otoz niedawno kupilem sobie radyjko Pionka 6800. nie korzystalem w ogole z wyjsc glosnikowych jedynie wyjscia liniowe (wszystkie 3 - sub, przod i tyl) pod 2 wzmaki bp gta 470 (2x sub na mostku) oraz magnat classic 480 (przod i tyl) wczoraj poprawialem kable i ogolnie zamontowalem wszystko w bagazniku jak trzeba. i pojawil sie problem - po wlaczeniu radia slychac buczenie i zaklocenia na stalym poziomie (nawet przy nie odpalonym silniku) nawet jak mam sciszone do 0. buczy na wszystkich wyjsciach i zarowno przez bp gta 470 jak i magnata. dajac powyzej 20 na skali zaczyna harczec zamiast basu. radyjko podlaczylem u znajomego i to samo, wiec uszkodzone radio (ew. kable zasilajace iso wychodzace z radia, ale to chyba nie
). pytanie co siadlo, dlaczego siadlo, czy przyjma bez problemu na gwarancje (radyjko mam tydzien) oraz jesli nie to jaki koszt naprawy?