logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników

agharwoj 08 Maj 2007 13:09 101937 108
REKLAMA
  • #1 3861591
    agharwoj
    Poziom 11  
    Posty: 26
    Ocena: 1
    Witam, nie lubie tak zaczynac, ale czasem trzeba - "Nie wiem czy umieszczam ten temat we wlasciwym miejscu, ale bardzo zalezy mi na opini forumowiczow Elektrody". O urzadzeniu mozna poczytac sobie tu:

    http://www.enervita.com.pl/show.php?aid=mora
    http://www.enervora.pl/mora.php

    http://www.promora.com.pl/mora_super.htm

    No i po krotce opisze o co chodzi, dla tych, ktorym nie chce sie czytac linkow powyzej. Otoz istnieje pewne urzadzenie "medyczne" zwane Aparatem MORA. Dzialanie tego urzadzenia wyglada mniej wiecej tak:
    Do jednej dloni wklada sie mosiezny kolek a specjalnym olowkiem dotyka sie roznych punktow na drugiej dloni. Komputer analizuje odebrane sygnaly, i rozpoznaje co dolega pacjentowi. Nastepnie zaczyna sie terapia, polegajaca na wywolywaniu drgan "przeciwsobnych" do szkodliwych drgan powodowanych przez czynniki chorobowe. To tak w skrocie.

    Wydaje mi sie, ze jestem stosunkowo otwarty i nowinki techniczne zawsze mnie interesowaly, w tym jednak przypadku jakos nie potrafie sie polapac. Wiadomo, ze tam, gdzie nauka jeszcze stawia pierwsze kroki zawsze znajdzie sie wielu oszustow i szarlatanow, ktorzy widza szybki zysk i latwe pieniadze. Ich klientami sa najczesciej starsze panie, ktore widzac skomplikowane urzadzenie nic nie rozumieja. Problem w tym, ze ja tez nic nie rozumiem patrzac na Aparat MORA.

    Moze podam kilka kwestii, ktore chcialbym wyjasnic. Interesuje mnie glownie strona techniczna zagadnienia, aczkolwiek, jesli znajdzie sie jakis specjalista od medycyny i rowniez wypowie sie rzeczowo odnosnie tego typu teapi, bede sie bardzo cieszyl. No to tak:

    1. Co waszym zdaniem mierzy takie urzadzenie?

    Moje przemyslenia: nic. Wlasciwie to sa rozne rodzaje tego aparatu, ale opre sie na pomiarze dwupunktowym. Mozemy w ten sposob zmierzyc Impedancje i wyznaczyc charakterystyke Smitha. W takim wypadku Aparat MORA bylby zwyklym analizatorem sieci (ups, nie znam poprawnej polskiej nazwy chyba. Chodzi o Networ Analyzer). Co jeszcze mozna mierzyc w ten sposob?? Moze pole, ale sonda nie wydaje mi sie odpowiednia. No i spektrum emitowanych przez nas fal. Hmmm, chyba chodzi o to ostatnie, ale jakos ciagle nie wiem, czy taki pomiar cokolwiek daje.

    2. Jakie informacje moze dac taki pomiar?

    Moje przemyslenia: nijakie. Nawet zakladajac, ze urzadzenie naprawde otrzymuje jakas miarodajna informacje odnosnie mierzonych parametrow, trzeba pamietac, ze sa rowniez pewne cechy, ktore kazdorazowo ten pomiar zabuzaja. Nawet sama waga pacjenta, stopien spocenia dloni czy temperatura otoczenia maja wplyw na wynik. Kto uzywal spomnianego wyzej analizatora wie, ze masy w otoczeniu potrafia mocno wplywac na ogladana charakterystyke. Badajacy aparetem MORA wyciaga ze swojego wykresu bardzo duzo roznych informacji odnosnie wielu roznych czynnikow. Moim zdaniem, mozna to miedzy bajki wlozyc.

    No i wlasnie, jestem sceptycznie nastawiony, ale nie chce czegos ocenic negatywnie tylko dlatego, ze tego nie rozumiem. Za kazda wypowiedz w tym temacie bede bardzo wdzieczny. Prosze pisac wszystko co myslicie, moze wspolnie dojdziemy do tego, co to urzadzenie tak naprawde robi.

    Pozdrawiam
    Wojtas

    Zmiana:

    znalazlem jeszcze taki artykul. Wydaje sie ciekawy:
    http://www.psychomanipulacja.pl/baza/biorezonans/plaga-biorezonansu.htm

    Nieaktywne linki skasowałem. Jasiek690
  • REKLAMA
  • #2 3862456
    marihires
    Poziom 30  
    Posty: 986
    Pomógł: 193
    Ocena: 129
    To urządzenie powinno trafić do działu na wesoło :)
    Rozbawiło mnie to:
    1. http://www.enervita.com.pl/show.php?aid=biowave
    a dokładnie karty chipowe (190zł) ... pakiet startowy z Heyah jest sporo tańszy :)
    2. Nazwa urządzenia: "Digetron 1000" - robi wrażenie ... a jaka jest metoda pomiaru: przetwornik "drobnoustrojów chorobotwórczych zasiedlających człowieka" na uA,uV.
    3. Bio Wave Generator LCD - spełnia kilka funkcji:
    - wspaniały odstraszacz na komary (zakres pracy w częstotliwościach od 1 Hz do 1 MHz) czyli ultradżwięki też .... albo jako generator warsztatowy :P
    - "regulacja napięcia wyjściowego od 1 do 15 Voltów niezależne od napięcia baterii" normalnie super ;) jako zasilacz warsztatowy z płynną regulacją U....albo przydałoby sie takie cacko do zasilania lampki rowerowej bez konieczności ładowania baterii (tylko jak bateria jest rozładowana to z powietrza bierze się napięcie?)

    A co do terapii: "...w której działanie trzeba wierzyć by odniosła skutek."
    ja wierze że Apap mnie wyleczy i skutkuje ;) pozdrawiam...

    Nieaktywne linki skasowałem. Jasiek690
  • REKLAMA
  • #3 3863788
    agharwoj
    Poziom 11  
    Posty: 26
    Ocena: 1
    No, Apap to w jakimś stopniu atrapy (placebo czy jakoś tam) i to rzeczywiście działa, bo ból wynika w większym lub mniejszym stopniu z podświadomości. Podobnie jest chyba równiez z alergiami - lekarze coś tam przebąkują czasem, że alergie częstokroć maja podłoże psychiczne, czyli teoretycznie placebo powinno niektóre leczyć.

    Wracają do aparatu MORA - z elektronicznego punktu widzenia porządny analizator spektrum mógłby wyodrębnić sygnały nieharmoniczne i może nawet są jakieś systemy w trybie rzeczywistym reagujące sygnałem przeciwsobnym - jeśli dobrze zrozumiałem istotę działania tego urządzenia to tak właśnie się to odbywa - ktoś założył sobie, że zdrowy człowiek emituje wyłącznie fale harmoniczne (gdzieś czytałem nawet, że są to tylko sinusy, ale to juz kompletny żart z czytelnika) a cała reszta jest powodowana tymi wszystkimi chorobami, które w nim siedzą. No i teraz wychodzi ze mnie elektronik i coś mi mówi, że te nieharmoniczne fale w analizowanym spektóm nie nadają się do odseparowania, więc lecząc cokolwiek aparatem MORA leczy się wszystkie!! choroby naraz. Czyli również wirusy, AIDS, wytworzone przez organizm przeciwciała, struktury bakteryjne wspomagające trawienie, tasiemca... normalnie wszystko. No i to właśnie powoduje mój sceptycyzm. Idąc dalej, zakładam że OK, jestem tylko młodym, niewiele wiedzącym sobie ludkiem i po prostu się nie znam, a takie reagowanie falą na fale jest łatwe jak budowa cepa i rzeczywiście coś takiego jest realizowane. No ale!! żeby wagasić jakąś falę, należy falą przeciwsobną o identycznej amplitudzie uderzyć w źródło fali. No ale jak określić to źródło, jak dojść ile % amplitudy zostało wygaszone przez badany organizm, jak ukierunkować nadawany sygnał?? To badanie polega na przykładaniu jakiejś dziwnej sondy do palców pacjenta. I kosztuje 200 złotych (niech nikt nie myśli, że się w ten sposób leczę - po prostu ktoś znajomy zachwalał mi tą metodę i jak usłyszał ode mnie, że to na 99% oszustwo to się obraził). No cóż, może tu wśród elektroników znajdą się obrońcy aparatu MORA. Czekam na dalsze opinie.
  • #4 3868620
    Artur k.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 25889
    Pomógł: 1279
    Ocena: 1701
    Witam

    Wygląda na to że sam aparat mora ma związek z biorezonansem.
    http://www.promora.com.pl/mora_super.htm

    Więc nie jest tak super jak ludzie myślą :), nie mam pojęcia czy to działa, wiem że niektórzy to stosują. Nawet kiedyś lekarz mi kazał położyć się na jakimś łóżku z którego wystawały kabelki podłączone do jakiegoś urządzenia wyglądającego bardzo podobnie. Ponoć miało to poprawić odporność organizmu.
    Prawdę mówiąc nie odczułem żadnych skutków działania tego urządzenia. Tak samo Pani doktor nie chciała mi powiedzieć na jakiej zasadzie to działa (wie, że z zawodu jestem elektronikiem) - czyżby nie działało albo może chodzi właśnie o autosugestię :) jeśli sobie wmówimy że to działa, to faktycznie będzie działało (co akurat nie jest żadnym odkryciem).

    Do takich metod jestem raczej sceptycznie nastawiony, nie wierzę w cuda - no chyba że zobaczę na własne oczy, wtedy uwierzę.

    Pozdrawiam
  • #5 3880374
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #6 3883097
    agharwoj
    Poziom 11  
    Posty: 26
    Ocena: 1
    To jest dokladnie biorezonans. Problem w tym, ze wiele osob w to wierzy (ze to dziala). Ja chce zrozumiec na jakiej zasadzie. Ale chyba juz wiem. Oczywiscie - nawet jesli taka metoda ma realne szanse pomoc komukolwiek, nasza (ludzkosci) wiedza na temat odzialywania na organizmy falami jest zbyt mala by opanowac taka technologie. Na uczelni, gdzie pracuje przewinela sie niedawno doktorantka ze Slowacji zajmujaca sie badaniem wplywu fal elektromagnetycznych produkowanych przez telefon komorkowy na ludzki mozg. Dzieki temu dowiedzialem sie troche o naszych wewnetrznych ekranach - tlumienie fal w naszym organizmie jest olbrzymie. To ze cos emitujemy, co powstalo powiedzmy sobie np w sercu, jest wynikiem tego, ze fala ta znalazla jakis kanal, ktorym sie wydostala. Aby zadzialac fala w kierunku odwrotnym nalezaloby chyba puscic ja o tej samej sile w tym samym kanale. A specjalisci od rezonansu mowia o "unieszkodliwianiu" drobnoustrojow w organizmie, ktorych dokladne zlokalizowanie jest niemozliwe. Nie wiem - moze sie da, ale juz same zalozenia teoretyczne, wskazuja, ze sygnal zabijajacy te drobnoustroje musi byc silniejszy niz to co emituje nasze cialo a dodatkowo wcale nie jest powiedziane, jakie czestotliwosci co zabijaja. Mysle, ze odpowiednio silny sygnal na pewnej czestotliwosci moglby uszkodzic wszystkie drobnoustroje, jak rowniez "leczony" tez moze ulec uszkodzeniu :D
  • #7 3884037
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #8 6346936
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 693
    Źródłem podstawowym tych wszystkich "biorezonansów" są uniwersalne urządzenia lecznicze zastępujące:

    - laboratoria mikrobiologiczne
    - aparaty Roentgena
    - rezonans magnetyczny
    - EKG
    - EEG
    - tomografię
    - rozmaz stolca
    - przemysł farmaceutyczny
    - itd

    opisane tu:

    http://www.drloyd.com/cure.pdf

    Na stronie 46 (na wypadek gdyby link przestał działać daję kopię obrazka) urządzenie leczące wszystko

    Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników

    Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak to jest 555 :D

    Na stronie 482, urządzenie wykrywające wszystko:

    Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników

    Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak to jest generator Hartleya na transformatorze o przekładni 10.6 :D

    urządzenia te zostały twórczo dopracowane z wykorzystaniem najnowszych metod psychologii i BDPN (Biorezonanowego Drenowania Portfela Naiwnych) do postaci obecnych prezentowanych w linkach ...

    że też tyle firm traci miliony na syntezę i badanie leków, produkowanie jakichś tomografów czy rezonansów magnetycznych kiedy wystarczy zwykły 555 za kilkadziesiąt groszy, ot głupcy ;)

    Nieaktywne linki skasowałem. Jasiek690
  • #9 6347066
    fortronik
    Admin Sprzętu Medycznego
    Posty: 3052
    Pomógł: 117
    Ocena: 319
    Witam sprzętem medycznym zajmuję się od bardzo dawna! W swojej praktyce spotkałem się z różnymi magicznymi urządzeniami. A w szczególności lekarze i magicy zajmujący się medycyną wschodu (oczywiście nie neguję metod leczenia) jednak metod diagnostyki, przykład: człowiek przedstawiający się jako lekarz przyniósł do naprawy urządzenie do diagnostyki nerwicy, zanieczyszczenia organizmu w różne szkodliwe środki. Urządzenie było wyposażone w efektywną obudowę dwa przełączniki i dwa wskaźniki jeden cyfrowy a drugi analogowy wyskalowany od -1 do +10 oraz zaznaczone obszary różnymi barwami (po prostu bajer), oraz zestawem różnych przewodów zakończonych różnymi końcówkami. Urządzenie przestało działać na wskutek wylania się baterii. Po otwarciu obudowy doznałem szoku !!! W środku ukazała się płytka przyrządu produkcji radzieckiej wyciągnięta żywcem z megaomomierza i podpięte równolegle dwa wskaźniki przełączane przełącznikiem 3 pozycje (poz.1 wskaźnik analogowy, poz.2 wskaźnik cyfrowy, poz.3 dwa wskaźniki równocześnie) Druki przełącznik zmieniał zakresy. Badanie polegało na położeniu lewej dłoni na jednej elektrodzie w kształcie grzybka z mosiądzu, a drugą dotykano w różnych częściach ciała (dodam, że jako drugą elektrodę stosowano też różne kształty z różnych materiałów przewodzących). Koszt takiej diagnostyki (pomiaru rezystancji ciała) wynosił 100 pln, a po kuracji 70 pln oczywiście naiwnych pacjentów było multum.
    Jeśli chodzi o biorezonans to może jest dobry przy rehabilitacji ludzi po różnych urazach na zasadzie biodynamiki (pobudzanie, stymulację układu nerwowego odpowiadającego za pracę mięśni przez generowanie impulsów z różną częstotliwością i amplituudą). Ale nie do diagnostyki i analityki. Jak by to się sprawdzało to żadna przychodnia i szpital nie wydawałby miliony złotych na sprzęt diagnostyczny i analityczny. Kupiłby jedno takie urządzenie „MORA”, a może nawet więcej i koszty były by zredukowane.
    To jest według mnie żyrowanie na naiwności ludzkiej w myśl powiedzenia „tonący chwyta się brzytwy”
  • #10 6347089
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 693
    Czyli było to kolejne wcielenie Synchrometru Huldy Clark ;)

    To i tak było dużo w tym urządzeniu przecież mogła być tylko złowieszczo migająca dioda w sinym kolorze :D

    Ja właśnie od jakiegoś czasu śledzę temat Zappera od czasu jak mi znajomy przyniósł jeden taki kupiony za 200$ (dwieście $) stąd:

    http://www.huldaclarkzappers.com/

    Cała zawartość tej strony to jedna wielka ściema a do tego sprzedawane urządzenie jest nie dość, że niezgodne z opisem to jeszcze niebezpieczne.

    Badanie ustrojstwa wykazało, że skala ma się nijak do tego co wychodzi z urządzenia

    50Hz -> 592 Hz (czyli prawie 12 razy więcej)
    1000 Hz -> 889Hz

    5000 Hz -> 1600 Hz (czyli ponad 3 razy niżej)

    40000 Hz -> 10210 Hz (czyli ok. 4 razy mniejsza)

    90000 Hz -> 307 000 Hz (czyli ponad 3 razy więcej)

    Prąd wyjściowy.

    Zmierzony prąd zwarcia (czyli maksymalna wartość tego co układ może z siebie wypuścić ) wynosi 52 mA. Oznacza to, że w szczególnie niekorzystnych warunkach (wilgotna skóra po kąpieli) spora część tego prądu przepłynie przez nas i może nas po prostu ZABIĆ albo spowodować problemy z akcją serca !!!

    Najgorszą rzeczą jaką znalazłem w tym układzie to to, że mimo, że urządzenie nie ma kołka uziomowego, to pomiędzy dowolną elektrodą
    a kołkiem uziemiającym w gniazdku (to może też być kran, kaloryfer ) występuje napięcie 82V.

    Po rozebraniu urządzenia okazało się, że jest to jakaś gotowa przetwornica impulsowa - zasilacz, możliwe, że ładowarka z dodanym w środku generatorem na 555 (opakowanym w koszulkę termokurczliwą i upchanym między elementami przetwornicy). Napięcie 82V przechodzi przez kondensatory przeciwzakłóceniowe (jeden z nich łączy część sieciową z minusem na wyjściu przetwornicy).
    Całość dopełniają elastyczne opaski na ręce z elektrodami.

    Czyli ogólnie mówiąc potencjalne krzesło elektryczne dla ubogich i jeszcze podobno tym dzieci można traktować :shocked!:
    I wszystko za jedne 200$ !!!

    Aha i oczywiście w urządzeniu jest migająca dioda :D
  • #11 6347232
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #12 6347335
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    heh kolejna bzdura z cyklu superszmatka , magnetyzer...
    tym razem bardzo rozbudowana , to nie ma prawa niczego pomierzyc , moze delikatnie pobudzac miesnia ale sa rozwiazanie zdecydowanie tansze i skuteczniejsze.
  • #13 6347583
    marihires
    Poziom 30  
    Posty: 986
    Pomógł: 193
    Ocena: 129
    Panowie dochodzę do wniosku, że po co w dzisiejszych czasach robione są badania nad sieciami neuronowymi i EEG jeśli można hurtem zbudować "urządzenia lecznicze" na NE555 i sprzedawać je za krocie?
    Człowiek "uzdrowieje" z pieniędzy a my napełnimy kieszeń.
    A w dodatku umieszczę to:
    Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników
  • #14 6348238
    fortronik
    Admin Sprzętu Medycznego
    Posty: 3052
    Pomógł: 117
    Ocena: 319
    Z tej dziedziny to jeszcze spotkałem się z bardzo drogim urządzeniem około 2500 pln. Urządzenie dom regulacji biorezonansu organizmu. W skład urządzenia wchodziło: materac ze skaju z wszytym przewodem węglowym grzewczym takim, jakiego używa się w instalacjach grzewczych podłogowych. I magiczna skrzyneczka. A w niej zwykły regulator temperatury impulsowy na triaku. Coś w podobnie ogólno dostępnych kocy, czy poduszek elektrycznych za góra 200 pln. Panel czołowy magicznej skrzyneczki wyposażony w pokrętło i dwie diody czerwona i zielona, które miały sygnalizować uzyskanie biorezonansu ciała (czerwona tryb grzania, zielona uzyskanie temperatury). Materac uzyskiwał temperaturę około 40 C0. A efekt pozytywny, kiedy człowiek czuł delikatne szczypanie, swędzenie.
    To jest dopiero magia uzdrawiania
  • #15 6351860
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8475
    Pomógł: 386
    Ocena: 1051
    fortronik napisał:
    Z tej dziedziny to jeszcze spotkałem się z bardzo drogim urządzeniem około 2500 pln. Urządzenie dom regulacji biorezonansu organizmu. W skład urządzenia wchodziło: materac ze skaju z wszytym przewodem węglowym grzewczym takim, jakiego używa się w instalacjach grzewczych podłogowych. I magiczna skrzyneczka. A w niej zwykły regulator temperatury impulsowy na triaku. Coś w podobnie ogólno dostępnych kocy, czy poduszek elektrycznych za góra 200 pln. Panel czołowy magicznej skrzyneczki wyposażony w pokrętło i dwie diody czerwona i zielona, które miały sygnalizować uzyskanie biorezonansu ciała (czerwona tryb grzania, zielona uzyskanie temperatury). Materac uzyskiwał temperaturę około 40 C0. A efekt pozytywny, kiedy człowiek czuł delikatne szczypanie, swędzenie.
    To jest dopiero magia uzdrawiania


    Poprzez leżenie na takim materacu człowiek synchronizuje swoje bioprądy z częstotliwością sieci energetycznej - to pozytywne leczniczo, bo normalnie człowiek wędrujący świecie pełnym fal elktromagnetycznych (50Hz) robi to 'na siłę' przeciwstawiając się im, a przez to się męczy - dopiero uzyskanie stabilizacji częstotliwości swoich bioprądów z siecią daje czystą harmonię i pozwala człowiekowi 'płynąć' wsród otoczenia pełnego pól 50-hercowych.

    PS oczywiście żart - żeby niektórzy nie pomyśleli za 'dużo'.
  • #17 6363479
    fortronik
    Admin Sprzętu Medycznego
    Posty: 3052
    Pomógł: 117
    Ocena: 319
    Paweł Es. napisał:
    Najlepszy certyfikat dla "leczniczego" zappera :) chyba nie zraża klientów skoro go zamieszczają ?

    http://www.merlin-zdrowie.pl/?id=certyfikaty

    Ha, ha z ciekawości przeczytałem sobie certyfikaty z tej strony i co ciekawego zwróciło moją uwagę.
    Zobaczcie kto wydał ten certyfikat
    pozwoliłem sobie skopiować i wkleić
    1. Sam dystrybutor niebieski kolor ramki
    2. A na różowo zaznaczyłem najbardziej kompetentne laboratorium do spraw sprzętu medycznego pewnie się na tym znają :D

    To mi wygląda na bardzo dziwne i nieco cuchnące jeśli ktoś zacznie dochodzić jakiś praw.

    A tak na marginesie to tylko pod względem norm elektrycznych, nic więcej, a gdzie inne pomiary wymagane przy dopuszczeniu jako sprzęt medyczny.

    Chociaż już się spotkałem z opinią biegłego sądowego dom spraw mechaniki lotniczej który wydawał opinię na temat funkcjonowania aparatu rentgenowskiego. Zgodności z normami medycznymi UE. Oczywiście nawet nie znał norm które obowiązują, Nie znał zasady działania aparatu. Kompletne nemo!!!. Żenada gdy druga strona konfliktu poprosiła mnie o weryfikację opinii PANA Biegłego, to ta opinia do tej chili jest jak kawł na forach radiologicznych. Nawet ludzie ze strony zlecającego wydanie opinii mieli ubaw.
    Załączniki:
    • Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników silver_deklaracja01.gif (60.91 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #18 6363893
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 693
    Ja nie wiem co się czepasz laboratorium, przecież to urządzenie jest typowo wydobywcze - wydobywa pasożyty i zanieczyszczenia z człowieka ;)

    I te parametry układu DC: 6-9V, 300 mA .... ;)


    A swoją drogą to kto takich biegłych wyznacza do sprawy i kto daje im uprawnienia biegłego ?

    Chociaż ekspert do spraw lotniczych może się wypowiadać na temat ... PRZELATYWANIA promieni rentgenowskich przez czowieka i norm, które ...PRZELECIAŁ pobieżnie ;))

    Ale ogólnie mówiąc to żenada a nawet żenua ... i jeszcze Urząd Patentowy RP, który przyznaje patenty na takie badziewia ...

    A swoją drogą to się nie dziwię skoro pracownik jednej z Politechnik zgłosił do patentowania taki wyłącznik do urządzeń bateryjnych i chyba nawet była ochrona na ten "nowatorski" układ ...

    Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników
  • #19 6364247
    fortronik
    Admin Sprzętu Medycznego
    Posty: 3052
    Pomógł: 117
    Ocena: 319
    Taki układzik to w szkole średniej (technikum elektronicznego) pod koniec pierwszego roku, każdy z nas znał ale nikt przecież nie wpadł na to że tego nikt nie opatentował.:D

    Jeśli chodzi o biegłych to dana jednostka zwróciła się do Stowarzyszenia Inżynierów i Biegłych w pewnym mieście Polski. A że nie mieli innych to przysłali takiego. Pewnie by im niezła kasa uciekła (to było około 11000PLN) za bzdury na kartce A4 z logiem Stowarzyszenia.

    A tu jeszcze dorzucę ciekawostkę oczywiście musiałem usunąć nazwę i lokalizację Placówki z wiadomych względów. Jest to taka dygresja, na temat jakie kwalifikacje posiada personel medyczny w danej placówce.:cry: Humanistyczny :D :crazyeyes: :cry:
    Załączniki:
    • Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników 20080512025.jpg (34.2 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #20 6364936
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 693
    Ta humanistyczna załoga to brzmi zupełnie jak kulturotwórcza rola wojska, o której mówiono mi na studium a, której to roli wyniki można było obserwować gdy kolejne roczniki szły do cywila nawalone jak stodoła, wyjące i tłukące co im pod rękę wpadło ;)
  • #21 6366292
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49109
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Paweł Es. napisał:
    Na stronie 482, urządzenie wykrywające wszystko:
    Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak to jest generator Hartleya na transformatorze o przekładni 10.6 :D

    Z użyciem swojego ciała jako opornika do zasilania bazy tranzystora:
    Cytat:
    The next most useful device to have is a Syncrometer.TM It
    lets you diagnose yourself and monitor your progress until you
    are cured. It consists of an audio oscillator circuit with your
    body as part of the circuit
    .

    Może to mieć taki skutek, że amplituda, a może i częstotliwość generatora będą
    modulowane zmianami rezystancji ciała - może przy odrobinie słuchu muzycznego
    da się w tym usłyszeć rytm serca, bo przepływ krwi z tętnicach zmniejsza opór?

    Paweł Es. napisał:
    urządzenia te zostały twórczo dopracowane z wykorzystaniem najnowszych metod psychologii
    i BDPN (Biorezonanowego Drenowania Portfela Naiwnych) do postaci obecnych prezentowanych w linkach ...

    Fakt - że też komuś się chciało w tym stylu (BDPN) napisać ponad 600 stron...
  • #22 6369569
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 693
    Tu można posłuchać jak "wielka" Hulda obsługuje Synchrometr wykrywający wszystko, ja na moje muzykalne ucho, to za każdym razem brzmi to w takt dociskania sondy do ręki, że też nikt tego nie zauważa :))










    Zastanawiam się czy ta kobieta świadomie wciska kit czy też uwierzyła, jak ktoś jej z tym generatorem kit wcisnął ?



  • #23 6731593
    rzuber
    Poziom 20  
    Posty: 545
    Pomógł: 3
    Ocena: 19
    Ożywie nieco ten temat, gdyż ostatnio sam zacząłem się leczyć metodami alternatwnymi. Najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest to, że rzeczywiscie to narazie działa. Może sobie wkręcam - nie wiem w każdym razie coś w tym jest.

    Piszecie, że to nabijanie ludzi w butelkę na zasadzie wyzysku za zdrowie, ale druga strona barykady jest jeszcze mniej ciekawa. Konwencjonalna medycyna to przede wszystkim koncerny farmaceutyczne i ich ogromna influencja na medycyne akademicką oraz na lekarzy. Przemysł farmaceutyczny to prawdziwa studnia do robeinia kasy (na świecie druga pod względem dochodów zaraz po zbrojeniówce), więc kto kogo bardziej robi w konia? Farmaceutom i lekarzom na reke jest gdy ludzie ciagle chorują - mają popyt na towar i usługi.

    Kolejny fakt to róznica stażu: medycyna naturalna - 4000 lat... medycyna klasyczna: 500 lat?

    Z aparatem Mora spotkałem się podczas terapi przeciwko pasożytom. Jako elektronik i umysł ścisły od razu zainteresowało mnie to urządzenie. Gdyby się nieco zastanowić, to jest w tym sporo sensu. Przecież wszystko an tym świecie drga i wszystko ma swoją czestotliwość rezonansową.

    Przede wszystkim by zacząć rozważania na ten temat należy otworzyć nieco umysł, bo my elektronicy z natury jestesmy sceptykami w tych dziedzinach. Zaraz zalatuje to horoskopami i znachorstwem.

    Są dość ciekawe teorie na temat drgań i przepływu energii, jak choćby teoria strun albo teoria przedstawiona np. w tym dokumencie:




    Jeśli skonfrontować to np. z tym dziwnym zjawiskiem (woda, która zapamiętuje informacje :/ ) :




    To wszystko zaczyna tworzyć dziwną na pozor nieskladna logikę.

    Oczywiście chciałbym jeszcze rozruszać ten temat, bo bardzo ciekawi mnie działanie tego aparatu, a ludzie tutaj odwalili kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o własne badanie tego tematu.

    Aparat MORA niestety jest urządzeniem dość rzadko spotykanym i bardzo drogim (cena na dzień dzisiejszy to ponad 100 000 zł ) by móc się do niego dobrać.
  • #24 6732325
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49109
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    A co ma teoria strun do leczenia? Na razie nie ma żadnego potwierdzenia teorii strun - z tego, co słyszałem,
    jedyna jej zaleta to taka, że jest ładna - tak się spodobała części teoretyków, że nie chcą z niej zrezygnować,
    i koniecznie chcą, żeby się potwierdziła - tylko jest to teoria, z której jak dotąd nic nie wynika, i nie wiadomo,
    na czym miałoby polegać jej potwierdzenie. Jeśli ktoś do propagowania jakiejś metody leczenia powołuje się
    na teorię strun - możemy mieć całkowitą pewność, że on tylko używa chwytliwych haseł, żeby nas naciągnąć.

    Leczenie ma to do siebie, że subiektywne oceny jego rezultatów są bardzo zawodne - nauka coraz bardziej
    to odkrywa,ii stara się wypracować metody badań dające możliwie obiektywne wyniki. To daje dużo możliwości
    oszukiwania pacjentów przez "medycynę alternatywną" - wystarczy im powiedzieć, że jakaś alternatywna metoda
    działa, i pacjentom się wydaje, że ich zdrowie się poprawia, i dają ciężkie pieniądze za bezwartościową "terapię".

    Aha, powklejałeś do postu coś, czego moja przeglądarka nie umie zinterpretować. Paweł Es. też.
  • #25 6733821
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 693
    To są filmy z Youtube (linki do nich).

    Terapia MORA to z opisu wygląda jak "Syncrometer" skrzyżowany z Zapperem Huldy Clark, tyle, że dla picu obudowany w "kompjuter", lampecki i ekraniki (efekt psychologiczny).

    Ciekawe co można wyłapać dwoma elektrodami (o nieustalonej rezystancji styku z ciałem) z ciała pacjent oprócz zniekształconego sygnału EKG, zakłóceń sygnałowych od mięśni i przydźwięku sieciowego z harmonicznymi i zmiennej rezystancji skóry (zależnej np. od jej nieustalonej wilgotności) ????

    http://www.enervita.com.pl/show.php?aid=mora


    Owszem są metody rezonansowe atakowania różnych wirusów, bakterii i grzybów, jest na to przyznany patent, tyle, że częstotliwości są liczone w setkach MHz a nawet w dziesiątkach gigaherców (ze względu na wymiary atakowanych obiektów), bo aby być efektywną długość fali sygnału musi być zbliżona do rozmiaru obiektu.

    Nieaktywne linki skasowałem. Jasiek690
  • #26 6735893
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49109
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Mam pytanie - na stronie http://www.enervita.com.pl/show.php są dwa obrazki, które mają przedstawiać
    artykuły z gazet o klinice "Ener Vita", która ma stosować tę terapię (MORA) - i jest napisane, w których
    numerach gazet to ma być (niestety bez numerów stron) - czy ktoś mógłby to sprawdzić? i jeszcze: kto
    jest autorem tych artykułów? bo ja w gazecie już parę razy widziałem artykuł o jakiejś ponoć rewelacyjnej
    metodzie leczenia, w samych superlatywach, tylko jakoś nikt nie chciał się przyznać do jego napisania,
    a co do samej metody leczenia z innego źródła miałem informację, że ktoś (i to zdrowy) od tego zmarł.

    Na stronie kliniki jest sporo błędów - spojrzałem pobieżnie, i rzuciły mi się w oczy dwa: Adres Klinki:
    44-100 Gliwice, ul. Daszyńskiego 239, tel. (0-32) 234-09-99
    i Nowiny Gliwicike, 02.07.2008.

    Nieaktywne linki skasowałem. Jasiek690
  • #27 6855951
    Marek Sp
    Poziom 20  
    Posty: 1355
    Pomógł: 1
    Ocena: 139
    Może tak powiem : zeby to zrozumiec nalezy zapoznać sie z pracami dr. R Voll'a i pracami tez lekarza dr. Moora . ( Niemcy) . A to ze coś nie jest zrozumiale to nie znaczy ze nie istnieje :)
  • #29 6856269
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 693
    To, że dwóch doktorów coś tam napisało, to nie znaczy, że to od razu istnieje, im też się mogło wydawać lub błędnie zinterpretowali uzyskane wyniki. Margaryna też jest raz zdrowa a raz szkodliwa zależnie od aktualnie piszącego naukowaca (a często też jego patrona zleceniodawcy).

    Jakby te urządzenia były takie genialne, panacealne a wyniki powtarzalne to już dawno były by zawłaszczone przez jakiś duży koncern, który by tłukł na tym wielkie pieniądze a urządzenie stało by w większości gabinetów a może i domów prywatnych.

    Większość tych urządzeń (jakby nie obudowana "lampeckami" i wskazówkami) opiera się na pomiarze rezystancji pacjenta a różnicowanie schorzeń czy wykrywanie pasożytów na tej podstawie jest równie możliwe jak odtworzenie schematu wewnętrznego oraz dokładnych wartości elementów poniższego układu (prostszego niż to co się dzieje w ciele) NA PODSTAWIE POMIARU JEGO REZYSTANCJI NA ZACISKACH A I B CZY JEJ ZMIAN:

    Czy aparat MORA rzeczywiście działa? Opinie i doświadczenia użytkowników

    Zadanie:

    1. Znając aktualną rezystancję Rab=3kΩ, wyznacz prawdziwe (a nie tylko spełniajace równania) wartości rezystorów R1 do R32, jeżeli minutę temu Rab wynosiło 3.1 k (dla ułatwienia układ nie zawiera żadnych źródeł prądu).

    2. Podaj, po którym rezystorze pełznie tasiemiec uzbrojony (po zęby) zmieniając rezystancję całości. Określ długość tasiemca i ilość owsików na punktach lutowniczych.

    Za dodatkowe punkty:

    3. Wyznacz częstotliwość prądu doprowadzonego do zacisków A i B, który to prąd zabije selektywnie owsiki zamieszkujące lewą końcówkę rezystora R9.

    4. Określ stan uzbrojenia tasiemca na podstawie prądu płynącego przez zaciski A i B przy napięciu 9V przy założeniu, że nieznamy dokładnej struktury układu pomiędzy zaciskami a i b.

    ----------------------------------------------------------------------------------

    Powyższe w "przybliżeniu" oddaje problem znalezienia czegokolwiek na podstawie pomiaru dwupunktowego tyle, że w organiźnie "rezystorów" jest praktycznie nieskończenie wiele, dodatkowo występują rozproszone "bateryjki" a całość cały czas zmienia swoje wartości lokalne.
  • #30 6856348
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Posty: 4893
    Pomógł: 285
    Ocena: 956
    Paweł Es. napisał:


    Większość tych urządzeń (jakby nie obudowana "lampeckami" i wskazówkami) opiera się na pomiarze rezystancji pacjenta
    Dawno ,dawno temu za górami,za lasami ,na wydziale elektroniki PW studiując z pięknymi (innych nie było) koleżankami wymyśliłem pewne urządzenie oparte na pomiarze napięcia(a raczej SEM) wytwarzanego przez dwie elektrody Cu/Zn w środowisku kwaśnym,wszystko to po przeczytaniu w czymś medycznym,że kobieta w stanie podniecenia wydziela pewne naturalne lubrikanty o odczynie kwaśnym,elektrody w kształcie dwóch półrur mocowane na obwodzie nieprzewodzącego walca miały być montowane na czas pomiaru wewnątrz ,,obiektu badań" ....Rozumowałem,że która z ,,obiektów mierzonych" wytworzy na wydzielinie wyższe SEM ta będzie bardziej ,,skłonna" ku mej młodej i pięknej(wtedy) osobie a selekcja obiektów będzie absolutnie obiektywna.Wszystko to nie wypaliło bo pierwszy ,,obiekt" dał mi po gębie i rozpowiedział innym ,,obiektom" ,że ,,męski mężczyzna"(moja ksywa)jest absolutną świnią...Ciężkie jest życie badacza zjawisk nowych.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy aparatu MORA, urządzenia medycznego opartego na zasadzie biorezonansu, które ma diagnozować i leczyć choroby poprzez analizę sygnałów elektrycznych emitowanych przez ciało oraz terapię falami przeciwsobnymi. Użytkownicy forum Elektroda.pl wyrażają głównie sceptycyzm wobec skuteczności i zasad działania aparatu, wskazując na brak naukowych dowodów, mechanizmy działania oparte na pomiarze rezystancji skóry oraz efekt placebo. Wskazywano, że urządzenie jest podobne do innych pseudomedycznych aparatów, takich jak Syncrometer, Zapper Huldy Clark czy Bicom 2000, które również wykorzystują biorezonans i metody rezonansowe, lecz bez potwierdzonej skuteczności. Wiele wypowiedzi podkreśla, że pomiary są narażone na zakłócenia, a interpretacje wyników są subiektywne i często oparte na autosugestii. Poruszono także kwestie certyfikatów, które często dotyczą jedynie zgodności elektrycznej, a nie skuteczności medycznej. W dyskusji pojawiły się odniesienia do badań nad wpływem fal elektromagnetycznych na organizm, patentów na metody rezonansowe oraz krytyka pseudonaukowych teorii i praktyk. Wspomniano o terapii antynikotynowej z użyciem aparatu MORA oraz o podobnych urządzeniach stosowanych w medycynie alternatywnej. Podsumowując, forumowicze wskazują, że aparat MORA i podobne urządzenia nie mają potwierdzonej skuteczności medycznej i ich działanie opiera się głównie na efekcie placebo i sugestii, a ich konstrukcja elektroniczna jest często bardzo prosta i nieuzasadniona naukowo.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA