której powierzchnia jest skośna względem kierunku padania wiązki elektronów.
    Może nadała by się częściowo spalona żarówka samochodowa (długie/krótkie).
    Przypominam że:
    1. Promienie X są niebezpieczne
    2. Wysokie napięcie jest niebezpieczne

    Do zabezpieczeń może się przydać ołów w postaci płyt, blach i cegieł.
    Inne metale też zatrzymują promienie X, ale zwykle słabiej.
    A świetne są sole baru, barytów używa się do zabezpieczania ścian.
  • #4 3183929
    2345
    Poziom 13  
    Posty: 206
    Pomógł: 5
    Ocena: 9
    Z przykroscia musze zaprotestowac i powiem krotko:
    Wybij sobie z glowy takie pomysly.

    Sa dwa powody, dla ktorych nie ma mowy, abys zrobil taki zestaw.
    Po pierwsze to jest szkodliwe dla zdrowia i otoczenia, a po drugie wez sobie przelicz jakie prady sa potrzebne do uruchomienia i zadzialania takiego urzadzenia.

    Jedna z najnizszych technik medycznych wymaga napiec rzedu 50 kV i pradu okolo 200 mA. To daje okolo 10 tysiecy watt w impulsie.
    Masz pomysl jak rozwiazac taki problem?
    Trafo z TV? Hm. Ten rentgen nie bedzie dzialal.
  • REKLAMA
  • #6 3184381
    2345
    Poziom 13  
    Posty: 206
    Pomógł: 5
    Ocena: 9
    Acha, czyli chodzi o aparat, w ktorym nie istotny jest czas emisji.
    Tak, to wobec tego faktycznie to moze dzialac.
    Maly prad wymusza dlugi czas naswietlania.
    Tyle, ze nie jest to rentgen do pracy medycznej.
  • #7 3184434
    pershing1
    Poziom 11  
    Posty: 22
    Pomógł: 1
    Ocena: 2
    Nie mam zamiaru ludzi prześwetlać. Jak uda mi sie prześwietlić np karte sim to będzie super. Nie bardzo wiem jaka lampa będzie do tego najlepsza.
  • REKLAMA
  • #8 3185003
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13793
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    Musialbys mieć calkiem niezłej jakości szkło ołowiowe. Taki rentgen to koszta modelu najprostszego około 20 000złotych. Do tego detektor, monochromator i wtedy możesz badać sobie strukture materiałów.

    Prześwietlanie ludzi to trzeba mieć na to zezwolenie, a urzadzenie ma certyfikat. Do zwykłego prześwietlania materiałów to nie ma sensu takich pier dół robić bo jeszcze Cię wsadzą za generowanie szkodliwych wiązek. Do prześwietlania materiałów potrzebny jest aparat z zabezpieczeniami: znaczy z otwartą klapą nie można tego otworzyć za Chiny.

    po za tym plastikowa karta w zasadzie nie jest ciekawym materiałem do badań. Mały układzik scalony który trochę bedzie dyfraktował. Prześwietlanie na wylot w celu badania makroskopowych właściwości wewnętrznych to raczej nudne i Ciężkie do zabezpieczenia.

    Lepiej się pobaw w badania ultradźwiekowe struktury. jak chcesz się pobawić RTG idź na materiałoznastwo lub badanie kryształów, odechce Ci się patrzeć na lampy rentgenowskie. Raczej nie uda Ci się takiej lampy zdobyć w dobrym stanie i zasilic odpowiednio wysokim napięciem. Potrzebne sa najczystsze anody z wolframu, miedzi, kobaltu itp...
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #9 3185521
    2345
    Poziom 13  
    Posty: 206
    Pomógł: 5
    Ocena: 9
    Tremolo, zajmujesz sie moze NDT?

    Jezeli tak, to na jakim sprzecie pracujecie?
  • #10 3187082
    pershing1
    Poziom 11  
    Posty: 22
    Pomógł: 1
    Ocena: 2
    Chodzi mi o model lampy lub jej cechy, które umożliwiały by jej jaknajlepszą pracę jako lampa rentgenowska. Chodzi mi o coś takiego jak w linku, który podałem pare postów temu. Tam była mowa o wykorzystaniu lampy prostowniczej i to na przykład by mnie interesowało.
  • #11 3187524
    r2d2004
    Poziom 31  
    Posty: 1405
    Pomógł: 155
    Ocena: 77
    Witam!

    Odradzam amatorskie eksperymenty z niebezpiecznymi rodzajami promieniowania, w sytuacji kiedy nie będziemy w stanie szybko stwierdzić i określić jego emisję i natężenie, a w związku z tym nie bedziemy mogli właściwie się przed nim zabezpieczyć. Lepiej "dmuchać na zimne" niż zrobić sobie "kuku". Kiedyś za daaaawnych licealnych czasów wyczynialismy różne cuda z kolegami - stąd moje ostrzeżenie, poparte praktycznym doświadczeniem jednego z moich kolegów, który eksperymentował z ultrafioletem. Mimo, że zdawał sobie sprawę z ryzyka i stosował (według niego) właściwe zabezpieczenia, to jednak wylądował w szpitalu na jakiś czas, prawie nic nie widząc. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Tyle mojej retrospekcji ;-) . Pozdrawiam
  • #12 3305916
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Witam, to chyba mój pierwszy post tutaj :D
    Mi się udało wytworzyć całkiem niezłe promieniowanie podłączając diodę próżniową EY-86 ze starego telewizora do małej SSTC (półprzewodnikowa cewka Tesli). Natężenie promieniowania jest całkiem spore jak na taką konstrukcję, a moc pobierana z sieci najwyżej 200W ale pewnie znacznie mniej. Poniżej prześwietlona w ten sposób zapalniczka :D
    Załączniki:
    • Jak zbudować prosty rentgen z diodą próżniową i generatorem WN z TV? DSC00901psxxx.jpg (59.02 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #13 3914916
    northwind
    Poziom 15  
    Posty: 226
    Ocena: 8
    Macie jakies zdjecia takich konstrukcji, zalezy mi na przeswietleniu BGA wiazka X moze byc rzedu 2 mm, jak ogladnac to np na monitorze
  • #14 3918550
    qrdel
    Poziom 28  
    Posty: 1074
    Pomógł: 100
    Ocena: 70
    Prosto nie będzie i i rozdzielczości też bym się nie spodziewał straszliwej.

    Widzę szansę (może nikłą) zmontowania układu doświadczalnego w którym !?być może!? uda się coś zobaczyć.

    Poza techniką radiofotografii była też używana (w pewnym sensie jest do dziś) technika pzeswietleń.
    Potrzebny jest scyntylator (choroba, może nieprecyzyjnie, rodzaj luminoforu na X).
    W celu skrócenia czasu naswietlania filmy rentgenowskie były obustronnie powlekane oprócz warstwy światłoczułej takim luminoforem.
    świecił on widzialnie i pozwalał szybciej naświetlić emulsję.
    Wystarczy wsadzić _jeszcze_nie_wywołany_ film rengenowski w strumień X i w ciemnym pomieszczeniu można obserwować jego świecenie.
    Tylko nie warto się ustawiać na osi promieniowania.

    Wystarczyłoby więc w zabudowanym (gruba warstwa metalu) urządzeniu umieścić na jednej osi lampę RTG, obiekt i luminofor; a pod kątem skierować na luminofor kamerkę i rozwiązanie gotowe.

    Niestety jeśli obiekt ma 2 mm to może to być trudne do obejrzenia. Potrzebny conajmniej ciekawy układ optyczny do kamerki.
    Albo (ale tu już nic nie gwarantuję) skierować bezpośrednio wiązkę na przetwornik kamery (bez luminoforu, bez obiektywu) tak żeby "obraz" (w świetle X) powstał na przetworniku. Wtady istotny jest rozmiar przetwornika. Nie odpowiadam za zniszczenie kamery.

    Oczywiście wszystkie ostrzeżenia należy brać poważnie i pamiętać starą zasadę: "10 razy dalej, 100 razy bezpieczniej".
  • #15 3919155
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Na wstępie na wszelki wypadek napiszę że z całego serca odradzam takie eksperymenty ze względu na zagrożenie życia i zdrowia, jakie bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy możesz stwarzać sobie i innym (w tym sprzętowi elektronicznemu) :)

    A teraz zapraszam Cię na moją stronę - LINK :D Jak możesz zobaczyć na jednym za zdjęć udało mi się wykonać całkiem ładne prześwietlenie zapalniczki, która jak by nie patrzeć jest dość mała:
    Jak zbudować prosty rentgen z diodą próżniową i generatorem WN z TV?
    (to zdjęcie jest wykonane przy użyciu lampy RTG z oryginalnym trafem zasilającym, w przeciwieństwie do zdjęcia z mojego poprzedniego posta)

    qrdel napisał:
    W celu skrócenia czasu naswietlania filmy rentgenowskie były obustronnie powlekane oprócz warstwy światłoczułej takim luminoforem.
    świecił on widzialnie i pozwalał szybciej naświetlić emulsję.
    Wystarczy wsadzić _jeszcze_nie_wywołany_ film rengenowski w strumień X i w ciemnym pomieszczeniu można obserwować jego świecenie.
    Nie mogę się z tym zgodzić. Klisze RTG nie są i chyba nigdy nie były pokrywane luminoforem. Są to specjalne, tzw folie (lub ekrany) wzmacniające, zamontowane na stałe w kasetach rentgenowskich. Jest to po prostu arkusz białego plastiku lub tektury, który świeci najczęściej na zielono lub niebiesko pod wpływem promieniowania. Klisza włożona do kasety przylegała dokładnie do ekranu i dzięki temu naświetlała się światłem widzialnym.
    Takiej właśnie folii wzmacniającej użyłem do prześwietlenia tej zapalniczki i pozostałych przedmiotów. Nie używałem kliszy tylko aparatu cyfrowego ustawionego bezpośrednio za folią w odl. jakieś 0,5m. Ze względu na to, że folia świeci jednak dość słabo konieczny był czas naświetlania przynajmniej 1,5s przy czułości ISO400. Zdjęcia były dość zaszumione przez promieniowanie, ale było to widoczne na pojedyńczych pikselach, więc zmniejszenie programowe rozdzielczości gotowego zdjęcia likwidowało te szumy. Aparat nie ucierpiał. Oczywiście do tych prześwietleń znalazłem odpowiednie, bezpieczne miejsce i zbudowałem system automatycznego wyzwalania z timerem, aby schować się gdzieś gdzie promieniowanie nie dochodzi zanim lampa się włączy.
  • #16 3919467
    qrdel
    Poziom 28  
    Posty: 1074
    Pomógł: 100
    Ocena: 70
    OK zamieszałem.
    Całkiem się nie wycofam, bo coś chyba kiedyś słyszałem.
    Jednakowoż główny nurt to filmy RTG pokryte jedynie emulsją światłoczułą. Filmy wkładane są do kaset z dwoma ekranami fosforyzującymi (dentystyczne do plastikowej torebki).
    Właśnie taki ekran może być użyty do doświadczeń.
  • #17 3919946
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Klisze są po prostu bardziej czułe na światło widzialne, ale od biedy do doświadczeń można się obyć bez folii wzmacniających, też się naświetli ale potrzeba więcej czasu. Można nawet użyć zwykłego papieru fotograficznego.
  • REKLAMA
  • #18 3923744
    northwind
    Poziom 15  
    Posty: 226
    Ocena: 8
    A czy są jakieś przetworniki CCD, tak żeby obraz przedstawić w postaci elektronicznej np na monitorze, TV. zależy mi na prześwietleniu układu BGA - myślę ze promieniowanie takiego urzadzenia nie musi być wysokie ew bardziej skupione.
  • #19 3923816
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Oczywiście że są. Proszę bardzo - http://www.allegro.pl /item195769980.html - to powinno być dla Ciebie idealne, wystarczy tylko wyłożyć kaskę ;) No i trzeba by dokupić aparat RTG (bo to z linka to sam przetwornik), ale to już relatywnie niewielki wydatek :)
  • #20 3924252
    northwind
    Poziom 15  
    Posty: 226
    Ocena: 8
    Jak to zrobić domowym sposobem tzn. przetwornikiem z aparatu cyfrowego?
  • #21 3924474
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Musiałbyś przyłożyć folię wzmacniającą bezpośrednio do matrycy. Ale musiałbyś mieć folię o jakiejś super dużej rozdzielczości, co może być trudne lub niemożliwe do zdobycia ...
  • #22 3924504
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38711
    Pomógł: 3166
    Ocena: 6471
    c4r0 napisał:
    (...)Aparat nie ucierpiał. Oczywiście do tych prześwietleń znalazłem odpowiednie, bezpieczne miejsce i zbudowałem system automatycznego wyzwalania z timerem, aby schować się gdzieś gdzie promieniowanie nie dochodzi zanim lampa się włączy.
    ...ale się napromieniował i teraz sam (jego metalowe elementy) są źródłem promieniowania.
  • #23 3924978
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    tzok napisał:
    c4r0 napisał:
    (...)Aparat nie ucierpiał. Oczywiście do tych prześwietleń znalazłem odpowiednie, bezpieczne miejsce i zbudowałem system automatycznego wyzwalania z timerem, aby schować się gdzieś gdzie promieniowanie nie dochodzi zanim lampa się włączy.
    ...ale się napromieniował i teraz sam (jego metalowe elementy) są źródłem promieniowania.
    To nie prawda. Jak nie wiesz, to nie pisz :!: Promieniowaniem elektromagnetycznym nie da się nic "napromieniować".
  • #24 3925468
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38711
    Pomógł: 3166
    Ocena: 6471
    Nie wiem, ale wiem, że kiedy ojciec miał przytrzymać psa do prześwietlenia to był poproszony o zdjęcie i pozostawienie na zewnątrz wszystkich przedmiotów metalowych jakie miał przy sobie... jesteś pewny, że lampa emituje jedynie promieniowanie EM?
  • #25 3925610
    me_super
    Poziom 29  
    Posty: 1692
    Pomógł: 1
    Ocena: 44
    tzok napisał:
    Nie wiem, ale wiem, że kiedy ojciec miał przytrzymać psa do prześwietlenia to był poproszony o zdjęcie i pozostawienie na zewnątrz wszystkich przedmiotów metalowych jakie miał przy sobie... jesteś pewny, że lampa emituje jedynie promieniowanie EM?


    Metalowe części są bardzo widoczne na zdjęciach rentgenowskich. Nie wiadomo, czy to sygnet czy coś połknięte przez psa :-) W lampie elektronowej nie mają szans powstać cząstki alfa, beta i kwanty gamma. Nawet jeśli powstaną to nie spowodują że coś od razu będzie promieniotwórcze (to taki zabobon). Stabilny (nie promieniotwórczy) atom może zacząć promieniować jeśli zostanie wystawiony na _silną_ wiązkę neutronów, które to nie mają ładunku i mogą wnikać do jądra atomowego powodując reakcje jądrowe a co za tym idzie rozpady jąder i produkcje cząstek alfa, beta i różnej maści kwantów gamma i X. Poza tym pomyśl: obudowa maszyny rentgenowskiej jest zrobiona z metalu, czyli po kilku tysiącach sama mogłaby promieniować bez uruchamiania. A dzieje się tak? :-)
  • #26 3925677
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38711
    Pomógł: 3166
    Ocena: 6471
    Pewnie masz rację... niemniej i tak nie chciał bym być sąsiadem autora tych zdjęć :/ choć pewnie i moje WiFi też paru osobom się nie podoba...
  • #27 3926027
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Promieniowanie beta (strumień elektronów) powstaje w lampie rentgenowskiej ale nie ma szans wydostać się na zewnątrz. Ale nie ma to znaczenia, bo jak me_super napisał do napromieniowania materii potrzebny jest strumień rozpędzonych neutronów. Promieniowanie gamma to takie same fotony, jak promieniowanie rentgenowskie, zakresy ich częstotliwości znacznie na siebie zachodzą. Te promieniowania zasadniczo niczym się nie różnią, a przy podziale na promieniowanie gamma i X uwzględnia się źródło promieniowania (hamowanie rozpędzonych elektronów - X, rozpad promieniotwórczy - gamma).
  • #28 3926083
    me_super
    Poziom 29  
    Posty: 1692
    Pomógł: 1
    Ocena: 44
    c4r0 napisał:
    Te promieniowania zasadniczo niczym się nie różnią, a przy podziale na promieniowanie gamma i X uwzględnia się źródło promieniowania (hamowanie rozpędzonych elektronów - X, rozpad promieniotwórczy - gamma).


    Wspomniałem o X w kontekście rozpadów promieniotwórczych ponieważ wydaje mi się, że podczas reakcji jądrowych mogą być emitowane fotony X, np. poprzez oddziaływanie jądra z bliskimi powłokami. Ale to nie moja działka, więc wspominam ostrożnie :-)

Podsumowanie tematu

✨ Budowa prostego rentgena z wykorzystaniem diody próżniowej i generatora wysokiego napięcia (WN) z transformatora telewizyjnego jest technicznie możliwa, ale wiąże się z wieloma ograniczeniami i zagrożeniami. Kluczową różnicą między zwykłą diodą próżniową a lampą rentgenowską jest konstrukcja antykatody, która wykonana jest z trudnotopliwego materiału (np. wolframu) i ustawiona pod kątem umożliwiającym emisję promieniowania X. Typowa lampa rentgenowska wymaga wysokich napięć rzędu 50 kV i prądów około 200 mA, co przekłada się na znaczne moce impulsowe, trudne do uzyskania z transformatora TV. Amatorskie eksperymenty są niebezpieczne ze względu na promieniowanie X i wysokie napięcia, a także wymagają odpowiednich zabezpieczeń, takich jak ołowiane osłony. Do prostych eksperymentów można użyć częściowo uszkodzonych żarówek samochodowych jako przybliżenia lampy rentgenowskiej, jednak efektywność i bezpieczeństwo są niskie. Prześwietlanie małych obiektów, np. karty SIM, jest możliwe przy długim czasie naświetlania i niskim prądzie, ale nie jest to urządzenie medyczne. Do detekcji promieniowania można stosować filmy rentgenowskie z ekranami fosforyzującymi lub przetworniki CCD, choć ich zastosowanie wymaga specjalistycznych folii wzmacniających i odpowiedniej rozdzielczości. W dyskusji pojawiła się także informacja o wykorzystaniu diody próżniowej EY-86 ze starego telewizora podłączonej do półprzewodnikowej cewki Tesli (SSTC), co pozwoliło na uzyskanie widocznego promieniowania X przy niskim poborze mocy. Podkreślono jednak, że eksperymenty z promieniowaniem rentgenowskim bez odpowiedniej wiedzy i zabezpieczeń są ryzykowne i mogą prowadzić do poważnych uszkodzeń zdrowia.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA