Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

28 Sty 2007 16:38 6584 25
  • Poziom 17  
    Witam

    Mam z tym gramofonem problem.Polega na tym że jak biorę ramię i kładę na płycie to ono zaraz wraca z powrotem na podstawkę i dźwignia sobie wędruje do góry.Dzieje sie tak za każdym razem.Nie pomogło nawet przekręcenie koła zebatego o jeden obrót w lewo.Jest to bardzo denerwujące.Gramofon jest bardzo mało używany.Pół roku temu był jeszcze w oryginalnym pudełku zapakowany a już coś nie kontaktuje.Proszę o pomoc,bo nie mogę słuchać z mojego ulubionego nośnika.
  • Poziom 14  
    a czy wyważyłeś to ramie??Na końcu jest obciążnik więc tym spróbuj!!
  • Poziom 17  
    Zostało wyważone 1,5G na igłę MF-101 i dobrze to działało a teraz mam automatyczny powrót jak tylko położę ramię na płycie.Chwilowo zablokowałem ten mechanizm i tak słucham,czyli ręcznie odkładam ramię po zakończeniu płyty.Nadal prosiłbym o pomoc bo może to jakiś czujnik,stycznik..Nie wiem od czego zacząć by to usunąć.
  • Poziom 13  
    Nie pamiętam czy ten tak ma bo naprawiałem gramofony w zamierzchłych czasach.
    Część gramofonów miało wyłącznik krańcowy płyty skonstruowany na fotokomórce. Przysłona zasłaniała fotoopór gdy igła zbliżała się do końca płyty. Regulacja jej była istotna. Taka konstrukcja miała efekty uboczne na przykład, że nie można było ręcznie nastawić igłę przy końcu płyty. Na płytach z otworem umieszczonym niecentrycznie (a takie były!!!) gramofon uznawał że jest już koniec płyty.Przyspieszenie zaciemniania fotooporu wytwarzało informację że płyta się skończyła. Złe położenie przysłony dawało taki efekt jak piszesz. Przysłona b często była źle ustawiona fabrycznie.
  • Poziom 23  
    Miałem taki objaw po przesyłce. Ale jakoś ściągnąłem talerz i sam przeciągnąłem (nie pamiętam jak :/, daawno to było). W każdym razie nie polecam tego modelu, miałem go ze względu na wierze ssl 500. Jednak jak dostałem G 8010 to zmieniłem bez zastanowienia.
  • Specjalista AGD
    jak możesz to daj zdięcie tego adapteru bo jakos nie kojażę tego modelu to zobaczymy jaki tam jest mechanizm powrotu i wtedy coś może pomorzemy
  • Poziom 17  
    To jest taki gramofon :

    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Pod metalowym talerzem jest drugi czarny talerz plastikowy.Przenosi on napęd.Jest na nim pasek.Pod nim jest koło zębate (białe) a na nim takie dwie ruchome blaszki gdy ramię powraca koło zebate obraca sie w lewo.Prawdopodobnie jakiś udział w powrocie tego ramienia mają ale nie za bardzo wiem jak to działa.Jak na próbę zakleiłem blaszki tasmą to nie działał mechanizm powrotu.Mam wrażenie ze ramię i te blaszki są jakoś sprzężone ze sobą Może trochę te spostrzeżenia pomogą znaleźć przyczynę.
  • Specjalista AGD
    te blaszki mają udział w cofaniu mechanizmu i muszą być dobre i przesuwać sie swobodnie
    ale jak dochodzi do cofania czy to może tak że ustawisz remię opuscisz po chwili sie uniesie i cofa do miejsca spoczynku ??
    czy też ustawisz opuścisz i igłła szoruje po płycie do końca natępnie się podnosi i wraca do ponktu spoczynku ??ale przyznam się ze dawno nie robiłem tego mechanizmu i mało z niego pamietam
  • Poziom 18  
    Witam
    A może kolega zrobi zdjęcie mechanizmu..
    Pozdrawiam
  • Poziom 18  
    Pudz_An,pytał jaki masz mechanizm wyłączania końca płyty.
    od tego trzeba zacząć?
    Jeżeli na fotorezystorze to trzeba sprawdzić żarówke,fotorezystor itd ,czy ramie przesłaniające jest dobrze ustawione itd itd.itd,
    konstrukcje foniki były podobne.
    Stawiam na układ z fotorezystorem.
  • Poziom 17  
    Cytat:
    tak że ustawisz remię opuscisz po chwili sie uniesie i cofa do miejsca spoczynku ??


    Dokładnie tak się robi z tym ramieniem z tym że nawet nie trzeba go opuszczać tylko jak ustawie na poczatku płyty to zaraz coś pod talerzem zaskoczy(taki dżwięk mechaniczny jakiś) i ramię sie cofa na statyw,a jeżeli uda się ramie ustawić nad płytą i nie cofnie go(średnio raz na dziesięć prób) to dochodzi do końca i poprawnie powraca na statyw.

    Mam oryginalny schemat i instrukcje ale jeżeli to coś z elementami foto to
    nawet nie wiem co z nimi trzeba zrobić.No nie znam się na gramofonach niestety.Wrzucę ten schemat niedługo i może mechanizm pod talerzem sfotografuję.Chciałbym go naprawić bo ładnie gra no i do wieży Diorowskiej pasuje.

    Poza tym jeszcze po ustawieniu nad płytą ramienia muszę ręcznie ruszyć talerz żeby zaczął sie krecić ale tak było od nowości.
  • Specjalista AGD
    cos mi zaczyna switać z tym mechanizmem i chyba tam nie ma układu z foto oporem , jak mnie pamięć nie myli to jest to kwestia tych 2 blaszek i dzwignii która z nimi współdziała
  • Poziom 17  
    Po dłuższej przerwie powracam z instrukcja obsługi i fotkami mechanizmów.Problem nadal jest nierozwiązany.Mamnadzieje że to pomoże ustalić przyczynę cofania ramienia.Co ciekawe jakiś wpływ ma sposób układania ramienia na płycie.Gdy przenoszę je w lini poziomej prosto nad płytę czasem sie uda że nie cofnie,ale czsem trzeba do góry i po łuku aby nie powróciło.Dziwne to ale cos tu nie łączy.

    1.)Instrukcja obsługi:

    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    2.)Sam gramofon mechanizmy:



    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterkaGramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterkaGramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterkaGramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka
    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Na trzeciej fotce są widoczne opisane blaszki na białym kole zębatym,
    Jeżeli one zadziałają koło obraca sie w lewo i ramie powraca.
  • Specjalista AGD
    ze schematu widać że układ wyłączania(stopu) jest mechaniczny a więc trzeba się czepić tych blaszek
    dodaj jeszcze zdiecie od spodu( mechaniki)
    i mioże by te zdiecia przeżucić na serwer elektrody bo z tego co są to po czasie zostaną skasowane
  • Poziom 17  
    Próbowałem ustawiać te blaszki w różny sposób przed nałożeniem talerza,a nawet zaklejałem plastrem jedna z nich ale nie trafiłem na właściwe położenie i zaskakują nieprawidłowo.Ruch ramienia powoduje niewielkie przesuniecie jednej z nich.

    Dodaję zdjęcia mechanizmów od strony dolnej:



    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterkaGramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterkaGramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterkaGramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka
    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Może ktoś na podstawie tych zdjęć bedzie wiedział jak fachowo ustawia sie te blaszki,by zaskakiwały prawidłowo.
  • Poziom 17  
    Zdjęcia od spodu zostały dodane.
  • Specjalista AGD
    dodaj jeszcze 1 zdiecie od spodu lewej górnej strony tam gdzie wychodzą przewody z ramienia bo jest bardzo ciemno i nie widać szczegółów
    wydaje mi sie że tam jest regulacja
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    Wydaje mi się, że masz przygiętą blaszkę, która przesuwa na zewnątrz koła te dwie blaszki tak, że zaczepiają o wypust w kole napędowym i powodują obrócenie białej zębatki. Chodzi mi o tę długą blaszkę z drugiego rysunku od spodu. Na trzecim rysunku ją widać dokładnie pomiędzy łożyskiem a czarną krzywką.

    W moim GS-500 jest tak, że ta blaszka chodzi luźno, po dojściu do końca płyty dźwignia przesuwa ją do przodu i ta przesuwa te blaszki. Obrócenie tym białym kółkiem powinno spowodować zaczepienie od spodu zaczepem (nazwijmy go "zabierakiem") na tym kółku o tę blaszkę i powrót tej blaszki do pozycji początkowej. Blaszki zaś na tym kółku powinny się schować do wewnętrznej części kółka, po "obtarciu" o małą zębatkę na kółku zamachowym.

    Sprawdź, czy ta blaszka chodzi luźno, czy zachowuje się w wyżej wymieniony sposób. Sprawdź też, czy przycisk stop nie blokuje jej (na tym drugim zdjęciu na to jednak nie wygląda).

    Możliwe też, że ta biała zębatka ma od spodu ma wyłamany "zabierak" i powoduje to że blaszki nie wracają na swoje miejsce - z Twojego opisu wynika to na całkiem prawdopodobne. Sprawdź, czy jak ręcznie ustawisz te blaszki "do wewnątrz, delikatnie założysz talerz, czy gramofon wtedy działa poprawnie.

    I jeszcze jedna sugestia, która mi przyszła właśnie do głowy - chyba najprostsza - regulacja, w którym momencie ma zadziałać mechanizm wyłączający jest zrealizowana poprzez wkręcanie/wykręcanie śrubki gdzieś przy mocowaniu ramienia (zaznaczone czerwonym prostokątem na poniższym rysunku), od spodu - nie pamiętam dokładnie w którym miejscu, a na rysunku tego nie widać - może wystarczy tylko wyregulować (wydaje mi się, że śrubka powinna być w okolicach żółtego prostokąta)...

    Co do samego mechanizmu, to był on stosowany w większości nowszych gramofonów Foniki - tych, które mają automatyczny powrót ramienia i ramię jest proste (GS-461, GS-464, GS-475, GS500, pewnie jeszcze inne). Różnią się one w zasadzie szczegółami na płytce, więc jakby się okazało, że uszkodzona jest mechanicznie któraś część, której nie da się naprawić, to możesz tanio kupić uszkodzony na jakiejś aukcji.

    Nie chcę rozkręcać swojego, w myśl zasady starego informatyka, że jak coś działa, to nie należy tego dotykać, ale jeśli żadna z powyższych rad nie pomoże, to zobaczę, jak to powinno wyglądać w działającym sprzęcie.

    Pozdrawiam i powodzenia
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    mskalski napisał:
    ...

    Co do samego mechanizmu, to był on stosowany w większości nowszych gramofonów Foniki - tych, które mają automatyczny powrót ramienia i ramię jest proste (GS-461, GS-464, GS-475, GS500, pewnie jeszcze inne)...


    Małe sprostowanie.
    W gramofonach serii GS-46..., z ramionami prostymi i typu J, nie były montowane układy automatycznego powrotu ramienia na podstawkę. Te gramofony były jedynie wyposażone w układy samoczynnego zatrzymania napędu i podniesienia ramienia po zakończeniu odtwarzania płyty.

    Pozdrawiam,
    GM
  • Poziom 13  
    Grzegorz Markowski napisał:

    mskalski napisał:
    ...
    Co do samego mechanizmu, to był on stosowany w większości nowszych gramofonów Foniki - tych, które mają automatyczny powrót ramienia i ramię jest proste (GS-461, GS-464, GS-475, GS500, pewnie jeszcze inne)...


    Małe sprostowanie.
    W gramofonach serii GS-46..., z ramionami prostymi i typu J, nie były montowane układy automatycznego powrotu ramienia na podstawkę. Te gramofony były jedynie wyposażone w układy samoczynnego zatrzymania napędu i podniesienia ramienia po zakończeniu odtwarzania płyty.

    Pozdrawiam,
    GM


    Masz oczywiście rację. Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
    Rodzaj mechanizmu można poznać po tym, czy jest dźwignia jak w GS-500 u góry, czy też tak jak w GS46.. dźwignia/przycisk z elektromagnesem znajduje się z przodu gramofonu.
  • Poziom 17  
    @mskalski

    Dziękuje za rozpisanie działania tego mechanizmu.Po przeczytaniu zastanawiam sie o którą chodzi z tych dwóch blaszek co zaznaczyłem czerwoną strzałką czy jest to blaszka nr 1 czy nr 2?

    Cytat:
    Chodzi mi o tę długą blaszkę z drugiego rysunku od spodu. Na trzecim rysunku ją widać dokładnie pomiędzy łożyskiem a czarną krzywką.


    blaszka nr 1:
    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    blaszka nr 2:(podłużna)

    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Czy tez szukać w polu żółtego prostokąta z tamtego załącznika.

    Bo blaszek tu co nie miara i nie chcę wyprostować niewłaściwej.
  • Poziom 13  
    altusman napisał:
    @mskalski

    Dziękuje za rozpisanie działania tego mechanizmu.Po przeczytaniu zastanawiam sie o którą chodzi z tych dwóch blaszek co zaznaczyłem czerwoną strzałką czy jest to blaszka nr 1 czy nr 2?

    Czy tez szukać w polu żółtego prostokąta z tamtego załącznika.

    Bo blaszek tu co nie miara i nie chcę wyprostować niewłaściwej.


    Wydaje mi się, że oba rysunki przedstawiają tę samą blaszkę.

    Nie jestem do końca przekonany, czy rzeczywiście jest przygięta - tak mi się wydawało na początku, ale nie jestem pewien, być może tak musi być. Na pewno powinno być tak, że blaszka ta powinna się lekko przesuwać, dopiero w momencie, kiedy ramię dojdzie do końca płyty, zaś wracać po obróceniu tym białym kółkiem zgodnie ze strzałką na tym kółku.

    Przesunięcie tej blaszki (nazwijmy ją "numer 2") w kierunku środka płyty powinno skutkować przesunięciem tych dwóch blaszek na białym kole zębatym w kierunku do zewnątrz tego kółka, zaś przesunięciu tych blaszek z kółka w kierunku środka kółka powinno spowodować powrót blaszki numer 2.

    Jeśli blaszka (numer 2) się nie przesuwa i powoduje, że blaszki na kółku zębatym są zawsze na zewnątrz, to po prostu trzeba ją dokładnie obejrzeć. Należałoby odkręcić delikatnie krzywkę i zobaczyć, jak to wygląda pod nią.
    Jeśli natomiast tu jest wszystko w porządku, to należy sprawdzić, czy blaszki na białym kółku zębatym wracają na swoje miejsce po obrocie tego białego koła. Jeśli nie, to sugerowałoby to uszkodzenie tego białego kółka (od spodu powinien być ok. 1cm szerokości "zabierak").

    Jeśli tu jest wszystko w porządku, to należy sprawdzić, w którym momencie przesunięcie ramienia powoduje przesunięcie blaszki "numer 2", powinno to być dopiero niedaleko środka talerza - na końcu płyty. Do regulacji służy śrubka, która wydaje mi się powinna być w okolicach zaznaczonego przeze mnie żółtego prostokąta. Wydaje mi sie, że jej wkręcanie powinno skutkować tym, że wcześniej zacznie załapywać ramię, wykręcanie - odwrotnie.

    Jeśli nic na razie z tej naprawy nie wyjdzie, to wieczorem rozkręcę swój gramofon i sprawdzę, jak to powinno być.
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    OK - rozkręciłem swój gramofon i jednak wszystko wygląda podobnie.

    Pozwoliłem sobie zrobić parę zdjęć i oznaczyć interesujące nas fragmenty.

    Zdjęcie 1:
    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Zdjęcie 2 (oraz 2a):
    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterkaGramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Zdjęcie 3:
    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Zdjęcie 4:
    Gramofon Fonica Gs 500 denerwująca usterka

    Oznaczenia:
    Zdj. 1
    1 - dźwignia powrotu ramienia
    2 - Blaszkę "numer 2" oznaczyłem dla odmiany numerkiem 2 :-)
    3 - popychacz/"sprężynka" współpracująca z dźwignią numer 1
    4 - popychacz/"sprężynka" przesuwająca blaszkę 2
    5 - wkręt regulujący położenie popychacza 4, w którym to położeniu ma zadziałać automatyczny powrót ramienia

    Zdj. 2
    6 - blaszka blokująca
    7 - blaszka pośrednia
    8 - kółko zębate współpracujące z krzywką 9

    Zdj. 3
    9 - krzywka przesuwająca dźwignię 1
    10 - mechanizm od przycisku "STOP"

    Jeśli ramię ma wrócić do położenia początkowego, to blaszka 2 jest przesuwana w stronę wskazaną czerwoną strzałką na zdjęciach 1 i 3. To przesunięcie może być wynikiem dojścia ramienia do końca płyty (to jest oznaczone czerwoną strzałką na zdj. 1) albo naciśnięciem przycisku "STOP" - dźwignia oznaczona numerem 10. Ta blaszka przesuwa blaszkę pośrednią 7 a ta przesuwa blaszkę blokującą 6 w kierunku do zewnątrz koła zębatego 8 (czerwona strzałka na zdjęciu 2).

    Teraz należy pamiętać, że cały czas obraca się talerz z kółkiem zębatym oraz wypustem pod spodem, to wysunięcie na zewnątrz blaszki 6 powoduje, że zahacza ona o wypust na kółku zębatym od talerza, co powoduje następnie zahaczenie o zęby koła zębatego 8. To koło jest połączone z krzywką 9, która to obracając się powoduje przesunięcie dźwigni 1, a ta znowu powoduje za pośrednictwem popychacza/sprężynki plastikowej 3 powrót ramienia w pozycję początkową (oznaczone żółtymi strzałkami na zdjęciu 3).

    Podczas końcowej fazy obrotu koła zębatego 8 blaszka 6 powinna wrócić do wewnątrz koła (kółko 8 powinno mieć pod spodem wypust "zgarniający"), jak to jest zaznaczone żółtą strzałką na zdjęciu 2. Tu są blaszki w pozycji "wewnątrz kółka". Na zdjęciu 2a są blaszki w pozycji "na zewnątrz kółka".

    To, że co chwila ramię wraca Ci do początku jest spowodowane prawdopodobnie tym, że blaszki 6 oraz 7 nie wracają na swoje miejsce (do wnętrza koła zębatego). Może to być wynikiem tego, że albo , tak jak pisałem wcześniej ten wypust "zgarniający" z kółka 8 jest wyłamany, albo coś blokuje blaszkę 2 (choć na Twoich zdjęciach tego nie widać). Sprawdź, czy po pełnym obrocie białego kółka 8 blaszki 6 i 7 wracają w położenie "do wewnątrz".

    Możliwe też, że wkręt 5 jest za mocno wkręcony i blaszka 2 jest za wcześnie przesuwana w kierunku czerwonej strzałki, zanim jeszcze ramię dojdzie do końca płyty, nawet może być przy samym początku płyty.

    Na zdjęciu 4 dodatkowo zamieściłem blaszkę numer 2 w całej okazałości - to przygięcie na końcu jest potrzebne, by przesunąć blaszkę pośrednią numer 7.

    Mam nadzieję, że napisałem to dość zrozumiale - w sumie też chwilę dłuższą mi zajęło, zanim zrozumiałem cały ten dość pokrętny mechanizm :-)

    Jeśli wszystko jest ok, to spróbuj przede wszystkim z wkrętem regulującym (nr 5 na zdjęciu 1). Wydaje mi się, że należałoby go odkręcić.

    Powodzenia.
  • Poziom 17  
    @mskalski

    Doskonały opis tego mechanizmu!!Mam nadzieje że Twój gramofon nadal działa :).
    Pierwszą rzeczą jaką teraz zrobię to będzie odnalezienie tego wypustu "zagarniajacego".Na zdjęciach go nie widać ale sprawdzę spód tego białego koła.Naprawdę bardzo mi pomógł ten opis bo ten mechanizm jest dla mnie skomplikowany.Teraz już mogę sobie to wyobrazić jak działa.Rozkręce gramofon i sprawdzę te rzeczy co napisałeś.Jeszcze raz wielkie dzięki.
  • Poziom 13  
    Zacznij najpierw od sprawdzenia, czy blaszka nr 2 przesuwa się lekko i powoduje przesunięcie blaszek 6 i 7. Jesli jest OK, sprawdź, czy jeśli blaszki 6 i 7 są wewnątrz koła, to w którym momencie ruchu ramienia z igłą zaczynają wychodzić na zewnątrz.

    Sprawdź też, czy te blaszki 6 i 7 wracają po obrocie białego koła 8 w kierunku podanym strzałką na tym kółku.