Do takiego trafa to jest dość proste: trafo ma mieć 3 kolumny, jedna na uzwojenie pierwotne, druga na wtórne,
trzecia z taką szczeliną, aby do uzyskania w niej strumienia magnetycznego równego temu, który przechodząc
przez uzwojenie wtórne daje na nim pełne napięcie, był potrzebny prąd równy założonemu prądowi zwarcia.
Powiedzmy, że uzwojenie wtórne miałoby 100 zwojów, a indukcja w kolumnie, na której jest nawinięte, przy
której uzyskiwałoby się potrzebne napięcie, wynosiłaby 1T; chcemy mieć prąd zwarcia 100A - te 100A * 100
zwojów daje 10kA; do uzyskania 1T w powietrzu potrzeba 800kA/m, czyli szczelina powinna mieć 1.25cm -
przy założeniu, że: (1) przenikalność samego rdzenia jest tak duża, że można ją uważać za nieskończoną;
(2) kolumny druga i trzecia mają taki sam przekrój (tak w zasadzie powinno być); (3) grubość szczeliny jest
mała w porównaniu do do przekroju kolumny rdzenia (np. dla kolumny 5x5 cm jest OK, dla 1x1 nie).
Wielkość indukcyjności rozproszenia możesz policzyć tak, jak liczysz zwykłą indukcyjność cewki, usuwając
(do tych obliczeń, nie fizycznie) tę część rdzenia, na której jest druga cewka, lub dokładniej: zakazując polu
magnetycznemu pierwszej cewki przechodzić przez drugą (taki zakaz odpowiada idealnemu zwarciu cewki).