Hm... a skąd wiadomo, że diagnoza nie była prawdziwa? w jaki sposób to się okazało?
Wszelkie doświadczenia z leczeniem są obarczone błędem z powodu efektu placebo,
który powoduje najczęściej pozytywny wynik leczenia mimo bezwartościowej terapii.
Eliminacja efektu placebo jest trudna, i tylko nieliczni specjaliści to potrafią - a bez niej
jakiekolwiek oceny wartości leczniczej są bezwartościowe, bo wynik bardziej zależy
od innych czynników, niż od tego, czego wartość leczniczą próbuje się oceniać.
Jeśli byłoby prawdą, że trzech profesorów zaangażowało się w budowę urządzenia
do tej magnetostymulacji (zakładając, że słowo "profesor" jest tu użyte w znaczeniu,
jakie ma po polsku, bo po angielsku bywa używane do nazwania kogoś, kto zajmuje się
czymś zawodowo, choćby nie miał pojęcia o tym, czym się zajmuje), to powinny być
jakieś publikacje na ten temat - można by zwrócić się do tej firmy o informacje - zajrzeć
do nich, i zobaczyć, czy i jak je skomentowano. Szukałem przez Google - rzeczywiście
można znaleźć te nazwiska, ale o dziwo brak ich w publikacjach w poważnych pismach,
za to masowo w reklamach - może po prostu jakaś firma próbuje zrobić szybką kasę?
Swoją drogą, robi to dość fachowo - nie tak jak drobni oszuści na Allegro.
Sama strona z informacją o tych urządzeniach wygląda mocno podejrzanie - brak danych
o rejestracji firmy - takie dane z reguły podają uczciwe firmy, a tu nie znalazłem ich ani na
tej stronie, ani nawet na stronie firmy
firmy Med & Life, której produkty sprzedają.
Ta firma przedstawia długą listę
"Badania naukowe nad Systemem Viofor JPS", która
zawiera wyłącznie nazwy instytucji - np. "Zespół Szkół Specjalnych Nr 85 Warszawa".
To ja tak mam wrażenie, że autor tego nawet nie wie, co to jest badanie naukowe -
ciekawe, czy ci profesorzy, i te instytucje wiedzą o reklamach firmy "Med & Life"?
Chyba żadne badanie nie potwierdziło, że to urządzenie leczy, bo by się tym pochwalili.
Jeszcze dodam: strony z reklamą są na darmowym serwerze - tak, że nie musieli się
przedstawiać, żeby je tam umieścić. To się przydaje, gdy oszustwo wychodzi na jaw.
Ale speców od reklamy i tworzenia swojego wizerunku w Internecie mają znakomitych.