Witam!
Jest prośba, dlatego odpowiadam. Moim zdaniem światło halogenowe jest bardzo dobre do wyróżnienia jakiegoś ciekawego elementu, nie tylko w przedpokoju. Może to być, jakaś godna uwagi, reprodukcja obrazu, lub coś innego, na czym zależy gospodarzowi domu. Dla ogólnego oświetlenia ja osobiście zastosowałbym światło bardziej rozproszone. Skorzystałbym z oświetlenia energooszczędnego, umieszczonego w takiej obudowie, która schowa (wytłumi) źródło światła, czyli świetlówkę. Najciekawsze jest to, że inwestor musi nieźle się na pocić żeby znaleźć taką lampę, która umożliwia zastosowanie świetlówki energooszczędnej, której światło nie byłoby w sposób bezpośredni widoczne. Jak na razie producenci różnego rodzaju lamp nie sprzyjają zbytnio energooszczędności. Halogen daje tzw. światło projekcyjne. Dobre dla fotografa i w łazience - przy goleniu. Wiem, że teraz, czyli od kilku lat, jest taka moda, ale zapewniam kolegę, że znajomi, którzy zdecydowali się na halogeny, nie ma znaczenia, czy 12V, czy 230V, zaczęli nagle myśleć o oszczędzaniu energii. Takie światło powoduje powstawanie bardzo ostrych cieni, dlatego uważam, że nie jest ono korzystne tam gdzie występuje jakikolwiek ruch. Dopiero zastosowanie kilku halogenów daje godziwy efekt, jednak kilka halogenów to minimum 3 razy 25 Wat. Dodam jeszcze, że u mnie w kuchni nie ma ani jednego halogena i żona bardzo sobie to chwali

W przedpokoju zastosowałem lampę z odpowiednio długim kloszem w celu zasłonięcia świetlówki i bez krępacji świeci sobie non-stop. Tylko siedem watów.
Dobrze jest o tym wszystkim pomyśleć zanim damy się wpuścić w modne maliny.
Na zakończenie dodam tylko, że zarówno te niskonapięciowe jak i 230V palą się bardzo ochoczo
Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru.