Przetwornica ma obniżać 24V na 0-20V. Maksymalny prąd _wejściowy_ 5A. Częstotliwość pracy 33kHz (niestety, nie mogę jej zmienić). Cały układ już jest, brakuje tylko odpowiedniego dławika. Po podstawieniu jakiegoś przypadkowego układ działa, ale za mocno grzeje się tranzystor kluczujący (15N03L). Na bramce tranzystora coś dziwnego (pomiar między źródłem a bramką, stabilizacja Uwyj na 9V)
1dz=5V. Względem masy na bramce jest wręcz książkowy prostokąt.
Czy mi się zdaje, czy te 'schodki' sterujące klucz mają trochę za małą amplitudę?
Dioda nie grzeje się prawie wcale. Na czym łatwo dostępnym z demontażu możnaby nawinąć odpowiedni dławik, i jakie powinien mieć parametry konstrukcyjne? Ewentualnie, czy jest sens próbować uruchomić ten układ? Może trzebaby zmienić sterownik bramki?
EDIT: po zmianie sterowania feta - teraz impulsy zamiast 3V mają 10V, i brak napięcia ujemnego na bramce:
(nadal 1dz=5V) mosfet grzeje się odrobinkę mniej... więc problem raczej nie w tym sterowaniu.
1dz=5V. Względem masy na bramce jest wręcz książkowy prostokąt.
Czy mi się zdaje, czy te 'schodki' sterujące klucz mają trochę za małą amplitudę?
Dioda nie grzeje się prawie wcale. Na czym łatwo dostępnym z demontażu możnaby nawinąć odpowiedni dławik, i jakie powinien mieć parametry konstrukcyjne? Ewentualnie, czy jest sens próbować uruchomić ten układ? Może trzebaby zmienić sterownik bramki?
EDIT: po zmianie sterowania feta - teraz impulsy zamiast 3V mają 10V, i brak napięcia ujemnego na bramce:
(nadal 1dz=5V) mosfet grzeje się odrobinkę mniej... więc problem raczej nie w tym sterowaniu.