markhack6 napisał: Pragnę przypomnieć iż nie jest to mój pomysł na obniżenie zużycia paliwa,nie czuje się też jakimś domorosłym mechanikiem jak nazwał mnie kolega kortyleski .
Jest to przypomnienie wąskiego wycinka cyklu pracy jednostki napędowej,przez który w początkowej fazie przechodzi każdy ze znanych mi silników benzynowych,na który nie mamy obecnie wpływu,ponieważ najnowsze auta są tak dopracowane że nie mamy już co zmniejszyć chyba że jesteśmy w posiadaniu pojazdu z silnikiem gażnikowym ,w którym ssanie regulowane było przez użytkownika.
Proponowane zadawanie dawkowania przysłowiowego już ssania jest przeznaczone do samochodów starszych ze sterownikami ECU,spalającymi masę paliwa jak na dzisiejsze czasy, których jest u nas nie mało.
Proces dawkowania mieszanki po zainstalowaniu rezystorów jest nadal w pełni automatyczne kontrolowany przez dany komputer pokładowy,nie jest tak że my sobie zaniżamy skład mieszanki prawie do czego... do zera?,nie da się, sterownik potraktuje to jako stan awaryjny czujnika temperatury i włącza inny zapis z mapy pamięci,zapis z ogromną ilością paliwa na wypadek ujemnych temp. tak aby silnik mógł pracować w każdych warunkach, ciepło lub bardzo zimno.
Natomiast codo wypowiedzi kolegi kortyleski
"zubożenie mieszanki może spowodować przegrzewanie sie silnika, wypalenie gniazd zaworowych wytopienie dziur w tłokach ! spalaniu stukowym i niszczeniu układu korbowego" wydaje się że nie czytasz dokładnie tematu i piszesz bzdury.
Proszę zauważyć że zubożenie mieszanki występuje na zimnym silniku -czyli niemamowy o przegrzaniu silnika wypaleniu gniazd zaworów,wytopieniu dziur w tłokach.
Odpalenie zimnego silnika odbywa się na włączonym ssaniu,następnie musimy zaczekać co najmniej kilkanaście sekund ze skręceniem pokrętła ponieważ albo auto będzie bardzo słabe albo włączy się stan awarii czujnika.
Po odczekaniu chwili można trochę skręcić pokrętło aby skład mieszanki był niższy niż zadany fabrycznie,po chwili przekręcamy pokrętło na max. ale wtedy pracuje już sąda lambda, która decyduje za nas o składzie mieszanki paliwo-powietrze.
Pierwsze primo - ECU to Elektroniczne Zespół Sterujący i mają go również najnowsze samochody, może być oznacczeny innym skrótem, nie wiem.
Zadania współczesnych ECU, czy jak je zwał, są takie same, zebrać dane z otoczenia (ciśnienie)
silnika i podzespołow samochodu (obroty, temperatura i ciśnienie w ukadzie dolotowym, skład spalin przed i po katalizatorze, temperatura spalin(turbo), naięcie w instalacji elektrycznej)
od kierowcy (kat otwarcia przepustnicy, albo jeszcze nacisk na pedał gazu (przy elektrycznie sterowanej przepustnicy))
następnie podjąć decyzję co do momentu i czasu trwania wtrysku paliwa, momentu zapłonu, recyrkulacji spalin, otwarcia dodatkowego przelotu powietrza dla zapewnienia właściwych obrotów biegu jałowego i pewnie jeszcze coś.
Współczesne ECU tym się różnią od starych (ja mam stare ECU w HONDZIE), że zbierają więcej danych, z większą dokładnością i częstotliwością, szybciej obliczają nastawy dla silnika i robią to dokładniej, tym bardziej, że ich komputery pracują z wyższą rozdzielczością.
Ale jak czujnik będzie (za sprawą oporniczka) nieco oszukiwał, to skąd biedny komputer ma wiedzieć, że na dworze jest -20 C a nie -10 C, a silnik ma temperaturę 10 C a nie 30 C jak mu wmawia czujnik. No powiedz, skąd on to może wiedzieć. Co innego brak czujnika, o tym się pewnie dowie, ale my mówimy o oszukaniu komputera.[/u]
Dodano po 16 [minuty]: Zapomniałem, a właściwie coś mi zjadło część wypowiedzi, zacytowałem markhack6 dlatego, że swoją wypowiedź z 03 cze 2007 11:56 zmienił, po mojej wypowiedzi tak bardzo, że moja zawisła w próżni, odnosiła się do czegoś co zniknęło. Niezbyt mnie się to podoba - czasem trzeba cytować, bo można wyglądać śmiesznie. Co do zaworów i tłoko markhack6, to one nie nagrzewają się od sinika, tylko podobnie jak cała reszta silnika (tylko szybciej) od spalit z ktorymi się stykają.
A darzur oczywiście ma rację co do sondy lambda (jest jeszcze zimna i nie ma sensu jej odczytywać, ale temperatura chyba powinna być sprawdzana, przecież przy -20 C trzeba dać więcej paliwa niż przy +20 C, i póżniej chyba w miare rozgrzewania silnika, dawka też jest korygowana, nawet jeżeli nie sprawdza się jeszcze lambdy?