Witam forumowiczów.
Mam problem z moim autem, od pewnego czasu mam spory problem z astra bo strasznie faluja w niej obroty w zakresie od 500 do 1500obr/min i niekiedy zdarza sie ze jak puszcze auto na luz gdy dojezdzam do krzyzowki czy tez zmieniam bieg to gasnie. Znajomy gosc stwierdzil ze to moze byc zawor recyrkulacji spalin lub jakis tam jeszcze inny (nie pamietam nazwy). Z tego co sie dowiedzialem z forum w tym silniku nie ma zaworcu recyrkulacji. W astrze siedzi silnik dwu litrowy o oznaczeniu C20XE, rok 1993. Auto jest wyposazone w LPG Lovato, jednak to samo dzieje sie na benzynie. Nie zauwazylem zeby LPG mi "strzelil" w puszke. filtr powietrza jest stozkowy jesli to ma jakies znaczenie i jest zamontowana oryginalna puszka SFI. 4 miesiace temu byl wymieniony komputer pokladowy bo poprzedni padl. na poprzednim komputerze i obecnym wswietlacz wyswietla ze auto przy predkosci ok 90km spala 10-12 litrow, i co jakis czas ze w zbiorniku nie ma juz paliwa mimo ze wskaznik jeszcze jest poza rezerwa. w aucie mialem nieszczelny ulkad wydechowy i to bylo przedtem tego przyczyna, teraz zostal uszczelniony jednak w okolicach katalizatora slychac jakby pyrczenie- czy to mozliwe ze w aucie jest przezarta puszka katalizatora?auto ma przejechane dopiero ok 170tys km.
Prosze pomozcie jakos chociaz z tymi obrotami i gasnieciem. Nie wiem niestety gdzie w tym aucie znajduja sie jakies przepustnice bo poprzednie moje to TDI.
Pozdrawiam
P.S. Prosze moda zeby tego nie kasowal tematu.[/i]
Mam problem z moim autem, od pewnego czasu mam spory problem z astra bo strasznie faluja w niej obroty w zakresie od 500 do 1500obr/min i niekiedy zdarza sie ze jak puszcze auto na luz gdy dojezdzam do krzyzowki czy tez zmieniam bieg to gasnie. Znajomy gosc stwierdzil ze to moze byc zawor recyrkulacji spalin lub jakis tam jeszcze inny (nie pamietam nazwy). Z tego co sie dowiedzialem z forum w tym silniku nie ma zaworcu recyrkulacji. W astrze siedzi silnik dwu litrowy o oznaczeniu C20XE, rok 1993. Auto jest wyposazone w LPG Lovato, jednak to samo dzieje sie na benzynie. Nie zauwazylem zeby LPG mi "strzelil" w puszke. filtr powietrza jest stozkowy jesli to ma jakies znaczenie i jest zamontowana oryginalna puszka SFI. 4 miesiace temu byl wymieniony komputer pokladowy bo poprzedni padl. na poprzednim komputerze i obecnym wswietlacz wyswietla ze auto przy predkosci ok 90km spala 10-12 litrow, i co jakis czas ze w zbiorniku nie ma juz paliwa mimo ze wskaznik jeszcze jest poza rezerwa. w aucie mialem nieszczelny ulkad wydechowy i to bylo przedtem tego przyczyna, teraz zostal uszczelniony jednak w okolicach katalizatora slychac jakby pyrczenie- czy to mozliwe ze w aucie jest przezarta puszka katalizatora?auto ma przejechane dopiero ok 170tys km.
Prosze pomozcie jakos chociaz z tymi obrotami i gasnieciem. Nie wiem niestety gdzie w tym aucie znajduja sie jakies przepustnice bo poprzednie moje to TDI.
Pozdrawiam
P.S. Prosze moda zeby tego nie kasowal tematu.[/i]