Jeżeli spawarka powoduje zadziałanie zabezpieczenia na sieci 230V, to ta sama spawarka podłączona poprzez inne urządzenia (dowolne, nie powodujące znacznego obniżenia parametrów spawania) do tego samego zabezpieczenia zawsze spowoduje jego zadziałanie.
Jeżeli rozpatrzysz moc pobieraną przez Twoją spawarkę to okaże się, że owszem, po przyłączeniu spawarki na 380V prąd pobierany poprzez spawarkę spadnie, ale moc nie, tak więc cokolwiek byś podłączył pomiędzy spawarkę będzie to musiało pobierać moc równą mocy pobieranej przez spawarkę oraz dodatkową moc potrzebną na własne potrzeby tego urządzenia czyli. tzw straty przetwarzania. Nie wdając się w matematyczne rozważania moc pobierana z sieci przez takie urządzenie będzie zawsze większe od mocy pobieranej przez spawarkę - a bezpiecznik wciąż ten sam.

(w kwestii formalnej, zabezpieczenie, a raczej jego prąd znamionowy jest w dużym uproszczeniu proporcjonalny do mocy maksymalnej, jaką można pobrać z sieci wg zasady Pmax=U*Imax; gdzie P-moc, U-napięcie sieci, I-prąd)
Czyli, żeby bazować na konkretnym przykładzie: (dane przykładowe) jeżeli Twoja spawarka do spawania potrzebuje 4kW (100A/40V) pobiera np. 17,4A/230V i bezpiecznik masz 16A (wybija po krótkim czasie spawania). Teraz podnosząc napięcie zasilania na 400V i pozostawiając tę samą moc (prąd spawania 100A/40V) prąd pobierany poprzez spawarkę będzie na poziomie 10A. Wygląda fajnie, bezpiecznik masz 16 a prąd potrzebny 10A, lecz aby to było możliwe trzeba z 230V zrobić 400V. Najprostszym sposobem na podniesienie napięcia jest zastosowanie transformatora. W takim wypadku mamy spełniony warunek 400V i 10A!

Ale te 10A jest za transformatorem, a on sam znów zasilany jest z 230V, a tutaj te 4kW znów dają prąd 17,4A

, i to jeszcze nie koniec, dodatkowe urządzenie po drodze zamieniające 230/400V (tu transformator) nawet gdy będzie miało sprawność 90% (co w zasadzie raczej między bajki należy włożyć), to wówczas aby an wyjściu mogło oddać 4kW będzie musiało samo pobrać ~4,45kW, a wtedy prąd zapotrzebowany będzie na poziomie 19,3A i zabezpieczenie zadziała jeszcze szybciej

. Ach, zapomniałbym, zamiast transformatora, można zastosować inne urządzenia przetwornice, falowniki itd, ale rezultat zawsze będzie taki sam (no może różnice będą w wartościach prądów itp, ale kierunek zawsze ten sam

)
Jak widzisz, chciałbyś (nie ty jeden) zrobić perpetum mobile.
Sugeruję w Twoim przypadku zmianę warunków przyłączenia w Zakładzie Energetycznym i zmianę przyłącza wraz z zabezpieczeniem na większe lub nawet przyłącza i licznika na 3-faz.
W trakcie gdy pisałem te wywody doszło kilka nowych postów - piszesz, że masz zasilanie 3x20A - czyli masz instalację trójfazową czy to są trzy bezpieczniki na tej samej "fazie" tylko na różnych obwodach?
I wreszcie jaka to spawarka, która nie ma regulacji prądu spawania?
Najprościej - oczywiście - jest zmniejszyć prąd spawania, ale wtedy mogą być problemy z samym procesem spawania.

Regulator prądu spawania, jedyne co może zrobić to go zmniejszyć, a twoje zabezpieczenie "wybijając" po czasie reaguje na trwałe przeciążenie a nie prądy chwilowe, tak więc tylko obniżenie parametrów spawania może poprawić tu sytuację, bo wtedy np. nie będzie już 100A/40V tylko 60A/40V co w rezultacie daje 2,4kW -> 10,4A/230V. Ale jakie to będzie spawanie...