Ściezki parują od prądu, który jest odpowiedzialny za grzanie sie obwodów. Tu prądy sa małe impedancje i napięci aduże: dlatego też potrzeba dobrych słuchawek wysokoomowych. Bardziej mogą onieśmielając odległości miedzy ścieżkami, ale tutaj są jak najbardziej OK w końcu dla lampowca 330V to napięcie standardowe. Co do żarzenia to nie ma się co martwić u mnie sa zwykłe druviki na rzarzeniu 4x El34 tu mamy kawał grubych scieżek z czystej miedzi więc ich nie przepali. Po 4 triody/stronę.
Bardzo mi się podobają te płytki miedziane po prawej od spodu i sposób montażu. Środek jest świetny i bardziej mi się podoba niż z zewnątrz. Z zewnątrz jest powściągliwy. Góra i boki sa OK, jedynie co się mało dzieje na przodzie

jakieś napisy by się przydały gdzie VOLUME jest
jak czerniles te aluminium: elektrolitycznie (galwanicznie) czy po prostu malowałeś?
ja się w sumię nie dziwię dlaczego ludzie wracają do lamp. w koncu od pewnego czasu jakość wyrobów audio spada, słuchamy mp3 o zawężonym pasmem z głośniczków komputerowych lutowanych przez niewolników w Chinach. Lampy są szybkie zawierają się w pasmie odtwarzanym przez CD wiec czemu by ich nie stosować. To marketing zrobił krzywdę, ze znikły lampy z obwodów zwykłego wzmacniacza od Kowalskiego. Nie mówie ze tranzystory i układy scalone sa zle. Ale wiadomo dorba lampa jest lepsza od słabego tranzystorowca dobry tranzystor od lampiaka 30-letniego. lampy sa mniej trwałe i to chyba główna przyczyna zmian w mentalności.