Witajcie. Jestem z zawodu elektronikiem ale nie pracuję z wysokimi częstotliwościami. Niedawno, z ciekawości poddałem się badaniu biorezonansem. Podobno to aparat jakiejś magicznej firmy za górę złota. Cały zabieg polega na teoretycznym przepływie prądu przez ciało. Jedna stała elektroda jest trzymana w lewej dłoni. Druga jest przykładana w okolicę paznokcia na prawej dłoni. Maszyna generuje jakieś częstotliwości z pasma kHz. Z tego co widziałem zaczyna od 30 kończy na 170. Teoretycznie urządzenie ma rozpoznawać nietolerancje pokarmowe, uczulenia, grzyby i sam nie wiem co jeszcze. Całe badanie polega na tym, że do szklanych fiolek, "technik" przykłada elektrodę, a następnie druga elektroda wędruje do palca. Urządzenie wydaje buczenia podobne do wykrywacza metalu i posiada okrągłą skalę wyskalowaną do 100, niestety bez żadnych jednostek. Operator zmienia jedynie tablice z próbkami i częstotliwości (wpisuje je ręcznie). Operatora izoluje od pacjenta magiczna, materiałowa biała rękawiczka. ale już elektrodę przykładaną do próbki trzyma gołą ręką
. Jeszcze większe zdziwienie wzbudził u mnie system okablowania. Bo wszystko było spięte przy użyciu najtańszych kabli z końcówkami bananowymi w gumowej/silikonowej zalewie. końcówki są męsko-damskie by można było łączyć wiele przewodów razem.
Sama sonda do próbek szklanych zrobiona była z klocka alu i wpięte do niej były dwa przewody - połączone ze sobą. Sama skrzynka "generatora" wyglądała szarlatańsko. klawiatura wykonana z przeźroczystych świecących guzików i jakiś soft obsługujący wyświetlacz LCD ok 6" . Menu oczywiście po ang
by wyglądało poważnie. Ale skala generowanej częstotliwości zrobiona już na diodach na wzór radia Unitra Rekord
. Mieliście do czynienia z takimi urządzeniami ? Może komuś udało się coś takiego rozebrać i stwierdzić co jest w środku ? Mnie osobiście samo badanie bawiło, bo wykonująca je kobitka zadawała dużo pytań. Oczywiście na wszystkie odpowiadałem inaczej niż było w rzeczywistości. Wynik badania różnież, totalnie nie pokrył się z moimi problemami
Może po za nietolerancją mleka, ale ją ma co 3 mieszkaniec PL . Zafascynowało mnie samo urządzenie bo było połączeniem dezajnu Radmora (toczone aluminiowe galki) z nowoczesnym oscyloskopem. Podrzućcie swoje odczucia
Pozdrawiam
Sama sonda do próbek szklanych zrobiona była z klocka alu i wpięte do niej były dwa przewody - połączone ze sobą. Sama skrzynka "generatora" wyglądała szarlatańsko. klawiatura wykonana z przeźroczystych świecących guzików i jakiś soft obsługujący wyświetlacz LCD ok 6" . Menu oczywiście po ang
Pozdrawiam