Witam.
Mam pomysł jak zrobić dysk twardy wykonany z tradycyjnych materiałów tzn. zapis i odczyt przez stosowane w dyskach twardych głowice na ruchomym materiale magnetycznym również stosowanym w dzisiejszych dyskach. Większość elektroniki dysku też nie różni się od stosowanej obecnie, część staje się zbędna a część można lepiej, efektywniej wykorzystać w celu zwiększenia szybkości i wydajności dysku. Główna różnica polega na zastosowaniu wielu głowic, oraz innych rozmiarów nośnika magnetycznego oraz jego jego ruchu. Pomysł narodził się od tego ostatniego czyli innego rozmiaru i ruchu nośnika informacji magnetycznej. To pociąga za sobą zastosowanie większej ilości głowic. Ja ustaliłem sobie minimum 10 głowic. Przy zastosowaniu 20 głowic parametry będą troche lepsze ale napewno nie dwa razy lepsze, co by wynikało z prostej arytmetyki. Pomysł ten pozwala skonstruować dysk o maksymalnym zaznaczam maksymalnym czasie dostępu poniżej 4 ms, minimalnym na poziomie nanosekund zależnym od elektroniki a nie od fizycznej szybkości dysku. Nie wiem jak teoretycznie ustalić średni czas dostępu ale można przyjąć że, przy odczycie małych plików będzie napewno powyżej 1ms , natomiast przy dużych plikach na poziomie 1 ms
Na początek mam pytanie, kto poważnie może zainteresować się tym pomysłem?
Przyjąłem obroty max 12 000 obr/nim (łatwo przeliczać) ze względu na problemy z łożyskowaniem przy wyższych obrotach, natomiast by osiągnąć przeciętną gęstość zapisu obroty powinny być większe (ponad 20 000 obr/min) no i zarazem krótszy czas dostępu. Nie wiem jakie zjawiska będą przeszkadzać przy tak dużych obrotach ?
Czy Waszym zdaniem warto mieć taki szybki dysk wielkości 100 do 200GB(pojemność zależy od osiągniętej gęstości zapisu, 100GB przy 12000obr/min) o załóżmy średnim czasie dostępu 2ms i transferze powiedzmy 10 razy większym od dzisiejszych transfrów, kosztem zastosowania 10 razy więcej głowic w dysku i kilkoma szczegółami, które ze względu na konieczność przystosowania do seryjnej produkcji również podniosą cene ?
Co o tym sądzicie?
Mam pomysł jak zrobić dysk twardy wykonany z tradycyjnych materiałów tzn. zapis i odczyt przez stosowane w dyskach twardych głowice na ruchomym materiale magnetycznym również stosowanym w dzisiejszych dyskach. Większość elektroniki dysku też nie różni się od stosowanej obecnie, część staje się zbędna a część można lepiej, efektywniej wykorzystać w celu zwiększenia szybkości i wydajności dysku. Główna różnica polega na zastosowaniu wielu głowic, oraz innych rozmiarów nośnika magnetycznego oraz jego jego ruchu. Pomysł narodził się od tego ostatniego czyli innego rozmiaru i ruchu nośnika informacji magnetycznej. To pociąga za sobą zastosowanie większej ilości głowic. Ja ustaliłem sobie minimum 10 głowic. Przy zastosowaniu 20 głowic parametry będą troche lepsze ale napewno nie dwa razy lepsze, co by wynikało z prostej arytmetyki. Pomysł ten pozwala skonstruować dysk o maksymalnym zaznaczam maksymalnym czasie dostępu poniżej 4 ms, minimalnym na poziomie nanosekund zależnym od elektroniki a nie od fizycznej szybkości dysku. Nie wiem jak teoretycznie ustalić średni czas dostępu ale można przyjąć że, przy odczycie małych plików będzie napewno powyżej 1ms , natomiast przy dużych plikach na poziomie 1 ms
Na początek mam pytanie, kto poważnie może zainteresować się tym pomysłem?
Przyjąłem obroty max 12 000 obr/nim (łatwo przeliczać) ze względu na problemy z łożyskowaniem przy wyższych obrotach, natomiast by osiągnąć przeciętną gęstość zapisu obroty powinny być większe (ponad 20 000 obr/min) no i zarazem krótszy czas dostępu. Nie wiem jakie zjawiska będą przeszkadzać przy tak dużych obrotach ?
Czy Waszym zdaniem warto mieć taki szybki dysk wielkości 100 do 200GB(pojemność zależy od osiągniętej gęstości zapisu, 100GB przy 12000obr/min) o załóżmy średnim czasie dostępu 2ms i transferze powiedzmy 10 razy większym od dzisiejszych transfrów, kosztem zastosowania 10 razy więcej głowic w dysku i kilkoma szczegółami, które ze względu na konieczność przystosowania do seryjnej produkcji również podniosą cene ?
Co o tym sądzicie?